M
mateusz1566
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam bardzo serdecznie!
Mam na imię Mateusz i chciałbym zapytać o poradę dotyczącą sytuacji mojego syna.
Mianowicie, pierwszy semestr w szkołach dobiega końca i jak co roku wystawiane są oceny semestralne z zachowania (wychowawca zaproponował mu ocenę wzorową - początkowo).
Syn wrócił do domu i poinformował mnie o tym. Tego samego dnia doszło do dyskusji między synem a innymi członkami jego klasy (na prywatnej grupie klasowej na Facebooku). Tematem było to, że dwie osoby z klasy nie poinformowały reszty o kartkówce (o której dowiedziały się od nauczyciela) i nauczyły się na nią same. Dzieciaki się zdenerwowały (3 klasa gimnazjum więc każda ocena sie liczy) i sprzeczały między sobą. Syn użył kilku niecenzuralnych słów (ale nie były one kierowane w strone któregokolwiek z kolegów (nie obrażał nikogo)).
Następnego dnia, jedna z osób z klasy zaniosła wychowawcy skany tej dyskusji i na tej podstawie mojemu synowi obniżono ocenę z wzorowej na dobrą (praktycznie z dnia na dzień).
Nauczycielka bez podania powodu nazwałą go fałszywym, kłótliwym, kłamliwym i wulgarnym chłopakiem.
Sytuacja nie uległa poprawie, ocena dobra została.
Czy można kogoś oceniać na podstawie tak niepewnego dowodu jak Facebook ?
Pozdrawiam!
Pilnie potrzebuję odpowiedzi!
Mam na imię Mateusz i chciałbym zapytać o poradę dotyczącą sytuacji mojego syna.
Mianowicie, pierwszy semestr w szkołach dobiega końca i jak co roku wystawiane są oceny semestralne z zachowania (wychowawca zaproponował mu ocenę wzorową - początkowo).
Syn wrócił do domu i poinformował mnie o tym. Tego samego dnia doszło do dyskusji między synem a innymi członkami jego klasy (na prywatnej grupie klasowej na Facebooku). Tematem było to, że dwie osoby z klasy nie poinformowały reszty o kartkówce (o której dowiedziały się od nauczyciela) i nauczyły się na nią same. Dzieciaki się zdenerwowały (3 klasa gimnazjum więc każda ocena sie liczy) i sprzeczały między sobą. Syn użył kilku niecenzuralnych słów (ale nie były one kierowane w strone któregokolwiek z kolegów (nie obrażał nikogo)).
Następnego dnia, jedna z osób z klasy zaniosła wychowawcy skany tej dyskusji i na tej podstawie mojemu synowi obniżono ocenę z wzorowej na dobrą (praktycznie z dnia na dzień).
Nauczycielka bez podania powodu nazwałą go fałszywym, kłótliwym, kłamliwym i wulgarnym chłopakiem.
Sytuacja nie uległa poprawie, ocena dobra została.
Czy można kogoś oceniać na podstawie tak niepewnego dowodu jak Facebook ?
Pozdrawiam!
Pilnie potrzebuję odpowiedzi!