P
Peer93
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2017
- Odpowiedzi
- 27
Dzień dobry,
Jakiś czas temu kupiłam dywan. Okazało się, że z dywanem miał mało wspólnego, więc od razu napisałam do sprzedawcy (tego samego dnia, gdy odebrałam paczkę), że chce zwrócić produkt. Sprzedawca w ogóle nie odpowiadał na wiadomości, dopiero po napisaniu kilku, łaskawie odpisał.
Dywan odesłałam i czekałam na zwrot pieniędzy. Dokładnie tego dnia, gdy mijał czas na zwrot pieniędzy za dywan, sprzedawca o godzinie 23 napisał, że nie uznaje zwrotu, ponieważ dywan był używany. Oczywiście to kompletna bzdura, od razu po odebraniu produktu zgłosiłam chęć jego zwrotu. Mam to wszystko udokumentowane, kiedy odebrałam i kiedy zgłosiłam zwrot. Czekam teraz na zdjęcia od sprzedawcy z rzekomymi śladami użytkowania, natomiast jestem pewna, że sami je zrobią, aby tylko nie uznać zwrotu. Sprzedawca od początku unikał tego zwrotu i był opryskliwy.
Mało tego, napisał mi, że czeka do najbliższego piątku do opłaconą etykietę, aby mogli mi ten dywan odesłać, inaczej obciąża mnie kosztami magazynowania. Czy mają takie prawo? Jak rozwiązać taką sytuację? Podejrzewam, że zdjęcia dostanę po ich ustalonym piątkowym terminie, aby tylko naliczyć mi koszty magazynowania.
Jakiś czas temu kupiłam dywan. Okazało się, że z dywanem miał mało wspólnego, więc od razu napisałam do sprzedawcy (tego samego dnia, gdy odebrałam paczkę), że chce zwrócić produkt. Sprzedawca w ogóle nie odpowiadał na wiadomości, dopiero po napisaniu kilku, łaskawie odpisał.
Dywan odesłałam i czekałam na zwrot pieniędzy. Dokładnie tego dnia, gdy mijał czas na zwrot pieniędzy za dywan, sprzedawca o godzinie 23 napisał, że nie uznaje zwrotu, ponieważ dywan był używany. Oczywiście to kompletna bzdura, od razu po odebraniu produktu zgłosiłam chęć jego zwrotu. Mam to wszystko udokumentowane, kiedy odebrałam i kiedy zgłosiłam zwrot. Czekam teraz na zdjęcia od sprzedawcy z rzekomymi śladami użytkowania, natomiast jestem pewna, że sami je zrobią, aby tylko nie uznać zwrotu. Sprzedawca od początku unikał tego zwrotu i był opryskliwy.
Mało tego, napisał mi, że czeka do najbliższego piątku do opłaconą etykietę, aby mogli mi ten dywan odesłać, inaczej obciąża mnie kosztami magazynowania. Czy mają takie prawo? Jak rozwiązać taką sytuację? Podejrzewam, że zdjęcia dostanę po ich ustalonym piątkowym terminie, aby tylko naliczyć mi koszty magazynowania.