Sprzedawca zrzuca odpowiedzialność

  • Autor wątku Autor wątku masterix
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

masterix

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
6
Witam,

sytuacja: rodzice zakupili meble do łazienki w sklepie internetowym producenta (lub telefonicznie u nich po prostu). Meble przyjechały, trochę stały zanim rodzice je zamontowali (trwający remont łazienki). One przyjechały złożone, ale były oklejone folią. Po zdjęciu folii okazało się, że jedne drzwi mają zarysowanie. Ojciec zgłosił im to. Proponowali, że mogą przyjechać niby na miejsce na oględziny, ale że to potrwa i mocno naciskali, żeby wysłać do nich kurierem przesyłkę. W końcu zostało to wysłane firmą kurierską. Odebrali we wtorek o godz 10 i o 15 spisali protokół szkody. Rodziców poinformowali o tym fakcie dopiero w sobotę ok godziny 13. Teraz twierdzą, że wycenią przygotowanie nowych drzwi a rodzice mają walczyć o odszkodowanie od firmy kurierskiej. Czy to tak działa? Sami nalegali na to a teraz umywają ręce. Niestety firma słabo kontaktowa, jak tam się dzwoni to kobieta ciągle udaje, że jej w telefonie trzeszczy, ona nic nie wie, nie może nikogo innego poprosić do telefonu, jedynie przekazać jakąś wiadomość. Do tej pory nie przysłali wyceny to nawet jeśli tak mogą zrobić to jak ojciec ma złożyć reklamację, skoro nie może podać wartości uszkodzonego elementu?

Ogólnie wygląda to podejrzanie, tak jakby sami to uszkodzili, żeby się pozbyć problemu z klientem. Nie sprawdzili paczki od razu, bo uszkodzeń z zewnątrz niby nie było.

Jeśli potrzebne są jakieś szczegóły jeszcze to chętnie dopowiem.
Czy RPK coś tu pomoże?

Co zrobić w takiej sytuacji?

Pozdrawiam.
 
Nie wiem o co dokladnie chodzi z tym:

masterix napisał:
Odebrali we wtorek o godz 10 i o 15 spisali protokół szkody. Rodziców poinformowali o tym fakcie dopiero w sobotę ok godziny 13.

ale mając na uwadze to:

masterix napisał:
okazało się, że jedne drzwi mają zarysowanie.

wygląda na to, że wina leży po Waszej stronie - powinniście sprawdzić przy dostawcy stan towaru a nie czekać na "koniec" remontu.

Zawsze możesz także skorzystać z wyszukiwarki i przeczytać podobne/identyczne posty na forum: https://forumprawne.org/search.php .

Napisz dokładnie o co chodzi z tym

masterix napisał:
Odebrali we wtorek o godz 10 i o 15 spisali protokół szkody. Rodziców poinformowali o tym fakcie dopiero w sobotę ok godziny 13.

Jeśli powiedzmy firma otrzymała przesyłkę która okazała się uszkodzona (nie spisali protokołu szkody od razu) to wezwijcie firmę do wydania nieuszkodzonego towaru.

Jakie uszkodzenia są wpisane do protokołu?

W zasadzie możesz udać się do MRzK bo sprawa jest trochę zagmatwana.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za odpowiedź.

Pierwsza sprawa to oni wysłali towar jakimś swoim transportem, oklejone i chyba dawali możliwość zwrotu do 90 dni, więc faktycznie nie było sprawdzone od razu. Po ściągnięciu tych folii w czasie prac mogłyby się meble uszkodzić. Tak czy inaczej oni przyjęli reklamację i to chyba tyle w tej części.

Do sprzedawcy przesyłka dotarła w zeszły wtorek o 10:09. Spisanie protokołu nastąpiło o godzinie 15 tego samego dnia. A tatę poinformowali o protokole/szkodzie dopiero w sobotę o godzinie 13.

Że mogą odrzucić reklamację to rozumiem, ale teraz twierdzą nagle, że przesyłka uszkodzona i oni umywają ręce.

Czyli rozumiem, że mam wezwać sprzedawcę do wydania nieuszkodzonego produktu? Na podstawie jakiego paragrafu/przepisu dokładnie?

Uszkodzony jest narożnik drzwi, jakby ktoś nadepnął na to. Tylko dziwne dla mnie jest to, że takie uszkodzenie nastąpiło, bo paczka była owinięta 2 razy kilkuwarstwowym, sztywnym kartonem. Wiadomo, że mogło się tak pechowo przytrafić, ale "robi wrażenie".

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra