sprzedaż spłaconego długu

  • Autor wątku Autor wątku kejt86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kejt86

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2011
Odpowiedzi
29
Wiem, że odpowiedź na moje pytanie znajduje się na forum w więcej niż jednym wątku, ale bardzo prosiłabym o doprecyzowanie (albo chociaż podrzucenie linku do wątku precyzującego), bo nadal mam potężne wątpliwości. Mianowicie:

Miałam w Orange telefon na abonament. W pewnym momencie z powodu kłopotów finansowych przestałam płacić rachunki, telefon został zablokowany, umowa rozwiązana, naliczona kara za zerwanie umowy przed terminem. Wyszłam ze szpitala, wróciłam do pracy i z pierwszej wypłaty spłaciłam zaległe rachunki razem z odsetkami, podpisałam aneks i wznowiłam umowę, opłaciłam pierwszą fakturę, wszystko pięknie. Umowę podpisałam 16 czerwca, telefon był aktywny chyba dwa dni później. Jakiś tydzień później dostałam pismo informujące, że Orange wpisało mnie do KRD, ale patrząc na datę nadania (18.06) uznałam, że nie ma co się przejmować, bo pewnie pismo było przygotowane do wysyłki jeszcze zanim spłaciłam i kolokwialnie mówiąc, olałam sprawę.
12.07 odebrałam list polecony od Intrium Justitia informujące, że 6.07 odkupili od Orange mój dług na kwotę trochę ponad 2000zł (w tym zaległy abonament, odsetki od niego, opłata karna i odsetki naliczone przez nowego wierzyciela) i mam czas do 12.07 (!) na spłatę całości zadłużenia, albo kierują sprawę do sądu.
Mało zawału nie dostałam, bo przecież raz, że zapłaciłam, dwa, że opłata karna została anulowana. Od razu zadzwoniłam do windykacji Orange - nic nie wiedzą, u nich żadnej zaległości nie mam. Przyjęli reklamację, czas rozpatrzenia od 14 do 30 dni.
Posiadam potwierdzenie zapłaty (płaciłam w salonie głównym Orange), ale tylko dotyczące zaległego abonamentu z odsetkami.

Czy powinnam kontaktować się z Intrium Justitia i załatwiać sprawę na własną rękę, czy czekać aż Orange przyzna się do sprzedaży nieistniejącego długu? Niepokoi mnie, że mają 30 dni na rozpatrzenie mojej sprawy, bo w tym czasie FW może skierować sprawę dalej, do sądu, jako że wyznaczony przez nich termin na uregulowanie płatności już minął.
 
Zgodnie z prawem zapłaciłaś AKTUALNEMU wierzycielowi, więc nie Ty masz problem, tylko orange.

Prześlij dowody wpłat (ksero) intrum i wskaż im, że spłaciłaś w całości zadłużenie, a za bałagan nie odpowiadasz...

Oczywiście, o ile spłata była przed ZAWIADOMIENIEM Cię o cesji.
 
Spłaciłam 16.06, cesja miała miejsce 6.07, pismo dostałam 12.07, więc tak jakby Orange sprzedało nieistniejącą wierzytelność.

Co w sytuacji jeśli, tak jak w którymś temacie, Intrium stwierdzi, że jednak mam zapłacić? Albo, co gorsza, skieruje sprawę do sądu zanim Orange zdąży wyprostować sytuację?
 
Podniesiesz zarzut spełnienia świadczenia - na co masz DOWODY.
 
Powrót
Góra