M
miazga13
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 9
Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum.
Napotkałem ostatnio dość duży problem. Mianowicie na aukcji internetowej allegro sprzedawałem części samochodowe konkretnie wtryskiwacze. Nie miałem zadnej wiedzy na temat ich stanu, w związku z czym zaznaczyłem na aukcji, że "nie mam pojęcia czy są sprawne i nie udzielam zadnej gwarancji". Są to części które można regenerować, więc jesli ktoś kupiłby popsute mógłby je naprawić, a sprawdzenie czy są sprawne jest mozliwe jedynie na profesionalnych maszynach.
Zadzwonił do mnie pewien mechanik, zawiozłem mu sprzęt. Nie miał konta na allegro, w związku z czym musiałem mu sprzedać je poza aukcją (nie za pośrednictwem allegro). Przy zakupie zaznaczyłem mu ze nie znam ich stanu. Umówiliśmy się, że założy je do auta i jeśli nie da znać do następnego dnia wszystko jest ok. Kupujący zadzwonił po dwóch dniach i domaga się zwrotu pieniedzy. Nie mam zadnej gwarancji ze nie podmienił sprzetu, więc oddanie pieniedzy nie wchodzi w grę. Straszy mnie policją i sądem.
Jestem zawodowym strazakiem, wiec wyrok sądowy byłby równoznaczny z utratą pracy. Proszę serdecznie o podpowiedz czy może mi narobić problemów?? Pozdrawiam
Napotkałem ostatnio dość duży problem. Mianowicie na aukcji internetowej allegro sprzedawałem części samochodowe konkretnie wtryskiwacze. Nie miałem zadnej wiedzy na temat ich stanu, w związku z czym zaznaczyłem na aukcji, że "nie mam pojęcia czy są sprawne i nie udzielam zadnej gwarancji". Są to części które można regenerować, więc jesli ktoś kupiłby popsute mógłby je naprawić, a sprawdzenie czy są sprawne jest mozliwe jedynie na profesionalnych maszynach.
Zadzwonił do mnie pewien mechanik, zawiozłem mu sprzęt. Nie miał konta na allegro, w związku z czym musiałem mu sprzedać je poza aukcją (nie za pośrednictwem allegro). Przy zakupie zaznaczyłem mu ze nie znam ich stanu. Umówiliśmy się, że założy je do auta i jeśli nie da znać do następnego dnia wszystko jest ok. Kupujący zadzwonił po dwóch dniach i domaga się zwrotu pieniedzy. Nie mam zadnej gwarancji ze nie podmienił sprzetu, więc oddanie pieniedzy nie wchodzi w grę. Straszy mnie policją i sądem.
Jestem zawodowym strazakiem, wiec wyrok sądowy byłby równoznaczny z utratą pracy. Proszę serdecznie o podpowiedz czy może mi narobić problemów?? Pozdrawiam