P
pbodu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2019
- Odpowiedzi
- 10
Witam
W tamtym tygodniu wystawiłam ogłoszenie grzecznosciowo sprzedaży samochodu znajomego (znajomy nie posługuje się internetem) w ogloszeniu bylo podane rok produkcji i przebieg (auto stalo uszkodzone na parkingu w warsztacie samochodowym dlatego nie mogłam sprawdzić przebiegu i wpisałam na oko, rok produkcji wpisałam błędnie, jednak jak się zorientowałam już nie mogłam zmienić danych to dopisałam w opisie z jakiego roku jest auto)
W opisie aukcji było napisane że samochód pochodzi z 2002 r i że jest uszkodzony. w piątek znajomy sprzedał auto
Był kupiec oglądał, sprawdzał dowód rejestracyjny, nie zgłaszał żadnych nieścisłości. Dodatkowo chciał zamiast rzeczywiście zapłaconych pieniędzy za auto, żeby wpisać mu na umowie że zapłacił 2500 zł więcej. Znajomy się nie zgodził i wpisal rzeczywiście zaplacona kwotę.
Wczoraj pisze kupujący smsa ze w związku z niezgodnym z ogłoszeniem rokiem produkcji oraz przebiegiem domaga się rekompensaty w wysokości 2500zl, jeżeli się nie dogadają bedzie zmuszony dochodzić swoich praw w sądzie
Czy znajomy musi mu oddać pieniądze których się domaga? Kupujący był, oglądał auto, dowód rejestracyjny.
Według mnie nie jest to wada ukryta
Gdyż zarówno rok produkcji czy przebieg można sobie bez problemu sprawdzić.
Teraz też wiemy dlaczego kupującemu tak bardzo zależało żeby wpisać większą kwotę na umowę...
W tamtym tygodniu wystawiłam ogłoszenie grzecznosciowo sprzedaży samochodu znajomego (znajomy nie posługuje się internetem) w ogloszeniu bylo podane rok produkcji i przebieg (auto stalo uszkodzone na parkingu w warsztacie samochodowym dlatego nie mogłam sprawdzić przebiegu i wpisałam na oko, rok produkcji wpisałam błędnie, jednak jak się zorientowałam już nie mogłam zmienić danych to dopisałam w opisie z jakiego roku jest auto)
W opisie aukcji było napisane że samochód pochodzi z 2002 r i że jest uszkodzony. w piątek znajomy sprzedał auto
Był kupiec oglądał, sprawdzał dowód rejestracyjny, nie zgłaszał żadnych nieścisłości. Dodatkowo chciał zamiast rzeczywiście zapłaconych pieniędzy za auto, żeby wpisać mu na umowie że zapłacił 2500 zł więcej. Znajomy się nie zgodził i wpisal rzeczywiście zaplacona kwotę.
Wczoraj pisze kupujący smsa ze w związku z niezgodnym z ogłoszeniem rokiem produkcji oraz przebiegiem domaga się rekompensaty w wysokości 2500zl, jeżeli się nie dogadają bedzie zmuszony dochodzić swoich praw w sądzie
Czy znajomy musi mu oddać pieniądze których się domaga? Kupujący był, oglądał auto, dowód rejestracyjny.
Według mnie nie jest to wada ukryta
Gdyż zarówno rok produkcji czy przebieg można sobie bez problemu sprawdzić.
Teraz też wiemy dlaczego kupującemu tak bardzo zależało żeby wpisać większą kwotę na umowę...
Ostatnia edycja: