J
Junoumi88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
Mam taką dziwną sprawę, że aż postanowiłem się zarejestrować na forum i zapytać o poradę.
Otóż z miesiąc temu kupiłem rower od osoby prywatnej.
Od razu dodam, że w jego imieniu rower sprzedawał kuzyn, a właściciela nie widziałem wcześniej niż do teraz.
Problem z rowerem był z tylnym kołem, hamulcem i ponoć został naprawiony.
Okazało się jednak po kilku dniach, że problem wrócił.
Były własciciel więc probował go naprawiać dwa razy i za żadnym razem nie zrobił tego satysfakcojonująco ( a nawet zalał olejem tarcze i klocki hamulcowe...).
Teraz pytanie czy mogę coś z tym zrobić na drodze prawnej, bo w inny sposób chyba nie uda się niczego osiągnać, a rower był sprzedawany jako po zrobionym serwisie i wszystko miało być ok.
Moim błędem jest fakt, że nie spisałem umowy, a tylko kupiłem rower.
Co prawda mam świadka zakupu, a po stronie sprzedającego była jedna osoba, ale nie wiem czy to cokolwiek da.
Szczerze to powiem, że rower bym chciał oddać całkiem teraz, bo od początku maja na nim nie jeżdżę, właściciel "nie ma czasu" przyjechać go naprawić...
Mam taką dziwną sprawę, że aż postanowiłem się zarejestrować na forum i zapytać o poradę.
Otóż z miesiąc temu kupiłem rower od osoby prywatnej.
Od razu dodam, że w jego imieniu rower sprzedawał kuzyn, a właściciela nie widziałem wcześniej niż do teraz.
Problem z rowerem był z tylnym kołem, hamulcem i ponoć został naprawiony.
Okazało się jednak po kilku dniach, że problem wrócił.
Były własciciel więc probował go naprawiać dwa razy i za żadnym razem nie zrobił tego satysfakcojonująco ( a nawet zalał olejem tarcze i klocki hamulcowe...).
Teraz pytanie czy mogę coś z tym zrobić na drodze prawnej, bo w inny sposób chyba nie uda się niczego osiągnać, a rower był sprzedawany jako po zrobionym serwisie i wszystko miało być ok.
Moim błędem jest fakt, że nie spisałem umowy, a tylko kupiłem rower.
Co prawda mam świadka zakupu, a po stronie sprzedającego była jedna osoba, ale nie wiem czy to cokolwiek da.
Szczerze to powiem, że rower bym chciał oddać całkiem teraz, bo od początku maja na nim nie jeżdżę, właściciel "nie ma czasu" przyjechać go naprawić...