Sprzedaż udziałów

  • Autor wątku Autor wątku mariusz8787
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mariusz8787

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
3
Witam

Jakiś czas temu około 2 late temu sprzedałem swoje udziały w spółce z o.o. rodzinnej (byłem tylko udziałowcem - jednym z pięciu), ponieważ potrzebowałem je na zakup domu, a wiedziałem, że spółka ma się coraz gorzej i staje się powoli niewypłacalna i nie chciałem ryzykować.

Teraz po 2 latach jestem wzywany na policję jako świadek w sprawie sprzedaży swoich udziałów, dowiedziałem się, że spółka była winna Gminie pieniądze za dzierżawę terenu na którym prowadziła biznes.

Na przesłuchaniu pytano się mnie, czy wiedziałem, że spółka była zadłużona, po co sprzedawałem udziały, itd. Najgorsze, że zagrozili mi, że muszę oddać swoje wszystkie udziały gminie na rzecz podatków,

Przecież udziałowiec nie odpowiada za nic, a teraz się dowiaduję, że muszę oddać swoje pieniądze. Czy czasem policja nie przekroczyła swoich uprawnień ??
 
Zarzucono mi, innym udziałowcom też, że spółka była zrobiona na słupa, a udziały puste, tyle, że ja mam te pieniądze fizycznie, dowód wpłaty czy przy sprzedaży dowód otrzymania gotówki, (spółka działa płynnie od 2011 przez 3 lata - potem przestała bo firmy udzielające leasingi w całej Polsce odmówiły współpracy pomiędzy fabryką produkującą maszyny a klientami naszej spółce - tego się ostatnio dowiedziałem, sama fabryka też podupadła )

wiem tylko tyle, że następny udziałowiec zobligował się do wykorzystania spółki w dalszych celach, ponieważ miała b. dobrą historię, ale koniunktura się zmieniła i interes nie szedł. Spółka zajmowała się budową dróg, ale też handel maszynami budowlanymi, maszyny budowlana wtedy szły bardzo dobrze .

Ale następna osoba nabrała maszyny budowlane i nie spłacała leasingów, wykorzystała spółkę w złych celach. Sugerują mi, że byłem w zmowie z gościem, którego raz na oczy widziałem a teraz ani bank ani gmina nie są w stanie ściągnąć zaległości. Nie podali mi artykuły. Jestem jako świadek, ale policjant dobitnie mi wyartykułował, że to m.in. ja jestem temu winny i żeby się lepiej przyznał.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra