Sprzęt uszkodzony w serwisie- sprzedawca "nie potwierdził występowania" wad

  • Autor wątku Autor wątku ZRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

ZRS

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2021
Odpowiedzi
1
Witam. To będzie dość obszerny post, więc z góry dziękuję za Twój czas poświęcony na przeczytanie go.

Ogólnie pisząc mój problem polega na tym iż od dwóch miesięcy nie mam sprzętu, który został z tytułu rękojmi zgłoszony na reklamację, trafił do serwisu, po miesiącu wrócił z naprawioną wada, którą zgłaszałem, ale podczas obecności w serwisie "doszły" dwie nowe wady.

Szczegółowo opisując dnia 15.05.2019 w sklepie stacjonarnym dokonałem zakupu telewizora Philips.

W sierpniu 2020 zgłosiłem telewizor z tytułu gwarancji do naprawy celem usunięcia wad- plam na ekranie. Sprzęt został odebrany przez serwis, trafił do naprawy i wrócił z niego nie naprawiony- wady nie zostały usunięte co zapisałem na potwierdzeniu odbioru sprzętu i dałem sobie na jakiś czas spokój.

W dniu 07.02.2021 zgłosiłem ponownie sprzęt, tym razem z tytułu rękojmi do sprzedawcy poprzez portal sprzedawcy na reklamację ze wskazaniem iż jest to zgłoszenie na ta samą wadę z roszczeniem zwrotu kosztów zakupu.

Decyzją sprzedawcy telewizor został odebrany przez serwis dnia 12.02.2021, lecz roszczenie zwrotu kosztów zakupu zostało odrzucone, gdyż według sprzedawcy „istnieje możliwość naprawy” nazywane przez serwis czyszczeniem warunkowym, które nie przyniosło efektu za pierwszym razem, lecz sprzęt został przez osobę obecną w domu wydany serwisantowi celem naprawy.

Na dzień 17.03.2021 serwis wyznaczył datę odbioru rzekomo naprawionego sprzętu. Sprzęt przyjechał, jednak z nowymi wadami , więc nie został odebrany, co także wywołało e-mail od sprzedawcy, czego efektem był kontakt z jego infolinią oraz przygotowanie dla sprzedawcy poniższego pisma, które sprzedawca otrzymał 18.03.2021 w którym jest zawarty e-mail od sprzedawcy, opis wad wygenerowanych przez serwis podczas naprawy, opis ciągu wydarzeń oraz opis mojego zaktualizowanego roszczenia wobec serwisu:

PISMO ZACZYNA SIĘ TUTAJ:
Witam. W nawiązaniu do przesłanej przez Państwa korespondencji w dniu 18.03.2021 załączonej poniżej:

Pragnę poinformować iż:
Dnia 17.03.2021 zwolniłem się wcześniej z pracy, co musiałem odpracować w dniu 18.03.2021 by wrócić do domu o godzinie 15:00 i odebrać sprzęt.
Wraz z technikiem sprzęt został uruchomiony by zweryfikować czy wada została usunięta- po oględzinach moich i technika stwierdziliśmy wspólnie zgodnie iż zgłoszone do Państwa z tytułu rękojmi wady ekranu w postaci zabrudzeń zostały usunięte, lecz serwis podczas wykonywania czynności serwisowych przyprawił sprzęt o nowe wady, których sprzęt przed wydaniem do naprawy nie posiadał, co mają Państwo udokumentowane na zdjęciach przesłanych pierwszym zgłoszeniem, a mianowicie mowa o dwóch nowych wadach wygenerowanych przez serwis opisanych poniżej:
1. Przy górnej krawędzi ekranu oraz poniżej niej występują nieaktywne piksele lub czarne zabrudzenia za matrycą- widoczne są na załączonych poniżej zdjęciach wykonanych przez technika (pierwsze zdjęcie pokazuje oryginalne zdjęcie technika, drugie z zaznaczeniem wady) [tu były zdjęcia wad]

2. Podczas wyświetlania obrazu na ekranie powyżej połowy jego wysokości pojawia się czarny pasek nieaktywnych pikseli. Pasek pojawia się w losowych miejscach i został uwieczniony na filmie wykonanym przez technika i dostępnym pod poniższym linkiem w serwisie YouTube (najpierw w normalnej prędkości, a następnie w zwolnionym tempie) [tu był link do filmu wady]

Film przekazuję w takiej formie, gdyż nie ma możliwości przesłania Państwu filmu, oraz poniżej na wyciętej z tego filmu klatce także nową wadę widać (pierwsze zdjęcie pokazuje oryginalne zdjęcie technika, drugie z zaznaczeniem wady, trzecie jak powinien obraz wyglądać) [tu były zdjęcia wad]

Zaleceniem technika w związku z wykazanymi podczas oględzin sprzętu wadami wygenerowanymi przez serwis była odmowa przyjęcia sprzętu i odesłanie go do serwisu celem usunięcia wad, które serwis podczas podjętej naprawy wygenerował co też uczyniłem i co także opisałem na odwrocie karty naprawy, której zdjęcia zamieszczam poniżej. [tu były zdjęcia kartki]

Opis wyjaśnia, dlaczego odmawiam odbioru sprzętu. Podałem technikowi słownie iż przyjmę sprzęt jeśli serwis usunie wygenerowane przez nich podczas naprawy wady.

Zamiast spodziewanej informacji na stronie serwisu iż sprzęt został przyjęty ponownie do naprawy status jaki tam spostrzegłem to naprawa zakończona i pomyślna realizacja zamówienia widoczne poniżej. [tu był screen]

Następnie otrzymałem od Państwa wiadomość na którą powołałem się na początku i która była powodem kontaktu z infolinią.

W związku z powyższym skontaktowałem się z Państwa infolinią na której otrzymałem informację iż nie otrzymali Państwo od serwisu żadnej informacji, dlaczego sprzęt nie został przyjęty, ani dlaczego został zwrócony do serwisu.

W związku z tym iż serwis nie podał Państwu co było przyczyną nie przyjęcia przeze mnie sprzętu, co było bardzo dokładnie opisane i przedstawione wraz z roszczeniami technikowi, oraz co stawia mnie w Państwa oczach jako „wariata, któremu serwis dostarczył naprawiony sprzęt, a ten chciał go odebrać, bo nie”.

W związku z powyższym i przez taki obrót sytuacji, czyli oczernianie mnie przez serwis nie wyrażam zgodny na naprawę sprzętu przez ten serwis i wnoszę do Państwa, gdyż ja sprzęt „zgłoszeniem reklamacyjnym” zgłaszałem do Państwa i Państwo go do tego serwisu przekazali o wystąpienie do serwisu w moim imieniu o realizację ponownego zgłoszenia, które jest efektem wad wygenerowanych przez serwis o realizację jednej z poniższych opcji, gdyż aktualnie i ja i Państwo stajemy jako strona zgłaszająca wady przez nich wygenerowane, których są autorem i sprawcą, a ja jako aktualny właściciel sprzętu nie wyrażam zgody na naprawę, gdyż serwis naprawiając jedno zepsuł drugie i nie chcę by takie koło toczyło się dalej, nie chcę sprzętu, który przez ten serwis został uszkodzony, nawet jeśli jest możliwość jego naprawy.

Serwis jest tu stroną, która roszczenie ma pokryć:
• Zwrot poniesionych pełnych kosztów zakupu sprzętu i przekazanie urządzenia na własność serwisu- pilot, nogi, kabel zasilający wyślę na adres serwisu po otrzymaniu zwrotu kosztów.

• Wymianę sprzętu na nowy o nie gorszych parametrach, czyli przekątna 65 cali, minimum trójstronny Ambilight oraz ekran o współczynniku PPI nie niższym niż sprzęt którego zgłoszenie dotyczy, czyli 3200 PPI.

Przez Państwa opieszałość jestem pozbawiony w dobie pandemii „okna na świat” i nie wiem co się dzieje na świecie, gdyż sprzętu nie mam od 5 tygodni, więc proszę tym razem o szybką reakcję. W przypadku braku reakcji lub propozycję naprawy sprzętu- zasięgnę pomocy w UOKIK i zaangażuję w sprawę rzecznika praw konsumenta, gdyż w aktualnej sytuacji ja i Państwo stoimy po jednej stronie wobec serwisu, który naprawiając sprzęt go uszkodził.
TU PISMO SIĘ KOŃCZY

W odpowiedzi otrzymałem wiadomość e-mail: "Szanowny kliencie, sprawa ta zostanie zweryfikowana".

Od tego dnia podejmowałem średnio co dwa dni kontakt z infolinią sprzedawcy, gdyż tylko taka forma kontaktu daje jakikolwiek odzew. Połączenia te pochłonęły 83 minuty, było ich dziesięć

W efekcie tych połączeń dowiedziałem się iż sprzęt w okolicy 31.03.2021-01.04.2021 był w transporcie- prawdopodobnie z serwisu do magazynu sklepu oraz iż sprawa jest w toku. Osoby na infolinii proszą mnie o cierpliwe oczekiwanie, gdyż sprawa „jest w toku” w co wątpię, gdyż od film z prezentacją wady umieszczony w serwisie YouTube nie został do dzisiaj wyświetlony.

Około 08.04.2021 skontaktowałem się z: federacją konsumentów, gdzie pokierowali mnie do infolinii UOKIK- porady prawników, oraz do powiatowego rzecznika praw konsumentów.

Przesłałem więc mniej-więcej to co powyżej, tylko, że ze zdjęciami do powiatowego rzecznika praw konsumentów, który (dzwoniłem już tam cztery razy) wystosuje w tym tygodniu pismo do sklepu.

W międzyczasie przesłałem przez wszystkie możliwe formularze na stronie sprzedawcy oraz dostępne e-maile poniższą wiadomość:
"Witam.
W dniu dzisiejszym minął miesiąc kalendarzowy (od ponad dwóch miesięcy kalendarzowych nie posiadam sprzętu) od jedynego kontaktu z Państwa strony na zgłoszenie dotyczące wyrządzonych przez serwis wad, a mianowicie od Państwa otrzymałem to:

"ZGŁOSZENIE NR$%#$%#$% Szanowny Kliencie, sprawa ta zostanie zweryfikowana.".

W związku z brakiem kontaktu z Państwa strony, brakiem jakiejkolwiek informacji na infolinii (dzwoniłem 10 razy na przestrzeni 18.03.2021-13.04.2021) oraz nie spełnienia oczekiwanych roszczeń- wyznaczam Państwu termin 30.04.2021 jako termin w którym jedno z podanych przeze mnie roszczeń ma zostać spełnione.

Jeśli żadne z roszczeń nie zostanie spełnione do dnia 30.04.2021 umowę kupna/sprzedaży uważam za nieważną i oczekuję zwrotu kosztów zakupu, czyli 5199 zł przelewem na poniżej podane konto bankowe nie później niż do dnia 07.05.2021."

W odpowiedzi uzyskałem ponownie informacje iż:

"Reklamacja #$%#$%#$% w związku z brakiem chęci odbioru urządzenia zostaje odesłane na naszym magazynie pod adresem: #$%#$%#$%
możliwość odbioru urządzenia pod powyższym adresem."

oraz

"Sprzedawca wydał już opinię dotyczącą Pana reklamacji i nie potwierdził występowania zgłoszonych błędów."

a także

"Sprzedawca podtrzymuje wydaną decyzję."

Jakie mogę podjąć dalsze kroki by odzyskać poniesione koszty zakupu, gdyż nie mam sprzętu od dwóch i pół miesiąca i od tej firmy sprzętu żadnego już nie chcę patrząc na to jak wygląda u nich obsługa klienta.

Czy pozostaje mi jedynie droga po kolei przez: pozasądowe rozstrzyganie sporów i następnie podanie sprzedawcy do sądu czy jest jeszcze jakaś inna możliwość szybszego rozwiązania sprawy?

Jak widać sprzedawca pomimo iż posiadam dowody na to iż sprzęt został uszkodzony (być może został przez ten miesiąc od daty dostarczenia go do mnie naprawiony) nie jest zainteresowany podjęciem realizacji jakichkolwiek roszczeń i pisze mi bym sobie przyjechał po według niego sprawny, lecz uszkodzony sprzęt 400 km od miejsca zamieszkania.
 
Powrót
Góra