Sprzedaż domu z dożywociem bez wiedzy dożywotnika

  • Autor wątku Autor wątku Lokator1998
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lokator1998

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
15
posiadam dom który dostałem w akcie umowy o dożywocie, osoba która ma dożywocie nie mieszka tutaj tylko w swoim mieszkaniu, uznała, po 3 latach że jednak mi się dom nie należy i ona chce go odzyskać, generalnie jest to chora psychicznie osoba z którą nie da się dogadać, zrobiłem jej pokój z niezależnym wejściem, z osobna łazienka, kuchnia, i tak było źle, same problemy kłótnie awantury bo ona chce rządzić moja rodzina i nie da się z nią dogadać, obawiam się że pójdzie do sądu i będzie chciała wypowiedzieć umowę o dożywocie, w internecie przeczytałem, że jak się sprzeda dom to dożywotnik nie będzie miał prawa wycofać umowy a jedynie rzadac zamiany dożywocia na rentę co dla mnie jest najlepszym rozwiązaniem, czy faktycznie tak jest? czy mogę sprzedać dom z dożywociem bez wiedzy i zgody dożywotnika? i do kiedy mam czas żeby to zrobić. Dokładnie to nie tyle chce sprzedać co zrobić akt darowizny dla mojej mamie żeby się zabezpieczyć. dostałem dom w stanie surowym w który włożyłem ponad 300k zł ze sprzedaży swojego mieszkania a teraz mam to wsyztsko stracić bo ktoś nie umie żyć z rodziną
 
od razu mówię że nie chce słuchać umoralnoania albo że kombinuje bo żyjemy w kraju gdzie od humoru sędziego zależy wyrok, próbowałem się z babcią dogadać tłumaczyć rozmawiać ale się nie da a teraz chce mi odebrać coś na co ciężko harowalem przez wiele lat na emigracji
 
czy ktoś jest w stanie mi pomóc?
 
Nie ma zakazu sprzedaży takiej nieruchomości. Brakuje raczej chętnych na kupno mieszkania/domu z dożywotnikiem. Rozwiązanie umowy o dożywocie zawsze jest możliwe, jak też zamiana na rentę. Art. 908-916 Kodeksu cywilnego wszystko regulują.

Na marginesie - z tym wydawaniem wyroków zależnie od humoru sędziego to bez przesady. To często zarozumialcy i niezbyt fajni ludzie, ale to nie humor decyduje o treści wyroku tylko próba zadowolenia wszystkich uczestników postępowania, a że to niemożliwe, skoro mamy spór to jest jak jest, zawsze ktoś potem wylewa pomyje na sądy. Trzeba jednak tępić takie postrzeganie sądów. Każdemu wydaje się, że ma rację, a potem sąd dostaje tych kilka racji do oceny i bądź tu człowieku mądry.
 
lonely-ranger napisał:
Nie ma zakazu sprzedaży takiej nieruchomości. Brakuje raczej chętnych na kupno mieszkania/domu z dożywotnikiem. Rozwiązanie umowy o dożywocie zawsze jest możliwe, jak też zamiana na rentę. Art. 908-916 Kodeksu cywilnego wszystko regulują

Na marginesie - z tym wydawaniem wyroków zależnie od humoru sędziego to bez przesady. To często zarozumialcy i niezbyt fajni ludzie, ale to nie humor decyduje o treści wyroku tylko próba zadowolenia wszystkich uczestników postępowania, a że to niemożliwe, skoro mamy spór to jest jak jest, zawsze ktoś potem wylewa pomyje na sądy. Trzeba jednak tępić takie postrzeganie sądów. Każdemu wydaje się, że ma rację, a potem sąd dostaje tych kilka racji do oceny i bądź tu człowieku mądry.


Wiesz co, tak, ale dostałem wyrok za rzecz której nie zrobiłem, sąd 1 instancji całkowicie się przychylil do mojej wersji i mnie oczyścił z zarzutów i uniewinnil, prokurator złożył apelacje i dostałem prawomocny wyrok skazujacy bo sąd drugiej instancji uznał ze jednak przestępstwo popełniłem
 
Powrót
Góra