Sprzedaż domu w UK z obecnie byłym partnerem

  • Autor wątku Autor wątku beata341beata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

beata341beata

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
16
Witam
Potrzebuje rady co zrobic w takiej oto sytuacji:
Dokładnie w listopadzie 2007 roku wspólnie ze swoim partnerem kupiłam dom w Uk. Po pół roku (tj maj 2008) opuściłam dom wraz z 3.5 letnim synkiem. Wróciłam do Polski zostawiając wszystko wtedy juz byłemu partnerowi. Dziś mineło prawie 5 lat odkąd były partner mieszka w naszym domu i zdecydował sie na jego sprzedaż. Twierdzi iż dom został wyceniony na 80.000 funtów przy czym do spłaty mamy wciąż 100.000 funtow kredytu. Były partner żąda ode mnie spłaty różnicy ( 20.000 funtów ) straszy prawnikami i sądem. Ja jak najbardziej chce sprzedac ten dom ale nie za cene mniejsza niz kredyt. Czy ktos orientuje sie czy moge zostac zmuszona sądownie na sprzedaż domu za taką kwote??? Co powinnam zrobic??? Prosze poradzcie !!!
 
Jeśli oboje podpisaliście umowę o kredyt z bankiem, jesteś współodpowiedzialna za kredyt, wyprowadzka niczego nie zmienia. Tak, mozesz zostać zmuszona sądownie, wystarczy, że były partner udokumentuje, że tam nie mieszkasz a jego nie stać na utrzymanie domu samotnie. Prawnie partner jest na wygranej pozycji, więc pozostaje Ci mediacja.

Niestety, w UK kredyt wiąże mocniej niż małżeństwo.
 
Jesli partnare istotnie nie stac na obsluge zadluzenia to jego straszenie prawnikami moze byc wylacznie proba zmuszenia Cie do wyrazenia zgody. Spory sadowe w UK sa bardzo kosztowne, zwlaszcza te dotyczace nieruchomosci. Inna sprawa to to ze partner moze sie wyprowadzic, bank zajmie nieruchomosc i bedzie sie domagal splaty od Was obojga - to chyba najgorszy wariant bo bank ma srodki zeby Was scigac.

W tej chwili chyba najlepiej sprobowac sie dogadac. Sprobuj argumentowac ze:
-mial zysk w postacie tego ze mieszkal sam (komfort)
- czy placicil jakies pieniadze na dziecko? Jesli nie to mozesz argumentowac ze ze powinien i ze kwota potencjalnej kwoty placonej na dziecko jest zblizona do polowy roznicy w cenie pomiedzy zakupem i sprzedaza.
-moze wynajmowal pokoj? Wtedy mial zysk dzieki Twojej wyprowadzce ktory powinien zniwelowac kwote ktorej sie od Ciebie domaga.

Ponadto jesli Twoj byly twierdzi ze wartosc domu to tylko 80k, zweryfikuj to sama. Porownaj ceny podobnych domow na Zoopla > Search Property to Buy, Rent, House Prices, Estate Agents uzywajac cen sprzedazy. Kto wie, moze byly probije sie dorobic Twoim kosztem (to i tak by nie zadzialalo, ale upewnij sie ze nie macie wspolnego konta w UK) tak na wszelki wypadek.

Nie jestem tez taki pewien czy bedzie mu latwo uzyskac order for sale, ale to skomplikowana sprawa wiec trudno sie wypowiadac.

Pozdrawiam
Adam
 
Argument o 'komforcie' bez sensu. Każdy prawnik zbije go argumentem, że partner sam musiał ponosić koszty opłat oraz spłaty kredytu. Jaki to jest komfort?

Umowa z bankiem o kredyt jest wiążąca. Wyprowadzka nie zmienia faktu, że jesteśmy współodpowiedzialni za dług (a dokładniej każda osoba z osobna jest odpowiedzialna za całość - bank może bowiem domagać się spłaty całości zadłużenia od jednej ze stron :/)

Zgadzam się, że mediacja to najlepsze wyjście ale prawda jest taka, że jeśli autorka będzie blokować sprzedaż teraz, to w końcu bank wystawi dom na licytację i do spłacenia będzie jeszcze większa kwota.

Sądy chętnie przychylają się do tego typu wniosków jeśli osoba samotnie zamieszkująca wspólnie zakupioną nieruchomość wykaże, że sama ponosi zobowiązania kredytowe oraz koszty użytkowania nieruchomości i na dłuższą metę wpędzi ją to w kłopoty finansowe.
 
Ostatnia edycja:
Przeczytaj jeszcze raz: 'W tej chwili chyba najlepiej sprobowac sie dogadac. Sprobuj argumentowac ze:-mial zysk w postacie tego ze mieszkal sam (komfort)'

Argument nie jest przeznaczony dla Sadu tylko dla partnera w czasie mediacji lub innej dispute resolution - miedzy stronami. Im wiecej argumentow tym wieksza szansa ze druga strona sie 'zmeczy'.

To ze obooje sa jontly and severally liable jest bez dyskusji (chyba ze mortgage deed jest spaprany albo byla under undue influence kiedy podpisywala deed - kto wie, nie znamy okolicznosci). Niestety na takie zabawy trzeba miec pieniadze i to wieksze niz 10k wiec nie warto.

Innym wyjsciem moze byc proba konwersji mortgage na buy to let i wynajem, wraz z umowa miedzy stronami ze rent idzie na splaty negative equity lub samego mortgage. To jednak zalezy od tego czy da sie na tym zarobic tak zeby zniwelowac negative equity.

Mozna rowniez pomyslec o probie argumentacji ze 'beneficial interest has been severed' na podstawie s36 Law of Property Act 1925, kiedy beata341beata sie wyprowadzila wiec to interest partnera stopnial. To jej nic nie da vis-a-vis bank ktory ja moze scigac ale jesli cos jej zabierze (mala szansa bo daleko a wiec drogo i trudniej a bank ma partnera w UK) to beata341beata moze sie domagac indemnity od ex-partnera. Tyle ze to znowu pociaga za soba koszty.

Tak czy inaczej, trzeba sie dowiedziec o co tak naprawde chodzi i jakie sa plany partnera. Kto wie - moze to wszystko blef a facet chce zarobic? Trzeba sprawdzic ceny i potwierdzic jego wersje. Wtedy mozna probowac sie dogadac majac jakas taktyke.
 
Witam
Kupiłam dom na kredyt hipoteczny w UK wraz z moim kuzynem i kuzynką w 2007r kosztował 150tys funtów. Dom jest własnością naszej trójki. Podjęłam decyzję o wycofania się z naszej spółki. Jak powinna przebiegać nasza rozdzielność majątkowa tak żeby było sprawiedliwie? Dom jest spłacony ok 90tys ok 60tys do spłaty Na ten czas dom jest wyceniany na ok 130tys Nie zostało dużo do spłaty i teraz są korzystne warunki spłacania kredytu. Ja byłam z nimi w początkowej fazie spłacania kredytu gdzie duży procent był przeznaczony dla banku. Jak powiniem przebiegać sprawiedliwy podział kapitału?
 
Cóż, w UK kredyt hipoteczny (mortgage) wiąże trwalej niż małżeństwo.

Zanim pomyślisz o podziale kapitału, musisz mieć zgodę banku na wycofanie się z kredytu. Dopóki Twoje imię widnieje na umowie, bank ma prawo domagać się od Ciebie spłaty nawet, jeśli masz zgodę pozostałej dwójki na niepłacenie.

Aby wycofać się z kredytu potrzebujesz:

1. zgody pozostałych kredytobiorców
2. zgody banku

Oba warunki muszą być spełnione jednocześnie - na nic się zda zgoda pozostałych kredytobiorców, jeśli bank uzna, że nie zwolni Cię z kredytu. Tak często bywa, jeśli bank uzna, że to zbyt duże ryzyko.

Najlepszym wyjściem jest wizyta w banku całej Waszej trójki.

W normalnych warunkach nie ma możliwości prawnego zmuszenia banku do zwolnienia Cię z kredytu (są wyjątki, ale to zazwyczaj kobiety z małymi dziećmi uciekajace od męża- przemocowca albo osoby, które podpisały umowę kredytową pod przymusem itp).

Pamiętaj, że dopóki nie podpiszesz ugody z bankiem, jesteś współodpowiedzialna za całość kredytu. Oznacza to, że gdy jedna osoba nie płaci, bank może domagać się zapłaty CAŁOŚCI kwoty od dowolnego kredytobiorcy (nie musi dzielić tego przez 3 i domagać się 1/3 od każdego z Waszej trójki z osobna).

Teoretycznie owszem, bank może się zgodzić na uwolnienie 'equity' i 'remortgage' tak, żebyś dostała swoją działkę. Ale to tylko teoria, bo w praktyce banki teraz chuchają na zimne i jeśli dom jest wart mniej niż kredyt wzięty na jego zakup, to w obecnym klimacie ekonomicznym jest mało prawdopodobne, aby bank przystał na zmiany, które zwiększają ryzyko niespłacenia zaległości. Mogę się oczywiście mylić, ale tak mi podpowiada doświadczenie.

Sama kwestia podziału kapitału to już sprawa pomiędzy Tobą a resztą kredytobiorców. Jeśli nie dojdziecie do porozumienia, pozostaje Wam mediacja i ewentualnie sąd (county court). Koszty postępowania pokrywacie Wy.


Sadam11 - Nie wiem, w ilu mediacjach uczestniczyłeś, ale argument o komforcie jest tym najłatwiej zbijalnym. Druga strona argumentuje, że większym komfortem byłaby możliwość podzielenia należności sprawiedliwie na pół i nie przymierania głodem. Trudno z tym polemizować. Taki argument miał zastosowanie 15-20 lat temu, kiedy stosunek raty kredytu do zarobków był zupełnie inny.
 
Ostatnia edycja:
a co z domem po rozwodzie wziętym w mortgage podczas trwania małżeństwa, kiedy żona wciąż go zamieszkuje wraz z dzieckiem (choć tak naprawdę wynajmuje go dla zysków), a mąż wyprowadził się, zobowiązując spłacać połowę kredytu za dom, natomiast teraz żona nie płaci i bank wciąż goni za niepłatności męża. Czy podział majątku załatwi taką sprawę? Czy jednak wciąż należy negocjować to z bankiem?
 
A co jak dom kupiłem 1,5 roku temu teraz rozstalem się z moją partnerką, kupiliśmy dom razem Ale jak teraz mamy rozwiazac ten problem, jest jakaś opcja z której możemy skorzystać? Czy mam iść z tym do mojego advisora , Jestem w kropce teraz bo tak naprawdę nie wiem co zrobić z tym domem, podzielcie się jeśli ktoś wie co robić dalej, dzięki wielkie za jakiekolwiek info
 
hej ,,może ktoś mi poradzi,,gdzie mam sie udać,,mam do z mężem 4 lata temu kupiony,,ale sie rozwodzimy,,gdzie sie udać by zrezygnować z kredytu hipotecznego ,,,wiem że musze prawnika wziąc,,bo dom bieże mąż,,i bedzie mieszkał i go spłacał,,,,kredytu jest jeszcze 100,000....mam jeszcze syna i musimy sie wyprowadzić,,,,prosze o porade
 
RE: Sprzedaż mieszkania w UK i kupno domu w Polsce

Czesc,

czy ktos bylby w stanie udzielic mi informacji czy i jaki % podatku musze zaplacic po sprzedazy mieszkania w UK. Po 10 latach wartosc wzrosla diametralnie i roznica jaka bede posiadac po wszystkich poniesionych oplatach bedzie okolo £300000 co daje okolo 1400000 Zl.

Moim planem jest calkowity powrot do kraju, kupic dom w W-wie i mieszkanie, moze dwa, do remontu i pod wynajem.

Czy sa jeszcze jakie inne koszta, pomijajac koszta sprzedazy mieszkania w UK, o ktorych powinienem wiedziec? Dzieki.
 
Powrót
Góra