M
mycha11
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
mąż został zwolniony z pracy w związku z likwidacją stanowiska, jednak z dniem odejścia pracodawca nie uregulował zapłaty wynagrodzenia (odprawa + 2 pensje zaległe) )- wcześniej byly juz problemy z terminowym wyplacaniem pensji. Po okolo 3 miesiącach od zwolnienia nadal na konto męża wpłynęła tylko niewielka część zaległego wynagrodzenia. Po kilkakrotnym ponaglaniu oraz wysłania wezwania do zapłaty- oczywiscie bez odzewu- zdecydowaliśmy się wejść na drogę sądową. Problemem było to, że nie mogliśmy obliczyć dokładnie kwoty brutto za jeden miesiąc, ponieważ w międzyczasie dłużnik częś wynagrodzenia zapłacił. Pomogła nam znajoma księgowa i wniesliśmy pozew do sądu. Po ok 2 miesiącach dostaliśmy nakaz zapłaty wraz z odsetkami.
Dzis mąż dzwonił do sądu z zapytaniem czy wyrok jest prawomocny, jednak okazało sie ze pracodawca wniósł sprzeciw.
Nie wiemy co jest w tym sprzeciwie ( domyślamy się tylko że może chodzi właśnie o tą kwotę brutto za jeden miesiąc- bo pozostałe są na 100% bez zarzutu), do czego doczepił się były pracodawca żeby tylko przedłużyć sprawę, ale chcialabym zapytać jak długo się czeka na dostarczenie nam takiego sprzeciwu.
Mąż w dalszym ciągu pozostaje bez stałej pracy, od czasu do czasu gdzieś dorabia, a domyślam się że po wniesieniu takiego sprzeciwu sprawa może się ciągnąć i ciągnąć.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
mąż został zwolniony z pracy w związku z likwidacją stanowiska, jednak z dniem odejścia pracodawca nie uregulował zapłaty wynagrodzenia (odprawa + 2 pensje zaległe) )- wcześniej byly juz problemy z terminowym wyplacaniem pensji. Po okolo 3 miesiącach od zwolnienia nadal na konto męża wpłynęła tylko niewielka część zaległego wynagrodzenia. Po kilkakrotnym ponaglaniu oraz wysłania wezwania do zapłaty- oczywiscie bez odzewu- zdecydowaliśmy się wejść na drogę sądową. Problemem było to, że nie mogliśmy obliczyć dokładnie kwoty brutto za jeden miesiąc, ponieważ w międzyczasie dłużnik częś wynagrodzenia zapłacił. Pomogła nam znajoma księgowa i wniesliśmy pozew do sądu. Po ok 2 miesiącach dostaliśmy nakaz zapłaty wraz z odsetkami.
Dzis mąż dzwonił do sądu z zapytaniem czy wyrok jest prawomocny, jednak okazało sie ze pracodawca wniósł sprzeciw.
Nie wiemy co jest w tym sprzeciwie ( domyślamy się tylko że może chodzi właśnie o tą kwotę brutto za jeden miesiąc- bo pozostałe są na 100% bez zarzutu), do czego doczepił się były pracodawca żeby tylko przedłużyć sprawę, ale chcialabym zapytać jak długo się czeka na dostarczenie nam takiego sprzeciwu.
Mąż w dalszym ciągu pozostaje bez stałej pracy, od czasu do czasu gdzieś dorabia, a domyślam się że po wniesieniu takiego sprzeciwu sprawa może się ciągnąć i ciągnąć.
Z góry dziękuję za odpowiedź.