Sprzedałem skuter, kupujący straszy mnie sąde

  • Autor wątku Autor wątku david90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

david90

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
3
Witam,
mam taką sytuacje.
Sprzedałem skuter. Oczywiście sprawny był w 100%, kupujący wiedział co kupuje. Zresztą nic przed nim nie ukrywałem. Motorem jeździłem rok, zrobiłem bezawaryjnie 10tys kilometrów. Równy tydzień po sprzedaży, gościu do mnie dzwoni i mówi że skuter się popsuł - nie odpala. Straszy mnie że jeżeli nie zwrócę mu rzekomych kosztów naprawy złoży sprawę do sądu. I stąd pytanie: Czy ja odpowiadam za to, że ten skuter popsuł się po tygodniu od czasu zakupu?

Z góry dziękuje za wszystkie informacje.
 
Ok. A jeżeli wina wynikła ze strony nowego użytkownika? Mówiłem mu żeby odwiózł skuter to głupio się tłumaczył że drogi śliskie a ma ok z 70km więc niewiele. Jeżeli próbuje mnie oszukać jak można mu to udowodnić? Tylko sądownie?
 
Powrót
Góra