Sprzedaż maszyny używanej a jej zwrot

  • Autor wątku Autor wątku Polon 210
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Polon 210

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2023
Odpowiedzi
1
Witam . Potrzebuje pomocy prawnej . Posiadałem na sprzedaż młyn do tworzyw używany . Pojawił sie klient który przyjechał na oględziny maszyny i wyraził wstępne zainteresowanie zakupem ale poprosił o dostarczenie maszyny do siebie do firmy aby tam mógł ją przetestować na swoim towarze. Przystałem na tą propozycję pod warunkiem wpłaty 1/4 wartości jako przedpłaty na zakup maszyny. Klient się zgodził . Przez kolejne 3 tygodnie klient nie przesyłał danych do fv proformy zasłaniając sie brakiem czasu . Poinformowaliśmy zainteresowanego że przestajemy trzymać jako zarezerwowaną daną maszynę gdyż nie wyraża on chęci zakupu. Po tym fakcie klient pośpiesznie podesłał dane do fv pro formy. Po wystawieniu fv na zapłatę oczekiwaliśmy kolejne kilka dni . W końcu udało sie z bulami otrzymać przedpłatę . Dokonaliśmy dostawy maszyny do klienta od zaksięgowania wpłaty po 5 dniach. 3 dni po dostawie maszyny pracownik naszej firmy pojechał do klienta aby być i wspomóc tamtejszego elektryka w podłączeniu urządzenia. Podłączenie nastąpiło bez większych problemów a maszyna została uruchomiona, otwarta i po raz kolejny sprawdzona. Klient dnia kolejnego stwierdził że maszyna wymaga ostrzenia noży aby on mógł jeszcze dokładniej sprawdzić maszynę i że on dokona takiego ostrzenia na koszt własny. Zgodziliśmy się na takie rozwiązanie mając na uwadze dobro naszego klienta. Klient od tego momentu miał praktycznie nieograniczony dostęp do urządzenia i możliwości pełnej weryfikacji. Proces ostrzenia noży wedle klienta trwał ponad miesiąc i pewnie trwał by sporo dłużej gdyby nie naciski z naszej strony gdyż wydawał sie nam ten czas zdecydowanie za długi. Po zamontowaniu naostrzonych noży pracownik klienta przysłał nam film na którym widać pracującą naszą maszynę i mielącą asortyment który oczekiwał klient . Nie wnoszono kompletnie żadnych zastrzeżeń co do naszego urządzenia . Dnia następnego próbowaliśmy sie skontaktować z klientem celem domówienia szczegółów płatności. Kontakt nie doszedł do skutku gdyż klient zasłaniał sie brakiem czasu . W związku z powyższym wystosowaliśmy maila w którym poinformowaliśmy że z naszych obserwacji klient unika kontaktu z nami i że prosimy o kontakt gdyż chcemy dokonać sprzedaży końcowej . Otrzymaliśmy maila zwrotnego od pracownika że szef bedzie sie z nami kontaktował dnia kolejnego . Dnia następnego kontakt nie nastąpił w związku z czym w dniu kolejnym wystawiliśmy i wysłaliśmy fv z terminem zapłaty. Nasza wiadomość pozostała bez odzewu wiec poprosiliśmy o zwrot maszyny i poinformowaliśmy że podeślemy po urządzenie nasz transport ponosząc kolejne koszty . W odpowiedzi otrzymaliśmy informacje że maszyna nie zostanie nam wydana jeśli nie dokonamy przed odbiorem zwrotu przedpłaty . W odpowiedzi poinformowaliśmy że przedpłata zostanie zwrócona niezwłocznie po odbiorze urządzenia i sprawdzeniu jego stanu u nas w firmie gdyż czas jaki maszyna była w posiadaniu klienta jest zastanawiający i chcemy mieć pewność ze otrzymujemy towar w takim samym stanie technicznym . Klient nie wyraził na to zgody. Poprosiliśmy o dostarczenie naszego urządzenia do nas ich transportem a my w ciągu 2 godzin od dostawy sprawdzimy sprzęt i odeślemy zaliczkę . Klient olał nas i dziś rząda od nas przez kancelarie prawną zwrotu zaliczki i on łaskawie dopiero w ogóle pozwoli nam przyjechać po nasza maszynę za uprzednim ich poinformowaniem z wyprzedzeniem 5 dniowym . Czy tylko mi się wydaje że takie zachowanie jest co najmniej bezczelne ? Maszyny nie ma u nas od ponad 2 miesięcy a klient chyba jest nie wypłacalny i obawiamy sie że maszyna będzie uszkodzona a my w takiej sytuacji nie będziemy mieli jak odzyskać środków za poniesione straty. Czy jest jakiś prawnik który ogarnia takie spory?
 
Powrót
Góra