Sprzedany pojazd uległ uszkodzeniu po 9-10 mięsiącach. Kupujący obwinia sprzedawcę.

  • Autor wątku Autor wątku m.markeiwicz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

m.markeiwicz

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2026
Odpowiedzi
3
Dzień dobry,
Sprzedałem pojazd Peugeot 508 2.0 180km w śerpniu 2025r.
Pojazd na bierząco serwisowany, 2 000km przed sprzedażą wymieniono rozrząd z pompą wody.
Z końcem maja 2026 kupujący zadzwonił z informacją że zerwał się pasek rozrządu w trakcie jazdy i uszkdzony został cały silnik.
Dostarczono mu całą dokumendtację wymiany rozrządu, skontaktował się z serwisem który ten rozrząd wymieniał, ten stwierdził ze swoim rzeczoznawcą żę rozrząd prawidłowo zamontowany.
Pojazd zrobił tolko 20 000km. od wymiany, kupujący powołał się na rękojmię i próbuje obarczyć sprzedającego kosztami naprawy, twierdzi że to wada ukryta.
Co zrobić w takiej sytuacji??
 
"Zerwał się pasek rozrządu". W momencie sprzedaży pasek rozrządu był niezerwany. Zatem jaka "wada ukryta"? Może ktoś użytkował pojazd nieprawidłowo?
 
Dokładnie o to mi chodzi, ale czego on może dochodzić z tytułu rękojmii?
 
m.markeiwicz napisał:
Dokładnie o to mi chodzi, ale czego on może dochodzić z tytułu rękojmii?
Teoretycznie odstąpienia od umowy lub obniżenia ceny.
 
Dochodzić może, jednak jeżeli mówisz prawdę to szanse na to że cokolwiek ugra praktycznie zerowe. Jeżeli pasek był wymieniony zgodnie ze sztuką i zerwał się po 20k km niewidomo jakiej eksploatacji to spokojnie odrzuciłbym roszczenie. Oczywiście zachowaj sobie w celach dowodowych opinie rzeczoznawcy, że rozrząd był poprawnie wymieniony. Pasek można zerwać chociażby odpalając samochód z popychu
 
Jestem po kmolejnej rozmowie z kupujący, zatrudnili zewnętrznego rzeczoznawcę bo jak stwierdził nie ufają temu z serwisu.
Co w momencie kiedy faktycznie założyli wszystko poprawnie?
Wadliwe części?
Dochodzenie odszkodowania od producenta?
 
Tak jak powyżej - TEORETYCZNIE. Ty żądania nie uznajesz - bo dlaczego miałbyś uznać?
m.markeiwicz napisał:
Co w momencie kiedy faktycznie założyli wszystko poprawnie?
Wadliwe części?
Dochodzenie odszkodowania od producenta?

Czy TY czytasz komentarze?
Jeśli się poczuwasz - a najwyraźniej tak - to oddaj ludziom pieniądze, zostaw im samochód i będziesz zadowolony.
Odszkodowane od producenta? Czego? Samochodu? Ten samochód był gwarancji czy co?
 
Wg mnie to chyba jest kwe
forg napisał:
Odszkodowane od producenta? Czego? Samochodu? Ten samochód był gwarancji czy co?
Wg mnie ma na myśli producenta części.
 
m.markeiwicz napisał:
Jestem po kmolejnej rozmowie z kupujący, zatrudnili zewnętrznego rzeczoznawcę bo jak stwierdził nie ufają temu z serwisu.
Co w momencie kiedy faktycznie założyli wszystko poprawnie?
Wadliwe części?
Dochodzenie odszkodowania od producenta?
Ale co ciebie to obchodzi? To nie twoje auto i nie twój problem. Jak złapią gumę w trasie to też pojedziesz wymienić?
 
Pan_robotnik napisał:
Wg mnie ma na myśli producenta części.
A na rozrząd producent udziela gwarancji? Na opony udziela - ale przecież nie od przebicia. Tutaj doszło do zerwania. Które mogło powstać wskutek niewłaściwej eksploatacji.
 
Napiszę... humorystycznie.

Jak gość taki kozak, to zażądaj pełnej wiarygodnej dokumentacji godzina po godzinie przez okres użytkowania w tym wymiany płynów, jakich i kiedy, wymiany wszelkich pierdół jakich, i dlaczego, jazda po jakiego rodzaju nawierzchni itd. :) Udokumentowanie czy dokonywał sprawdzeń po takiej jeździe czy wszystko gra gitara ?. A i także czy dokonywał kontroli "doraźnych" pojazdu (ala przeglądy okresowe) zgodnie z wymogami producenta wskazanymi chociażby w Instrukcji użytkownika :)
Niech także w oparciu o wiarygodne dokumenty itd przedstawi kiedy zaczęły się pierwsze problemy z tym rozrządem i aby udokumentował co i jak i gdzie i w jaki sposób było robione :) Kto to stwierdził ?. Jak pominięto pierwsze oznaki, to dlaczego ? itd. itp etc.
Jak było robione bandanie techniczne, to szczegółowy "raport" co było sprawdzę, jak to udokumentowano, co stwierdzono itd.

Jak jechać, to po całości ! On się powołuje na tę rękojmię po takim okresie i kilometrach, to ty "kwity"
 
qwertu70 napisał:
(...) zażądaj pełnej wiarygodnej dokumentacji godzina po godzinie przez okres użytkowania w tym wymiany płynów, jakich i kiedy, wymiany wszelkich pierdół jakich, i dlaczego, jazda po jakiego rodzaju nawierzchni itd. :) Udokumentowanie czy dokonywał sprawdzeń po takiej jeździe czy wszystko gra gitara ?. A i także czy dokonywał kontroli "doraźnych" pojazdu (ala przeglądy okresowe) zgodnie z wymogami producenta wskazanymi chociażby w Instrukcji użytkownika
W żadnej instrukcji obsługi samochodu nie spotkałem się z wyznaczonymi okresami kontroli paska rozrządu, a jedynie z jego wymianą. Przeważnie nie ma możliwości skontrolować stanu paska rozrzadu, bo jest on zakryty obudową ww. paska. Zerwanie paska nie daje przeważnie wcześniejszych objawów; dopóki pasek jest w całości (i ma zęby), to napędza wałki rozrządu, pierwsza oznaka uszkodzenia paska którą może zauważyć przeciętny użytkownik to zerwanie paska albo ścięcię zębów, oba skutkują przeważnie natychmiastowym uszkodzeniem silnika. Żadne wymiany płynów eksploatacyjnych nie mają na to wpływu, co najwyżej wyciek oleju na pasek degraduje gumę i może przyczynić się do wcześniejszego zużycia paska - ale z powodu umiejscowienia paska za nieprzeźroczystą obudową taki wyciek też może być niediagnozowalny dla przeciętnego użytkownika samochodu. Żadna nierówna praca silnika, żadne stuki jak np. z zawieszenia nie są typowymi objawami przez zerwaniem paska rozrządu.

Natomiast jeżeli sprzedawca nie wymieniał paska rozrzadu sam, a robił to warsztat - to nie widzę możliwości obciążenia sprzedawcy jakimikolwiek roszczeniami. A nawet, gdyby wymieniał sam, to przejechanie przez samochód bezawaryjnie 20 tysięcy kilometrów samo w sobie świadczy o tym, że wymiana została wykonana poprawnie.
A faktem jest też, że części zamienne do samochodów są coraz gorszej jakości.
Ja bym reklamował pasek u producenta mając w ręku fakturę za wymianę w warsztacie.
 
Powrót
Góra