sprzedawca odmawia wymiany towaru na nowy i proponuję naprawę

  • Autor wątku Autor wątku elytnap
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elytnap

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
12
Witam,

Stan faktyczny: zakupiłem smartfon. Po paru miesiącach użytkowania ekran przestał działać. Zgłosiłem reklamację do sprzedawcy - zażądałem wymiany na nowy. Wybrałem to uprawnienie ze względu na fakt, że jest to aparatura na tyle tania z jednej strony i na tyle precyzyjnie montowana z drugiej, że naprawa w jakimś serwisie gsm zdaje się nie być wystarczająco profesjonalna. Sprzedawca w terminie ustawowym odpowiedział na reklamację. Odmówił jednak wymiany na nowy podnosząc, że żądany przeze mnie sposób jest nadmiernie kosztowny. Zaproponował jednocześnie dokonanie naprawy i w ten sposób przywrócenie zgodności towaru z umową.
Odmówiłem i przeszedłem do drugiej sekwensji z ustawy tj. do odstąpienia od umowy. Sprzedawca odpowiedział mi, że uprawnienie do odstąpienia od umowy mi nie przysługuje wobec faktu, że zaproponował mi naprawę zamiast wymiany na nowy.
Wszystko działo się na przełomie 2014/15.
Pytania:
1/ do dalszego załatwiania sprawy stosujemy nadal starą ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej czy może już nową ustawę konsumencką?
2/ wybór (wymiana/naprawa) należy do mnie. To jest jasne. Jeżeli sprzedawca nie jest w stanie sprostać żądaniu wymiany to czy mi przysługuje uprawnienie do odstąpienia/obniżenia ceny? Innymi słowy jeżeli sprzedawca zamiast wymiany proponuje mi naprawę to czy jestem zobowiązany z tego sposobu przywrócenia zgodności z umową skorzystać czy też od razu mogę od umowy odstąpić?

Pozdrawiam
 
http://www.uokik.gov.pl/faq_sprzedaz_konsumencka.php#faq1168

Jeżeli produkt ma wadę, kupujący może żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo usunięcia wady, może też złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo – o ile wada jest istotna – o odstąpieniu od umowy. Co ważne, sprzedawca może jednak nie uznać tego wyboru, co zależy np. od tego czy jest to pierwsza reklamacja, jaki jest charakter wady (istotna/nieistotna) oraz od łatwości i szybkości naprawy lub wymiany towaru. Przykładowo konsument żąda wymiany rzeczy albo naprawy, ale sprzedawca może odmówić spełnienia tego roszczenia, jeżeli jest niemożliwe do spełnienia albo w porównaniu z drugim możliwym sposobem doprowadzenia do zgodności z umową wymagałoby nadmiernych kosztów.

Należy przy tym pamiętać, że jeżeli przedsiębiorca odmówi i nie zaproponuje innego sposobu zadośćuczynienia, konsument może zmienić swój pierwszy wybór i żądać naprawy (jeżeli wcześniej domagał się wymiany), wymiany (jeżeli wcześniej żądał naprawy) bądź też może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo – jeżeli wada jest istotna – o odstąpieniu od umowy.

Sprzedawca ma obowiązek wymienić rzecz wadliwą na wolną od wad lub usunąć wadę w rozsądnym czasie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego.

Aby skuteczniej egzekwować swoje uprawnienia, warto również pamiętać jaka jest procedura przy składaniu oświadczenia o obniżeniu ceny oraz odstąpieniu od umowy. Mianowicie jeżeli konsument zainteresowany jest obniżeniem ceny, to w oświadczeniu powinien określić kwotę obniżki w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady. Jeżeli zaś chciałby złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy, to powinien pamiętać, że nie może tego zrobić, jeżeli wada jest nieistotna (czyli drobna, bagatelna, nieprzeszkadzająca w użytkowaniu rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem i celem).

Co ważne, jeżeli jest to pierwsza reklamacja wadliwej rzeczy, to sprzedawca zamiast obniżenia ceny albo zwrotu pieniędzy ma prawo zaproponować wymianę albo naprawę – niezwłoczną i bez nadmiernych niedogodności dla konsumenta. Niemniej decyzja należy do konsumenta. Sprzedawca może odmówić spełnienia żądania tylko pod warunkiem, że okaże się niemożliwe do spełnienia albo wymagałoby nadmiernych kosztów w porównaniu ze sposobem zaproponowanym przez sprzedawcę. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość rzeczy wolnej od wad, rodzaj i znaczenie stwierdzonej wady, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie narażałby kupującego inny sposób zaspokojenia.
 
@CDZ2015: dziękuję za wklejkę z UOKIKu niemniej nic mi w sprawie nie rozjaśniła.
Nadal nie wiem czy jeżeli sprzedawca odmówił mi wymiany zasłaniając się nadmiernością kosztów i zaproponował naprawę to czy ja mam obowiązek z tej propozycji naprawy skorzystać czy też mogę przejść od razu do odstąpienia od umowy.
 
najlepiej na przykładzie

kupiłeś samochód, 200 tys. zł wydałeś,
zepsuło się zamknięcie schowka w kokpicie,
żądasz nowego samochodu!
sprzedawca go wymienia? czy naprawia zamek za 20 zł?
 
jch15 napisał:
najlepiej na przykładzie

kupiłeś samochód, 200 tys. zł wydałeś,
zepsuło się zamknięcie schowka w kokpicie,
żądasz nowego samochodu!
sprzedawca go wymienia? czy naprawia zamek za 20 zł?
Bóg zapłać dobry człowieku!

elytnap napisał:
Zgłosiłem reklamację do sprzedawcy - zażądałem wymiany na nowy. Wybrałem to uprawnienie ze względu na fakt, że jest to aparatura na tyle tania z jednej strony i na tyle precyzyjnie montowana z drugiej, że naprawa w jakimś serwisie gsm zdaje się nie być wystarczająco profesjonalna.

A telefon kupowałeś gdzie? W serwisie? Czy u operatora? I jakbyś dokładnie przeczytał, to byś wiedział!
 
jch15 napisał:
najlepiej na przykładzie

kupiłeś samochód, 200 tys. zł wydałeś,
zepsuło się zamknięcie schowka w kokpicie,
żądasz nowego samochodu!
sprzedawca go wymienia? czy naprawia zamek za 20 zł?

fakt. ma to sens. dzięki.
 
CDZ2015 napisał:
Bóg zapłać dobry człowieku!



A telefon kupowałeś gdzie? W serwisie? Czy u operatora? I jakbyś dokładnie przeczytał, to byś wiedział!

telefon zakupiony w elektro sieciówce -- nie połączony żadnym kontraktem z operatorem.

wracając jeszcze do analogii z samochodem (dopiero teraz mi się nasunęło): schowek w kokpicie -- błacha usterka w stosunku do całej wartości. Jednak w moim przypadku padł ekran w telefonie z *dotykowym* ekranem czyli istotny element całości... To tak jakby w samochodzie padł ci silnik i skrzynia biegów jednocześnie -- niby nadal auto, można je rozpędzić z górki i działa klakson :-) no ale to dygresja bo z analogią nie dyskutuję i uważam za trafną.
 
Powrót
Góra