B
big_endrju
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 1
Czy sprzedaż niedokończonego utworu osobie z innego kraju (mam na myśli plik wykonawczy do programu, wraz z aranżacją i próbkami dźwiękowymi) jest jakoś obciążona podatkiem?
Utwór jest całkowicie mojego autorstwa i nie ma mowy o jakimkolwiek plagiacie. Także można powiedzieć, że mam prawa autorskie do tego utworu. Przelanie pieniędzy nastąpiło przez serwis paypal (600$).
Transakcja wyglądała mniej więcej tak.
Próbki swoich utworów zamieściłem na serwisie społecznościowym YouTube.
Pewna osoba z Niemiec skontaktowała się ze mną poprzez e-mail i zaoferowała kupno jednego utworu i przeniesieniu prawa autorskiego w celu dalszej własnej produkcji (jakiś leniwy pseudoartysta podejrzewam
) Ja zaprzestałem pracy nad tym utworem jakieś 2 lata temu więc wydawało mi się to korzystną ofertą.
Dokonaliśmy transakcji na takiej zasadzie:
1. Przesłałem skan mojego pisemnego orzeczenia, że zrzekam się tego utworu [nazwa_pliku] i wszystkich melodii w nich użytych na rzecz "dane kupującego" w orzeczeniu napisałem, że przedmiotem sprzedaży jest czas poświęcony na produkcję utworu.
2. Odbiorca przesłał mi 300$
3. Wysłałem mu plik i próbki dźwiękowe z aranżacją.
4. Odbiorca wysłał mi kolejne 300$
Zleciłem przelew całości na konto w kraju
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie telefon z serwisu PayPal odnośnie powyższego przelewu i pytań typu:
PayPal: "za co pan X z Niemiec przesłał mi pieniądze?"
JA: za sprzedaż piosenki:
PayPal: "czy mam prawa autorskie?"
Ja:"tak mam"
Było jeszcze kilka normalnych pytań o Imię Nazwisko, czy to moje konto na PayPal.
A więc wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ten telefon który mnie zaniepokoił ;/
Czy mogę mieć jakieś konsekwencje z tym związane? Nie mam zarejestrowanej działalności i nie wydaje mi się, żebym musiał mieć w takich okolicznościach. To była jednorazowa transakcja. Proszę o pomoc!
Utwór jest całkowicie mojego autorstwa i nie ma mowy o jakimkolwiek plagiacie. Także można powiedzieć, że mam prawa autorskie do tego utworu. Przelanie pieniędzy nastąpiło przez serwis paypal (600$).
Transakcja wyglądała mniej więcej tak.
Próbki swoich utworów zamieściłem na serwisie społecznościowym YouTube.
Pewna osoba z Niemiec skontaktowała się ze mną poprzez e-mail i zaoferowała kupno jednego utworu i przeniesieniu prawa autorskiego w celu dalszej własnej produkcji (jakiś leniwy pseudoartysta podejrzewam
Dokonaliśmy transakcji na takiej zasadzie:
1. Przesłałem skan mojego pisemnego orzeczenia, że zrzekam się tego utworu [nazwa_pliku] i wszystkich melodii w nich użytych na rzecz "dane kupującego" w orzeczeniu napisałem, że przedmiotem sprzedaży jest czas poświęcony na produkcję utworu.
2. Odbiorca przesłał mi 300$
3. Wysłałem mu plik i próbki dźwiękowe z aranżacją.
4. Odbiorca wysłał mi kolejne 300$
Zleciłem przelew całości na konto w kraju
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie telefon z serwisu PayPal odnośnie powyższego przelewu i pytań typu:
PayPal: "za co pan X z Niemiec przesłał mi pieniądze?"
JA: za sprzedaż piosenki:
PayPal: "czy mam prawa autorskie?"
Ja:"tak mam"
Było jeszcze kilka normalnych pytań o Imię Nazwisko, czy to moje konto na PayPal.
A więc wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ten telefon który mnie zaniepokoił ;/
Czy mogę mieć jakieś konsekwencje z tym związane? Nie mam zarejestrowanej działalności i nie wydaje mi się, żebym musiał mieć w takich okolicznościach. To była jednorazowa transakcja. Proszę o pomoc!