K
kalejdoskop
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 213
Proszę o opinie dotyczącą różnicy zdań pomiędzy Dyrekcją publicznej Szkoły Podstawowej, a rodzicami uczniów klas szóstych, w sprawie wystawiania ocen do dziennika (z wagą 6) z próbnych sprawdzianów szóstoklasisty, które regularnie organizuje szkoła ( co kilka tygodni), przy czym
ocena ze zwykłego sprawdzianu ( z przerobionego materiału klasy szóstej) ma wagę najwyższą = 4,
ocena z kartkówki ma wagę najniższą = 1.
Rodzice generalnie sprzeciwiają się wstawianiu ocen z próbnych
sprawdzianów, argumentując swoje stanowisko tym, że materiał klasy 6 nie został jeszcze przerobiony, że próbny sprawdzian ma na celu przygotowanie ucznia do formy i warunków w jakim się go pisze, a nie sprawdzania wiedzy ( której zdaniem rodziców uczniowie jeszcze nie zdobyli) stąd często bardzo słabe oceny, nie są odzwierciedleniem poziomu przyswojenia materiału klasy szóstej i są dla uczniów krzywdzące. Jako przykład podają, że ocena mierna z 2-3 sprawdzianów próbnych, może znacznie zaniżyć ocenę
końcową na świadectwie uczniom posiadającym same dobre oceny ze "normalnych" sprawdzianów i kartkówek.
Np.: Uczeń "piątkowy" przy tylko 3 ocenach miernych ze sprawdzianów próbnych szóstoklasisty, w obecnej sytuacji ocenę na świadectwie otrzyma najwyżej dostateczną, to z kolei spowoduje obniżenie punktów ze świadectwa i ograniczy możliwości dostania się do dobrych Gimnazjów.
Oceny wystawiane są z 3 przedmiotów: j. polskiego, matematyki i j. angielskiego.
Zdaniem Dyrekcji Szkoły ( oraz zespołu Nauczycieli) niższa waga ocen krzywdziłaby nauczycieli, którzy poświęcają swój czas i energię na sprawdzanie próbnych prac uczniów. W tym czasie nie mogą sprawdzać przecież innych testów, prac, czy kartkówek.
O zaniechaniu wystawiania ocen w ogóle nie może być mowy, ponieważ zdaniem Kadry Pedagogicznej cały materiał Szkoły Podstawowej ( już w październiku) został przerobiony ( j. ang, matematyka), natomiast j. polski wymaga od uczniów przede wszystkim umiejętności czytania
ze zrozumieniem nowo poznanego tekstu i wyciągania wniosków, a nie wiedzy stricte.
Ponadto Nauczyciele przedstawiają zagadnienia na sprawdziany próbne, które ich zdaniem zostały przerobione w klasach poprzednich.
Rodzice nie zgadzają się z twierdzeniem Nauczycieli,ich zdaniem materiał z matematyki nie został przerobiony, co łatwo udowodnić porównując ćwiczenia i zadania w nienaruszonym podręczniku i zeszytach ćwiczeń.
Czytanie tekstu ze zrozumieniem ( czego oczekuje się od ucznia) to jedna sprawa, ale przekształcanie wzorów (np.: konieczne było przekształcenie podanego w tekście wzoru na obliczanie stopni Fahrenheita, w taki sposób by obliczyć stopnie Celsjusza) nigdy nie było tematem lekcji. Podstawianie pod wzór i obliczenie wykonywali na jednej jedynej lekcji, ale przekształcenia wzoru na potrzeby obliczeń, nawet nie zahaczyli.
W j. polskim Uczniowie nie przerabiali do tematu "czym jest przydawka, a napisanie listu, podania i zaproszenia było zadane jako praca domowa jeden raz ( i nie sprawdzone).
Język angielski, podręcznik i ćwiczenia (od pierwszej klasy aż do szóstej) z powodu częstych absencji nauczyciela i braku zorganizowania zastępstw, przerabiane były tylko do połowy w każdym roku szkolnym.
Uczniowie czują się pokrzywdzeni, są też zestresowani takim obrotem sprawy. W WSO nie ma zapisu z którego wynika wystawianie ocen z próbnych sprawdzianów.
Mimo wszystko dyrekcja nie chce "odpuścić", ale nie podaje też odpowiedzi jaki ma cel w obniżaniu średniej ocen uczniom klas szóstych, tym bardziej , że żadna szkoła w okolicy nie praktykuje tego.
Jedynie na czym się opiera to " skrzywdzenie nauczycieli " którzy za swoja pracę nie mogliby wystawić oceny o wadze adekwatnej do wyciłku włożonego w sprawdzenie pracy ucznia (!!!)
Przytoczę pismo Kuratora opolskiego :
Kuratorium Oświaty w Opolu - Informacja na temat ocen za próbne egzaminy gimnazjalne.
Przy czym Dyrekcja stoi na stanowisku, że odnosi się ono do zupełnie innej szkoły, innego problemu i nie ma przełożenia na Szkołę Podstawową - nie wiadomo dlaczego?
Z relacji rodziców wynika, że dowiadywali się poprzez swoich znajomych , czy w innych szkołach podstawowych dzieje się podobnie. Okazuje się, że szkoły nie stawiają ocen z próbnych sprawdzianów, jedynie rozdają prace uczniów rodzicom w celu "popracowania z dzieckiem", (czasami dokonują oceny jedynie procentowej - bez przełożenia na ocenę do dziennika) i do takiego postępowania, rodzice w naszej szkole nie mieliby żadnych zastrzeżeń.
Problem jednak narasta. Im bardziej dyrekcja upiera się przy ocenianiu, tym bardziej rodzice się buntują. Kolejne spotkania nie pomagają. Co myślicie o tej sytuacji?
ocena ze zwykłego sprawdzianu ( z przerobionego materiału klasy szóstej) ma wagę najwyższą = 4,
ocena z kartkówki ma wagę najniższą = 1.
Rodzice generalnie sprzeciwiają się wstawianiu ocen z próbnych
sprawdzianów, argumentując swoje stanowisko tym, że materiał klasy 6 nie został jeszcze przerobiony, że próbny sprawdzian ma na celu przygotowanie ucznia do formy i warunków w jakim się go pisze, a nie sprawdzania wiedzy ( której zdaniem rodziców uczniowie jeszcze nie zdobyli) stąd często bardzo słabe oceny, nie są odzwierciedleniem poziomu przyswojenia materiału klasy szóstej i są dla uczniów krzywdzące. Jako przykład podają, że ocena mierna z 2-3 sprawdzianów próbnych, może znacznie zaniżyć ocenę
końcową na świadectwie uczniom posiadającym same dobre oceny ze "normalnych" sprawdzianów i kartkówek.
Np.: Uczeń "piątkowy" przy tylko 3 ocenach miernych ze sprawdzianów próbnych szóstoklasisty, w obecnej sytuacji ocenę na świadectwie otrzyma najwyżej dostateczną, to z kolei spowoduje obniżenie punktów ze świadectwa i ograniczy możliwości dostania się do dobrych Gimnazjów.
Oceny wystawiane są z 3 przedmiotów: j. polskiego, matematyki i j. angielskiego.
Zdaniem Dyrekcji Szkoły ( oraz zespołu Nauczycieli) niższa waga ocen krzywdziłaby nauczycieli, którzy poświęcają swój czas i energię na sprawdzanie próbnych prac uczniów. W tym czasie nie mogą sprawdzać przecież innych testów, prac, czy kartkówek.
O zaniechaniu wystawiania ocen w ogóle nie może być mowy, ponieważ zdaniem Kadry Pedagogicznej cały materiał Szkoły Podstawowej ( już w październiku) został przerobiony ( j. ang, matematyka), natomiast j. polski wymaga od uczniów przede wszystkim umiejętności czytania
ze zrozumieniem nowo poznanego tekstu i wyciągania wniosków, a nie wiedzy stricte.
Ponadto Nauczyciele przedstawiają zagadnienia na sprawdziany próbne, które ich zdaniem zostały przerobione w klasach poprzednich.
Rodzice nie zgadzają się z twierdzeniem Nauczycieli,ich zdaniem materiał z matematyki nie został przerobiony, co łatwo udowodnić porównując ćwiczenia i zadania w nienaruszonym podręczniku i zeszytach ćwiczeń.
Czytanie tekstu ze zrozumieniem ( czego oczekuje się od ucznia) to jedna sprawa, ale przekształcanie wzorów (np.: konieczne było przekształcenie podanego w tekście wzoru na obliczanie stopni Fahrenheita, w taki sposób by obliczyć stopnie Celsjusza) nigdy nie było tematem lekcji. Podstawianie pod wzór i obliczenie wykonywali na jednej jedynej lekcji, ale przekształcenia wzoru na potrzeby obliczeń, nawet nie zahaczyli.
W j. polskim Uczniowie nie przerabiali do tematu "czym jest przydawka, a napisanie listu, podania i zaproszenia było zadane jako praca domowa jeden raz ( i nie sprawdzone).
Język angielski, podręcznik i ćwiczenia (od pierwszej klasy aż do szóstej) z powodu częstych absencji nauczyciela i braku zorganizowania zastępstw, przerabiane były tylko do połowy w każdym roku szkolnym.
Uczniowie czują się pokrzywdzeni, są też zestresowani takim obrotem sprawy. W WSO nie ma zapisu z którego wynika wystawianie ocen z próbnych sprawdzianów.
Mimo wszystko dyrekcja nie chce "odpuścić", ale nie podaje też odpowiedzi jaki ma cel w obniżaniu średniej ocen uczniom klas szóstych, tym bardziej , że żadna szkoła w okolicy nie praktykuje tego.
Jedynie na czym się opiera to " skrzywdzenie nauczycieli " którzy za swoja pracę nie mogliby wystawić oceny o wadze adekwatnej do wyciłku włożonego w sprawdzenie pracy ucznia (!!!)
Przytoczę pismo Kuratora opolskiego :
Kuratorium Oświaty w Opolu - Informacja na temat ocen za próbne egzaminy gimnazjalne.
Przy czym Dyrekcja stoi na stanowisku, że odnosi się ono do zupełnie innej szkoły, innego problemu i nie ma przełożenia na Szkołę Podstawową - nie wiadomo dlaczego?
Z relacji rodziców wynika, że dowiadywali się poprzez swoich znajomych , czy w innych szkołach podstawowych dzieje się podobnie. Okazuje się, że szkoły nie stawiają ocen z próbnych sprawdzianów, jedynie rozdają prace uczniów rodzicom w celu "popracowania z dzieckiem", (czasami dokonują oceny jedynie procentowej - bez przełożenia na ocenę do dziennika) i do takiego postępowania, rodzice w naszej szkole nie mieliby żadnych zastrzeżeń.
Problem jednak narasta. Im bardziej dyrekcja upiera się przy ocenianiu, tym bardziej rodzice się buntują. Kolejne spotkania nie pomagają. Co myślicie o tej sytuacji?