Sprzedaż samochodu - rękojmia - obniżenie wartości a naprawa

  • Autor wątku Autor wątku Arek1999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Arek1999

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
6
Dzień dobry,

W połowie grudnia ub. roku jako osoba prywatna sprzedałem 10 letnie auto innej osobie prywatnej. Kilka tygodni później nowy właściciel podczas rutynowej wymiany rozrządu odkrył iż górna część silnika ma inne oznaczenie niż dolna (ja o takim stanie rzeczy nie wiedziałem pomimo wieloletniego użytkowania pojazdu). Po otrzymaniu tej informacji od nowego właściciela zaproponowałem doprowadzenie silnika do stanu, w którym całość posiada takie samo oznaczenie (model), na co on wstępnie wyraził zgodę. Niestety, po krótkim czasie zmienił zdanie i aktualnie domaga się obniżenia ceny pojazdu.
W związku z tą sytuacją mam następujące pytania:
  1. Czy sam fakt remontu silnika w 10-letnim aucie, o którym to remoncie kupujący nie został poinformowany w momencie zakupu (gdyż ja o tym remoncie nic nie wiedziałem) jest uprawnioną podstawą reklamacji?
  2. Czy ja jako sprzedający mam prawo określić sposób realizacji reklamacji (naprawa/obniżenie ceny/odstąpienie od umowy)? Czy kupujący może się z moją decyzją nie zgodzić i oddać sprawę do sądu?
  3. Czy w przypadku procesu sądowego deklarowana przeze mnie chęć naprawy silnika będzie mieć wyższą "wagę" niż oczekiwane przez kupującego obniżenie ceny? Czy wręcz odwrotnie?

Z góry dziękuję za pomoc.
 
Jeżeli "naprawdę" nie wiedziałeś o tym iż "górna część silnika" ma inne oznaczenie to dlaczego godzisz się na na naprawienie tego ??
 
Co dokładnie oznacza, że ma inne oznaczenie? Bo samo oznaczenie nie jest żadną wadą.
 
Założyłem (błędnie?), że fakt iż nie miałem świadomości tej wady nie zwalnia mnie z odpowiedzialności za nią przed kupującym.

W moim przypadku różne oznaczenia oznaczają iż góra silnika pochodzi z wersji 8-zaworowej, a dół z 16-zaworowej.
 
Arek1999 napisał:
Założyłem (błędnie?), że fakt iż nie miałem świadomości tej wady nie zwalnia mnie z odpowiedzialności za nią przed kupującym.

W moim przypadku różne oznaczenia oznaczają iż góra silnika pochodzi z wersji 8-zaworowej, a dół z 16-zaworowej.

Twoje pierwotne założenie było słuszne, Twoja nieświadomość istnienia wady nie zwalnia z odpowiedzialności.

I w sumie to nie oznaczenia się różnią, tylko silnik jest złożony z dwóch innych. Jeśli chodzi o odstąpienie to należy tu brać pod uwagę istotność tej wady. Ktoś kompetentny, np. rzeczoznawca motoryzacyjny, musiałby wykazać, że poruszanie się tym pojazdem zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, więc przedmiot nie nadaje się do celu w jakim został stworzony.

Natomiast z Twojej wypowiedzi nie wynika nic na temat tego co sprzedałeś kupującemu, co jest w samochodzie i jak to wpływa na jego pracę, więc ciężko powiedzieć czy można tu mówić o jakiś roszczeniach.
 
Auto przechodzi przeglądy techniczne; spalanie, kultura pracy, osiągi mieszczą się w normie, więc z perspektywy użytkowej nie powiedziałbym, że jest to istotna wada.
Tak czy inaczej, od samego początku deklaruję chęć naprawy silnika i w ten sposób wracamy do moich początkowych pytań...
 
Arek1999 napisał:
Auto przechodzi przeglądy techniczne; spalanie, kultura pracy, osiągi mieszczą się w normie, więc z perspektywy użytkowej nie powiedziałbym, że jest to istotna wada.
Tak czy inaczej, od samego początku deklaruję chęć naprawy silnika i w ten sposób wracamy do moich początkowych pytań...

Niestety nie jesteś osobą kompetentną by to ocenić dla celów ewentualnej sprawy sądowej, ale też i nie do Ciebie należeć będzie wykazanie istnienia takiej istotnej wady, jeśli do sprawy dojdzie.

Twoje deklaracje są cenne, jednak to kupujący wybiera czego oczekuje od Ciebie. Wybrał odstąpienie od umowy, więc twierdzi tym samym, że ta wada jest istotna. Teraz pozostaje Ci przyjąć to oświadczenie i rozwiązać umowę lub nie i czekać na sprawę w sądzie. Możesz też odpisać, że wada Twoim zdaniem nie jest wadą istotną, więc zobowiązujesz się do naprawy lub obniżenia ceny (sam zaproponuj kwotę). Zawsze to lepiej wygląda w razie sporu sądowego, niż milczenie.
 
Ostatnia edycja:
Drobne sprostowanie: kupujący domaga się obniżenia kwoty zakupu, ja proponuję naprawę (z powodów czysto ekonomicznych - koszt naprawy będzie dla mnie niższy niż żądany upust cenowy).
Rozumiem, że nic się nie da określić z góry i wszystko będzie zależeć od opinii rzeczoznawcy i/lub opinii sędziego.

Dziękuję za pomoc.
 
Powrót
Góra