K
Klekle123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2016
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
Sytuacja wygląda następująco. Posiadamy 2 działki, w takim układzie jak na zdjęciu (zaznaczone na czerwono). Budujemy na tych dwóch działkach dom. Do drogi przylega parking równoległy, który także widać na zdjęciu. Od końca parkingu do zjazdu jest 5 miejsc parkingowych. Gdy wyjeżdża się z drogi wewnętrznej i wszystkie miejsca parkingowe są zajęte to widoczność jest bardzo ograniczona. Ze względów praktycznych, a także bezpieczeństwa postanowiliśmy, że wystąpimy do Zarządu Dróg Powiatowych o bezpośredni zjazd z drogi publicznej do działki przyległej do drogi. Podnieśliśmy kwestię bezpieczeństwa, że bezpośredni zjazd spowodowałby, że maksymalnie 3 pojazdy zamiast 5 zasłaniałyby widoczność, a także, że wyjeżdzając z działki byłaby możliwość ciągłej obserwacji drogi, natomiast manewrowanie przez drogę wewnętrzną nie pozwala na ciągłą obserwację. Otrzymaliśmy decyzję odmowną, której się spodziewaliśmy bo już składając wniosek dostaliśmy nieoficjalną informację, że z racji parkingu będzie odmowna ponieważ nie chcą tracić dwóch miejsc parkingowych. Złożyliśmy, więc odwołanie do SKO. Po rozpatrzeniu sprawy SKO uchyliło decyzję w całości z racji błędów formalnych takich jak brak powiadomienia przez Zarząd Dróg w odpowiednim terminie o wizji lokalnej ,a także na brak dostatecznych dowodów zgromadzonych przez Zarząd Dróg w kwestii bezpieczeństwa, natężenia ruchu, odległości zjazdów itp. więc w skrócie nie mieli na podstawie czego wydać decyzji. Teraz Zarząd Dróg chce ponownie zrobić wizję lokalną i ponownie będzie rozpatrywać sprawę. Najprawodpodobniej decyzja znów będzie odmowna i ponownie odwołamy się do SKO.
Teraz przejdę do rzeczy - założmy, że przegramy tę sprawę w SKO i później w WSA. Czy moglibyśmy złożyć wniosek jeszcze raz, ale wcześniej przepisując udział w drodze jednej z sąsiednich działek tak aby nie mieć dojazdu do drogi publicznej. Czy w takiej sytuacji Zarząd Dróg Powiatowych musiałby wydać pozwolenie na zjazd? Jak wyglądałaby sytuacja pozwolenia na budowe, które obecnie posiadamy. Bardzo bym prosił o odpowiedź, a także o jakieś rady jak jeszcze możemy się przygotować do wizji lokalnej, jakie kwestie podnieść we wniosku.
Dodam, że na długości całego parkingu są działki co mają taki bezpośredni zjazd. Również zdecydowana większość domów na tej drodze ma bezpośredni zjazd, tyle, że nie mają parkingu. Zjazdy te są w niektórych przypadkach bliżej siebie niż w naszym wniosku.
Sytuacja wygląda następująco. Posiadamy 2 działki, w takim układzie jak na zdjęciu (zaznaczone na czerwono). Budujemy na tych dwóch działkach dom. Do drogi przylega parking równoległy, który także widać na zdjęciu. Od końca parkingu do zjazdu jest 5 miejsc parkingowych. Gdy wyjeżdża się z drogi wewnętrznej i wszystkie miejsca parkingowe są zajęte to widoczność jest bardzo ograniczona. Ze względów praktycznych, a także bezpieczeństwa postanowiliśmy, że wystąpimy do Zarządu Dróg Powiatowych o bezpośredni zjazd z drogi publicznej do działki przyległej do drogi. Podnieśliśmy kwestię bezpieczeństwa, że bezpośredni zjazd spowodowałby, że maksymalnie 3 pojazdy zamiast 5 zasłaniałyby widoczność, a także, że wyjeżdzając z działki byłaby możliwość ciągłej obserwacji drogi, natomiast manewrowanie przez drogę wewnętrzną nie pozwala na ciągłą obserwację. Otrzymaliśmy decyzję odmowną, której się spodziewaliśmy bo już składając wniosek dostaliśmy nieoficjalną informację, że z racji parkingu będzie odmowna ponieważ nie chcą tracić dwóch miejsc parkingowych. Złożyliśmy, więc odwołanie do SKO. Po rozpatrzeniu sprawy SKO uchyliło decyzję w całości z racji błędów formalnych takich jak brak powiadomienia przez Zarząd Dróg w odpowiednim terminie o wizji lokalnej ,a także na brak dostatecznych dowodów zgromadzonych przez Zarząd Dróg w kwestii bezpieczeństwa, natężenia ruchu, odległości zjazdów itp. więc w skrócie nie mieli na podstawie czego wydać decyzji. Teraz Zarząd Dróg chce ponownie zrobić wizję lokalną i ponownie będzie rozpatrywać sprawę. Najprawodpodobniej decyzja znów będzie odmowna i ponownie odwołamy się do SKO.
Teraz przejdę do rzeczy - założmy, że przegramy tę sprawę w SKO i później w WSA. Czy moglibyśmy złożyć wniosek jeszcze raz, ale wcześniej przepisując udział w drodze jednej z sąsiednich działek tak aby nie mieć dojazdu do drogi publicznej. Czy w takiej sytuacji Zarząd Dróg Powiatowych musiałby wydać pozwolenie na zjazd? Jak wyglądałaby sytuacja pozwolenia na budowe, które obecnie posiadamy. Bardzo bym prosił o odpowiedź, a także o jakieś rady jak jeszcze możemy się przygotować do wizji lokalnej, jakie kwestie podnieść we wniosku.
Dodam, że na długości całego parkingu są działki co mają taki bezpośredni zjazd. Również zdecydowana większość domów na tej drodze ma bezpośredni zjazd, tyle, że nie mają parkingu. Zjazdy te są w niektórych przypadkach bliżej siebie niż w naszym wniosku.
Załączniki
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja: