Sprzedaż na allegro

  • Autor wątku Autor wątku jordanek23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jordanek23

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2017
Odpowiedzi
3
Witam,

Sprzedałem na allegro nowe radio/nawigację dedykowaną do określonego modelu samochodu. W samochodzie tym występują 2 rodzaje instalacji i w przypadku pierwszym radio wystarczy podmienić natomiast w drugim do instalacji potrzebna jest dodatkowa wiązka przewodów. O tym fakcie informowałem jawnie w opisie aukcji.
Okazało się, że kupujący żąda przyjęcia zwrotu towaru, bo radio u niego nie pasuje, a nie sprawdził tego przed zakupem.

Teraz pytanie czy mam obowiązek przyjąć zwrot towaru skoro sprzedawałem jako osoba prywatna? Prowadzę co prawda jednoosobową działalność gospodarczą (usługową) ale zupełnie nie związaną z handlem na allegro i radio to było moje prywatne i tak też odbyła się sprzedaż. Nic innego nie sprzedaję.

Na allegro co prawda jest napisane, że jako sprzedający jako osoba prywatna mogę nie zgodzić się na zwrot ale kupujący twierdzi, że kontaktował się z prawnikiem i taki obowiązek jest. Być może ma to tylko na celu zastraszenie mnie, żeby zgodził się przyjąć zwrot.

Proszę o pomoc.
 
Skoro kupujący nie był konsumentem - zgodnie z przedstawionymi okolicznościami - to uprawnienia z jakich chce skorzystać, tj.
jordanek23 napisał:
kupujący żąda przyjęcia zwrotu towaru
mu nie przysługują.
Odpowiedź więc brzmi: nie, nie masz takiego obowiązku.
 
Dzięki za informację. Rozumiem, że nie ma tutaj znaczenia to, że mam zarejestrowaną jednoosobową działalność ale związaną z zupełnie czymś innym i że przedmiot był nowy.
 
jordanek23 napisał:
Rozumiem, że nie ma tutaj znaczenia to, że mam zarejestrowaną jednoosobową działalność ale związaną z zupełnie czymś innym i że przedmiot był nowy.

Nie ma :)
 
ok, to w sumie potwierdziłeś moje przypuszczenia.
A teraz czy policja może przyjąć jego zgłoszenie, choć będzie bezpodstawne?
Jak wtedy rozwija się sytuacja, czy może się to skończyć w sprawie w sądzie jeśli będzie nadal obstawał przy swoim i gdzie ewentualnie w takiej sytuacji odbywa się rozprawa w moim miejscu zamieszkania czy jego?
Pytam, bo już nie wiem czy dla świętego spokoju nie zgodzić się na ten zwrot :rolleyes: - straszył mnie rodziną w prokuraturze.
 
jordanek23 napisał:
ok, to w sumie potwierdziłeś moje przypuszczenia.
A teraz czy policja może przyjąć jego zgłoszenie, choć będzie bezpodstawne?


To nie jest sprawa karna, ewentualnie cywilna (bardzo wątpliwa). Policja w ogóle nie powinna wszcząć żadnego postępowania, bo w tym przypadku zachodzi negatywna przesłanka procesowa.
jordanek23 napisał:
Pytam, bo już nie wiem czy dla świętego spokoju nie zgodzić się na ten zwrot - straszył mnie rodziną w prokuraturze.

Tutaj należy zastanowić się, czy czasem nie doszło do popełnienia przestępstwa przez kupującego.
 
Powrót
Góra