K
kaletea
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 18
Witam
Nie wiem czy temat ten czasami nie powinien być w części dot. prawa nieruchomości. Proszę zwrócić uwagę.
Sprawa dotyczy działki, która z jednej strony ograniczona jest chodnikiem, z dwóch stron naszymi działkami, z jeszcze innej 3m przylega do pasa zieleni (generalnie działka o kształcie wielokąta, ok. 5ar, bez wytyczonej drogi dojazdowej do ulicy). Istnieje Plan Zagospodarowania Przestrzeni (od tego roku).
Odpowiedź (maj 2011) UMiG odmowna ("UMiG nie jest zainteresowany sprzedażą działki w bieżącym roku. W przypadku zmiany stanowiska w tej sprawie powiadomimy państwa odrębnym pismem.").
I pogodziłbym się z tą odpowiedzią, ale...
1. UMiG na osiedlu, na którym zlokalizowana jest ta działka, innym mieszkańcom sprzedaje działki na zasadzie przetargu ograniczonego na rzecz właścicieli nieruchomości przyległych lub w celu poprawienia warunków zagospodarowania nieruchomości przyległych (może to to samo). Wybiórcze, nierówne traktowanie.
2. Chcę z żoną kupić od UMiG działkę od 2007 roku. Przedstawialiśmy nasze propozycje w różnych formach i wariantach (na schematach, mapkach ewidencyjnych, pokserowane, pokolorowane i takie tam - teraz wydaje mi się zbędne zabiegi). Wcześniej nie było aktualnego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Po kilku odwiedzinach w Referacie Mienia Komunalnego i kilku pismach dotarło do nas, że sprawy wcale nie posuwają się do przodu. Co więcej, mocno opóźniane odpowiedzi często zawierały sprzeczne stanowiska. Skończyła się nasza cierpliwość i w 2009 roku złożyliśmy odwołanie do Kolegium. Odpowiedź długa, a w sumie okazało się, że można ją streścić do jednego zdania: odwołanie nie należy się, bo stanowisko Burmistrza nie było wydane w drodze decyzji. Jedna z odpowiedzi mówiła, że UMiG nie sprzedaje działek, bo nie ma aktualnego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (notabene niektórym działki sprzedawano). To tak bardzo pokrótce.
Bardzo proszę o radę w następujących kwestiach:
I. Czy UMiG może odmówić sprzedaży działki nie podając uzasadnienia (nie bo nie, przypomnę innym mieszkańcom tego samego osiedla działki są sprzedawane, Plan już jest)?
II. Czy mogę żądać od UMiG wydania decyzji lub postanowienia w tej sprawie (nie wiem jak traktować uzyskaną pismem odpowiedź - informacja, decyzja, postanowienie, a może jeszcze co innego - nie chcę ponownie znaleźć się w sytuacji opisanej w pkt. 2)?
III. Czy i w zasadzie na co mogę się komu poskarżyć lub cokolwiek zrobić (mam nieodparte wrażenie, że UMiG nie zmieni stanowiska lub potrwa to długie lata)?
IV. Jaki mam czas reakcji (pismo datowane z 16 maja 2011, włożone do skrzynki w dniu dzisiejszym bez stempla pocztowego)?
Mam nadzieję (to przykre), że ktoś to już przerabiał, albo ma na tyle doświadczenia, że coś może poradzić. Ja niestety jeszcze nie zbliżyłem się do odpowiedzi na te pytania.
Pozdrawiam
Nie wiem czy temat ten czasami nie powinien być w części dot. prawa nieruchomości. Proszę zwrócić uwagę.
Sprawa dotyczy działki, która z jednej strony ograniczona jest chodnikiem, z dwóch stron naszymi działkami, z jeszcze innej 3m przylega do pasa zieleni (generalnie działka o kształcie wielokąta, ok. 5ar, bez wytyczonej drogi dojazdowej do ulicy). Istnieje Plan Zagospodarowania Przestrzeni (od tego roku).
Odpowiedź (maj 2011) UMiG odmowna ("UMiG nie jest zainteresowany sprzedażą działki w bieżącym roku. W przypadku zmiany stanowiska w tej sprawie powiadomimy państwa odrębnym pismem.").
I pogodziłbym się z tą odpowiedzią, ale...
1. UMiG na osiedlu, na którym zlokalizowana jest ta działka, innym mieszkańcom sprzedaje działki na zasadzie przetargu ograniczonego na rzecz właścicieli nieruchomości przyległych lub w celu poprawienia warunków zagospodarowania nieruchomości przyległych (może to to samo). Wybiórcze, nierówne traktowanie.
2. Chcę z żoną kupić od UMiG działkę od 2007 roku. Przedstawialiśmy nasze propozycje w różnych formach i wariantach (na schematach, mapkach ewidencyjnych, pokserowane, pokolorowane i takie tam - teraz wydaje mi się zbędne zabiegi). Wcześniej nie było aktualnego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Po kilku odwiedzinach w Referacie Mienia Komunalnego i kilku pismach dotarło do nas, że sprawy wcale nie posuwają się do przodu. Co więcej, mocno opóźniane odpowiedzi często zawierały sprzeczne stanowiska. Skończyła się nasza cierpliwość i w 2009 roku złożyliśmy odwołanie do Kolegium. Odpowiedź długa, a w sumie okazało się, że można ją streścić do jednego zdania: odwołanie nie należy się, bo stanowisko Burmistrza nie było wydane w drodze decyzji. Jedna z odpowiedzi mówiła, że UMiG nie sprzedaje działek, bo nie ma aktualnego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (notabene niektórym działki sprzedawano). To tak bardzo pokrótce.
Bardzo proszę o radę w następujących kwestiach:
I. Czy UMiG może odmówić sprzedaży działki nie podając uzasadnienia (nie bo nie, przypomnę innym mieszkańcom tego samego osiedla działki są sprzedawane, Plan już jest)?
II. Czy mogę żądać od UMiG wydania decyzji lub postanowienia w tej sprawie (nie wiem jak traktować uzyskaną pismem odpowiedź - informacja, decyzja, postanowienie, a może jeszcze co innego - nie chcę ponownie znaleźć się w sytuacji opisanej w pkt. 2)?
III. Czy i w zasadzie na co mogę się komu poskarżyć lub cokolwiek zrobić (mam nieodparte wrażenie, że UMiG nie zmieni stanowiska lub potrwa to długie lata)?
IV. Jaki mam czas reakcji (pismo datowane z 16 maja 2011, włożone do skrzynki w dniu dzisiejszym bez stempla pocztowego)?
Mam nadzieję (to przykre), że ktoś to już przerabiał, albo ma na tyle doświadczenia, że coś może poradzić. Ja niestety jeszcze nie zbliżyłem się do odpowiedzi na te pytania.
Pozdrawiam