sprzedaż długów

  • Autor wątku Autor wątku stantom
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stantom

Użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
36
Czy instytucja kultury jako jednostka dotowana przez miasto (tzn. z budżetu państwa) może sprzedać swoje długi (tzn. sprawy swoich dłużników, zasądzone prawomocnymi nakazami zapłaty) innej firmie?
 
Nie prościej skierować sprawę do komornika?
 
to są sprawy też m.in. po bezskutecznej egzukucji komorniczej, ale pomijając ten fakt dłużników jest około 1000 i komornik zanim wyegzekwuje dług miną lata przy takiej ich ilości, a nie wszystkie instytucje mają na to czas i pieniądze żeby jeszcze płacić komornikowi zaliczki
 
Poczytaj ustawę o finansach publicznych:
"Art.*43.*1.*W przypadkach uzasadnionych ważnym interesem dłużnika lub interesem publicznym należności pieniężne, do których nie stosuje się przepisów Ordynacji podatkowej, przypadające jednostce samorządu terytorialnego lub jej jednostkom organizacyjnym mogą być umarzane, a ich spłata odraczana lub rozkładana na raty, na zasadach określonych przez organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego, z zastrzeżeniem ust. 3.
2.*Organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego określi szczegółowe zasady, sposób i tryb udzielania ulg, o których mowa w ust. 1, oraz wskaże organ lub osobę do tego uprawnioną.
3.*Do przypadających jednostkom samorządu terytorialnego należności pieniężnych z tytułu realizacji zadań z zakresu administracji rządowej oraz innych zadań zleconych jednostkom samorządu terytorialnego ustawami, stosuje się przepisy art. 42, z tym że uprawnienia kierownika państwowej jednostki budżetowej przysługują zarządowi jednostki samorządu terytorialnego."

Nie znalazłem nigdzie możliwości "sprzedaży długów" przez tego typu jednostki.
Trzeba pamietać, że jest jeszcze Ustawa o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, która mówi, że:
Art.*5.*1.*Naruszeniem dyscypliny finansów publicznych jest:
1) nieustalenie należności Skarbu Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub innej jednostki sektora finansów publicznych albo ustalenie takiej należności w wysokości niższej niż wynikająca z prawidłowego obliczenia;
2) niepobranie lub niedochodzenie należności Skarbu Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub innej jednostki sektora finansów publicznych albo pobranie lub dochodzenie tej należności w wysokości niższej niż wynikająca z prawidłowego obliczenia;
3) niezgodne z przepisami umorzenie należności Skarbu Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub innej jednostki sektora finansów publicznych albo dopuszczenie do przedawnienia tej należności;
 
ale w sumie to też nie ma przepisu zabroniającego sprzedaży (jak zwykle te luki w prawie :what:); a mając na uwadze dbałość o finanse publiczne i mając wiedzę że standardowe procedury prowadzone od lat w tej instytucji (tzn. windykacja polubowna, sąd i komornik) przynoszą wyniki na poziomie 30 % (reszta dłużników olewa sobie wierzyciela) to lepiej sprzedać te długi bez generowania dodatkowych kosztów; ale i tak myślę że bez fachowej opinii prawnika to tu się nie załatwi sprawy
 
Ostatnia edycja:
stantom napisał:
standardowe procedury prowadzone od lat w tej instytucji (tzn. windykacja polubowna, sąd i komornik) przynoszą wyniki na poziomie 30 % (reszta dłużników olewa sobie wierzyciela) to lepiej sprzedać te długi bez generowania dodatkowych kosztów;
Jak wynik ma przynieść przelew tych wierzytelności ?
 
tzn. sprawy te prowadziła już jedna z komórek tej instytucji i na podstawie doświadczenia kilkuletniego okazuje się że ze wszystkich spraw które są kierowane na drogę sadową i komorniczą tylko około 30 % tych długów udaje się odzyskać
 
Ostatnia edycja:
Ale moje pytanie dot. przelewu ( sprzedaży ).
 
sprzedaż długu pozwoli na natychmiastowe odzyskanie chociaż części pieniędzy (bo wiadomo, że przy całej sprzedaży długów firma która kupuje długi to nie za 100% a za mniej); a to za jaką kwotę się uzyska od firmy kupującej to sprawa drugorzędna (oczywiscie cena w granicach rozsądku wynegocjowana z firmą jak najwyższa dla instytucji publicznej)
ale moje pytanie jest czy przepisy zabraniają sprzedaży takich długów
 
Kupiec jest wciąż poszukiwany, ale ponieważ są to długi tzw. śmieciowe (czyli takie, których firmy windykacyjne, komornik nie potrafiły wyegzekwować, ale zobowiązania jeszcze się nie przedawniły) nikt za bardzo nie jest chętny.

Tak na marginesie wiem że często spółki z o.o. są zainteresowane takimi długami. W ten prosty i tani sposób powiększają, przynajmniej na papierze, swój kapitał założycielski. W przetargach lepiej widziane są firmy poważne, z dużym kapitałem własnym. Jeśli firmie bardzo zależy na kontrakcie, to kupuje długi śmieciowe za kilka proc. wartości, a kapitał powiększa o ich wartość nominalną.
 
Powrót
Góra