Sprawa w sądzie za udzielenie informacji.

  • Autor wątku Autor wątku blantka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

blantka

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
21
Witam.
Jakiś czas temu zadzwoniłam do osoby zajmującej się kadrami w zakładzie pracy, w którym zatrudniony jest ojciec. Ojciec potrzebował zaświadczenia, że się uczę, jednak nie powiadomił mnie, w jakim celu to zaświadczenie jest potrzebne zakładowi pracy. Zadzwoniłam zatem do kadr, by dowiedzieć się, po co to zaświadczenie mam im dostarczyć. Facet, z którym rozmawiałam, powiedział, że ojciec stara się o dofinansowanie na wczasy (dodam, że rodzice są po rozwodzie, ojciec nie mieszka z nami, ma ograniczone prawa i zasądzone alimenty). Podziękowałam mu za rozmowę i to był mój jedyny kontakt z nim.

Problem jest taki, że po tej rozmowie powiedziałam ojcu, że wiem już po co mu to zaświadczenie, powiedziałam mu również z kim rozmawiałam. Wtedy on się zdenerwował i zaczął mnie wyzywać, a także stwierdził, że mój informator jest niekompetentny. Oczywiście zaświadczenia nie dostarczyłam. Teraz dostałam smsa od ojca, że ten informator podał mnie do sądu. Chciałam dowiedzieć się, czy ma on jakieś podstawy prawne, by zgłaszać mnie do sądu i za co?
Z góry dziękuję.
 
blantka napisał:
że ten informator podał mnie do sądu.
a skad pani wie,że pania,poza smsem od ojca?
blantka napisał:
czy ma on jakieś podstawy prawne, by zgłaszać mnie do sądu i za co?
Tego nie wie nikt, dopóki nie przyjdzie pisemko - z opisu wynika jednak,ze to bardziej pani ojciec próbował wyłudzić świadczenie nienaleźne, wiec to on ma bardziej powody do obaw.....
 
Ostatnia edycja:
No właśnie jak na razie wiem tylko o tym z smsa ojca, żadnego wezwania czy czegoś jeszcze nie otrzymałam, ale po prostu ta wiadomość bardzo mnie przestraszyła, dlatego zadałam pytanie tutaj. Dziękuję :)
 
Powrót
Góra