T
Tad3k
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2017
- Odpowiedzi
- 4
Witam.
Mam pewien problem.
Sprzedałem samochód, po czym zgłosiłem sprzedaż do ubezpieczyciela.
Niestety był problem z systemem i kazano mi dosłać skan umowy kupna-sprzedaży.
Uczyniłem to, umowa została przyjęta, ubezpieczyciel potwierdził zakończenie ubezpieczenia.
Po jakimś roku, odezwało się do mnie UFG.
Dostałem list, że zostanie na mnie nałożona kara 4tys zł, jeżeli nie ukażę umowy kupna-sprzedaży.
Zadzwoniłem do nich, wyjaśniłem, przesłałem mailem umowę kupna-sprzedaży.
Dzisiaj przyszedł do mnie kolejny list.
UFG stwierdziło, że mam im przesłać potwierdzenie z urzędu komunikacji, że złożyłem podanie o sprzedaży auta.
Tu jest problem, ponieważ nie jestem w tym momencie pewien, czy złożyłem to podanie do urzędu komunikacji, było to dawno.
Jeżeli okaże się w urzędzie, iż nie ma mojego podania, to mogę się jakoś bronić przed karą?
Właściwie ubezpieczyciel dostał zawiadomienie, nawet już zniósł ubezpieczenie, a to co w urzędzie komunikacji zostało, bądź nie zostało zrobione, chyba nie powinno ich jakoś specjalnie interesować?
Jak mam w takiej sytuacji zareagować?
Pozdrawiam.
Edit:
Czy sama umowa kupna-sprzedaży jest wystarczającym dowodem na zbycie auta?
Mam pewien problem.
Sprzedałem samochód, po czym zgłosiłem sprzedaż do ubezpieczyciela.
Niestety był problem z systemem i kazano mi dosłać skan umowy kupna-sprzedaży.
Uczyniłem to, umowa została przyjęta, ubezpieczyciel potwierdził zakończenie ubezpieczenia.
Po jakimś roku, odezwało się do mnie UFG.
Dostałem list, że zostanie na mnie nałożona kara 4tys zł, jeżeli nie ukażę umowy kupna-sprzedaży.
Zadzwoniłem do nich, wyjaśniłem, przesłałem mailem umowę kupna-sprzedaży.
Dzisiaj przyszedł do mnie kolejny list.
UFG stwierdziło, że mam im przesłać potwierdzenie z urzędu komunikacji, że złożyłem podanie o sprzedaży auta.
Tu jest problem, ponieważ nie jestem w tym momencie pewien, czy złożyłem to podanie do urzędu komunikacji, było to dawno.
Jeżeli okaże się w urzędzie, iż nie ma mojego podania, to mogę się jakoś bronić przed karą?
Właściwie ubezpieczyciel dostał zawiadomienie, nawet już zniósł ubezpieczenie, a to co w urzędzie komunikacji zostało, bądź nie zostało zrobione, chyba nie powinno ich jakoś specjalnie interesować?
Jak mam w takiej sytuacji zareagować?
Pozdrawiam.
Edit:
Czy sama umowa kupna-sprzedaży jest wystarczającym dowodem na zbycie auta?
Ostatnia edycja: