Sprzedaż nie pewnego samochodu handlarzowi VAT Marza a odpowiedzialność

  • Autor wątku Autor wątku Kamasus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kamasus

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
6
Witam ,

Mam zamiar sprzedać swój samochód handlarzowi . Ogólnie stan samochodu jest dla mnie nie pewny , nie znam sie na tym i dlatego wole sprzedać taniej tak zwanemu handlarzowi , niech on sobie samochód sprawdzi a potem sprzeda . Tutaj moje pytanie , sprzedając taki samochód , kto finalnie odpowiada potem za jego stan ? Handlarz twierdzi ze on kupuje , nie rejstruje na siebie , potem pisze umowe z przyszłym kupującym , wreczajac mu umowe którą zawarlismy między nami , a do to wystawia swoją fakture Vat marza . Jak wiadomi tacy handlarze często picują samochód a potem sprzedają a nie chcialbym mieć z tego tytulu potem problemów . Teoretycznie po sprzedaniu samochodu , zgłaszam zbyciu pojazdu . a sprzedającym bedzie handlarz

Jak to działa w praktyce ?

Dziekuje za pomoc .
 
Z tego co opisujesz będzie to umowa komisu, która zaistnieje między Tobą (komitentem) a tym handlarzem (komisantem). Niejako on bierze Twój samochód w przechowanie i wykorzystując swoją markę szuka osoby, która ją kupi. Czyli powinniście zawszeć osobną umowę, natomiast komisant sprzedaję później Twoją rzecz za pomocą umowy sprzedaży z osobą kupującą. Tak to powinno wyglądać i wtedy to komis odpowiada za wady.

Odpowiada osoba, która bezpośrednio sprzedaje, radzę jednak się zabezpieczyć i właśnie taką umowę z nim podpisać na papierze, która nie wyłącza jego odpowiedzialności.
 
Pan chętny na zakup z tego co mi powiedział po prostu skupuje samochochy "dopieszcza " i sprzedaje dalej . Nie prowadzi jakiegoś typowego punktu sprzedaży czyli tak zwanego komisu . Ale ma otwartą działalność . Transakcje ma polegać na spisaniu klasycznej umowie kupna sprzedaży między mną a jego działalnością . Rozumiem ze to bezpieczne ?
 
Dobra już rozumie, faktycznie nie doczytałem. W przypadku, gdy ty nie zataisz przed tym handlarzem żadnej wady, tj. poinformujesz go o wszystkim, dodatkowo możesz w umowie sprzedaży między wami zawrzeć informację po części wspomagającą Twój stan prawny, że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym. Wypisać ewentualny protokół co do części uszkodzonych, żeby nie było później. I to powinno starczyć.

W razie gdyby handlarz sprzedał dalej pojazd koloryzując i zmieniając fakty, to tak czy siak on odpowiada względem tamtego kupującego jako, że on sprzedaje rzecz, która jest już jego. Może on mieć ewentualne roszczenie do Ciebie, natomiast zabezpieczysz się na przykład, we wskazany przeze mnie sposób.

Najlepiej jednak jakby wypowiedział się ktoś, kto pojazdy takie skupuje i odsprzedaje jak wygląda praktyka :)
 
Powrót
Góra