Sprawa z zagranicznym sprzedawcą z allegro

  • Autor wątku Autor wątku ukkuli
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

ukkuli

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
2
mam problem z czeskim sprzedawcą z allegro (tzn jego czeską filią - aukro). Nie wygrałam pewnej aukcji (moja oferta była druga), po kilku dniach skontaktował się ze mną sprzedawca twierdząc, że osoba która wygrała aukcję nie odpowiada i zaproponował, ze sprzeda mi przedmiot za wylicytowaną przeze mnie kwotę. Zgodziłam się i posłałam mu pieniądze, ale (wiem - beznadziejna głupota ;/) poza allegro/aukro. Najpierw ściemniał, że wyśle, potem się nie odzywał w końcu napisał, że przedmiot mu "córka stłukła" i odeśle pieniądze, potem, że nie ma pieniędzy i mam czekać bo jak będzie miał to mi pośle... Od wysłania pieniędzy minął prawie miesiąc i pomału tracę nadzieję, że mi je odda po dobroci.

Moje pytanie - gdzie mam się w tej sprawie udać - do sądu, na policję? Moja sprawa musi być do wygrania, bo mam całą korespondencję, potwierdzenie nadania i odbioru pieniędzy. Nie mam adresu sprzedawcy, tylko miasto, ale o to można wystąpić do allegro/aukro. Facet miał jakieś pozytywne komentarze jako kupujący więc pewnie mają jego właściwy adres. Myślę, że na wniosek prokuratora powinni te dane udostępnić. Pieniądze posłałam przez Western union - musiał je odebrać z dowodem osobistym więc mam potwierdzenie (możliwe, że spisali numer dowodu przy odbiorze).

Proszę o poradę gdzie mam się udać i jakie mam szanse na odzyskanie tego sądownie. Czy to jest duże utrudnienie, że sprawa jest międzynarodowa? W końcu jesteśmy w Unii...
 
Ile przelałeś? marne szanse na odzyskanie kasy...
 
1.300 zl (tysiąc trzysta)

Proszę o konkretną pomoc gdzie się udać, co wypełnić. Czy w razie czego złożenie papierów w czeskim sądzie/czeskiej policji ułatwi sprawę? Mam znajomych z Czech - mogliby mi pomóc przetłumaczyć papiery. Czy to dobry pomysł, żeby to tam zgłaszać, czy bez różnicy?
 
Powrót
Góra