Sprzeczka z nauczycielem od fizyki

  • Autor wątku Autor wątku chomikxpl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chomikxpl

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
1
Witam. Pytam tutaj ponieważ bardzo pilnie potrzebuję pomocy. Sprawa jest na prawde bardzo ważna i nie wiem co zrobić. Sprawa wygląda następująco: Ja stwiwrdzoną migrene, jestem podatny na zakażenia i bardzo dużo opuszczam w szkole ale staram się to w miare nadrabiać. Najwięcej nieobecności mam na fizyce i tutaj się zaczyna problem. Na 21 dotychczas zrealizowanych lekcji mam obecność tylko na 8 z nich :/ Opuściłem dwa sprawdziany. Po jednym z nich przyszedłem na drugi dzień i spytałem pana kiedy mogę go napisać bo nie lubie mieć zaległych sprawdzianów a pan powiedział "Teraz mi sie nie chce bo są zaraz święta, przyjdź do mnie po świętach". Po świętach była wycieczka klasowa i po wycieczce na lekcji podszedłem i znów spytałem "Kiedy mogę napisać ten sprawdzian który opuściłem" a pan na to ppodajże "Przyjdź do mnie za tydzień" to znów przyszedłem a pan na to "Teraz to już sobie go odpuść.". Było tak i z drugim sprawdzianem. No i dzisiaj przy wystawianiu propozycji pan mi mówi że nie ma z czego wystawić i wpisuje mi dwie jedynki za to że nie pisałem. Ja pytam dlaczego a on "Trzeba było je napisać" no więc przynajmniej spytałem "Kiedy mógłbym to poprawić? A pan na to "Już za późno". Mi się wydaje że sprawdzian można poprawić w ciągu 2tygodni od wpisania oceny. Jeżeli chodzi o frekwencję to przeliczyłem i w ciągu 2/3 tygodni mógłbym to nadrobić i byłoby to 2tygodnie przed końcem roku. Pan mi powiedział że mogę pisać egzamin klasyfikacyjny którego ja osobiście bym nie chciał. Zawsze mam około 80%frekwencji i 4 z fizyki a w tym semestrze nie poszło mi dobrze i mam następujące oceny z fizyki: 2, 1, 1. Nie wiem co mam robić i bardzo proszę o pomoc bo boje się tego czy zdam do następnej klasy. Zazwyczaj mam średnią ~4.0 a teraz nagle nie zdam? :( Co zrobić?
 
Przeczytaj statut szkoły, jestem prawie pewien, że znajdzie się tam podpunkt mówiący o Twoim uprawnieniu do poprawiania ocen wraz z opisem tego w jakich sytuacjach jak funkcjonuje owo uprawnienie.

Uprawnienie polega na tym, że norma prawna ( w tym przypadku statut) przewiduje dla adresatów danego rodzaju w danych warunkach możność pewnego zachowania (w tym przypadku Ty jako uczeń który ma prawo do poprawiania oceny), zaś adresat owego uprawnienia ( w tym przypadku nauczyciel) ma obowiązek zachowywać się w określony sposób wobec Ciebie.

Co to oznacza w praktyce? Jeżeli statut zezwala, to nauczyciel ma obowiązek pozwolić Ci to poprawić. Jeżeli statut nie będzie dla Ciebie obecnie przewidywał tego uprawnienia to pozostaje Ci egzamin klasyfikacyjny, bądź też poprawa przedmiotu, aczkolwiek inną możliwością jest jeszcze próba załatwienia tego za pośrednictwem wychowawcy, pedagoga i dyrektora. Mógłbyś opisać im w/w sytuacje w której to Ty chciałeś poprawiać sprawdzian, a nauczyciel nie zachował się w sposób co do którego zobowiązuje go statut (tj. powiedział że przed świętami mu się nie chce). Jeżeli wychowawca umywałby ręce, to proponuję pójść do pedagoga szkolnego i mu o tym opowiedzieć, w ostateczności dyrekcja, albo nawet kuratorium, aczkolwiek należy się dokładnie zastanowić nad tą ostatnią opcją, gdyż jestem pewien, że nauczyciel będzie usiłował się "mścić" poprzez nad wyraz częste pytanie Ciebie, czy też inne rzeczy mogące Ci utrudnić życie.

No i najważniejsze, wtajemnicz w sytuację rodziców i w razie gdybyś szedł do dyrektora, proponuje zabrać ze sobą jednego z rodziców, gdy ja uczyłem się w liceum, pamiętam że dyrekcja nie traktowała ucznia poważnie. Walcz o swoje prawa i daj znać jak Ci poszło.

Powodzenia.
 
Powrót
Góra