D
denis123098
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 8
Witam. Sprzedałem jakiś czas temu używane buty na allegro. Jestem osobą fizyczną nie prowadzę działalności. Pan, który ode mnie kupił te buty już na samym początku stwarzał problemy, ponieważ zwlekał z płatnością ok. 5 dni aż w końcu zapłacił. Wysłałem mu buty, a gdy je odebrał stwierdził, że ich stan jest wiele gorszy niż na zdjęciach i powiedział, że chce je zwrócić i mam mu przesłać pieniądze z powrotem. Ja na początku odmawiałem mu zwrotu towaru napisałem mu, że w aukcji było wyraźnie napisane, że buty są używane i że jestem osobą fizyczną nie prowadzącą działalności. W regulaminie allegro wyczytałem, że podobno mogę odmówić zwrotu po czym okazało się jak napisałem do allegro, że mam obowiązek rozpatrzyć reklamację. Między czasie on stworzył spór na allegro nie doszliśmy do porozumienia. W końcu jak dowiedziałem się, że reklamacje muszę rozpatrzyć to poinformowałem kupującego, że jeśli reklamację rozpatrzę pozytywnie to zapłaci za przesyłkę do mnie i zwrócę pieniądze, a jeżeli rozpatrzę ją negatywnie to musi pokryć koszty wysyłki w obie strony. Zgodził się. Rozpatrzyłem tą reklamacje negatywnie i domagałem się pieniędzy na wysyłkę. Oczywiście kupujący nie chce mi ich przesłać i straszy mnie w ten sposób, to jego ostatni mail: "wejdziemy wiec na drogę cywilno prawna tak jak poleca mi support Allegro." Buty kosztowały majątek całe 120zł. I mam pytanie co byście zrobili w mojej sytuacji. On nie chce wziąć tych butów z powrotem straszy mnie jakimś sądem, a ja mu nie mam zamiaru zwracać pieniędzy. Powinienem się obawiać? I czy za tą kwotę wgl. opłaca mu się sądzić? Za wszelkie odpowiedzi bardzo dziękuję gdyż użeram się z tym panem spory kawał czasu.