M
McAron
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 20
Witam. Mam problem z samochodem, który sprzedałem kilka dni temu.
Od razu dodam, że nie jestem handlarzem samochodów, auta traktuję raczej jak członka rodziny i bardzo o nie dbam.
Sprzedałem samochód, którym poruszaliśmy się rodzinką kilka dobrych lat.
Kilka dni przed sprzedażą samochód przeszedł coroczny przegląd w stacji diagnostycznej.
Kupujący zatelefonował do mnie kilka dni po zakupie, że w samochodzie uległa uszkodzeniu turbosprężarka - w tym roczniku samochodu ponad połowa jego wartości.
Czy kupujący może żądać ode mnie rozwiązania umowy bądź zwrotu pieniędzy lub naprawy?
Wszak nie zatajałem stanu samochodu, przy zakupie obecny był mechanik ze strony Kupującego.
Poradźcie jak się ew bronić i czy jest sens.
Od razu dodam, że nie jestem handlarzem samochodów, auta traktuję raczej jak członka rodziny i bardzo o nie dbam.
Sprzedałem samochód, którym poruszaliśmy się rodzinką kilka dobrych lat.
Kilka dni przed sprzedażą samochód przeszedł coroczny przegląd w stacji diagnostycznej.
Kupujący zatelefonował do mnie kilka dni po zakupie, że w samochodzie uległa uszkodzeniu turbosprężarka - w tym roczniku samochodu ponad połowa jego wartości.
Czy kupujący może żądać ode mnie rozwiązania umowy bądź zwrotu pieniędzy lub naprawy?
Wszak nie zatajałem stanu samochodu, przy zakupie obecny był mechanik ze strony Kupującego.
Poradźcie jak się ew bronić i czy jest sens.