P
poison_hit
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2019
- Odpowiedzi
- 1
W marcu 2018 roku zerwałam ze swoim toksycznym chłopakiem, który skończył się moim kilku miesięcznym załamaniem nerwowym. Wszędzie gdzie się da zablokowałam tego chłopaka. Jednak by udało mi się zapomnieć o krzywdach, które mi wyrządził, musiał minąć dobry rok. W styczniu/lutym tego roku zauważyłam, że ktoś zaczął mnie śledzić na instagramie i śledził tylko mnie, lajkował wszystkie posty, które dodawałam. Po jakimś czasie dostałam wiadomość, że osoba ta za mną tęskni i chce żebym wróciła. Profil miał kompletnie inne imię i nazwisko niż mój były; ale kiedy przyjrzałam się zdjęciu zobaczyłam, że to jest on. Odpisałam żeby o mnie zapomniał i zablokowałam jego konto. Minęły dwa miesiące a on znów postanowił o sobie przypomnieć. Stworzył konto na Facebooku o takich samych danych jak tamto na instagramie i zaczął dodawać reakcje do jakichś moich komentarzy zamieszczonych 3 lata temu.
Wiem, że to wszystko może brzmieć dosyć błaho, jak jakaś głupia, szczeniacka zagrywka, ale boję się, że może to się przerodzić w coś gorszego.
I dlatego pytam: co właściwie musi się stać, by to zachowanie zostało zakwalifikowane jako stalking lub uporczywe nękanie? Czy jeżeli coś podobnego się powtórzy to warto iść na policję, czy czekać aż dostanę np. groźbę?
Wiem, że to wszystko może brzmieć dosyć błaho, jak jakaś głupia, szczeniacka zagrywka, ale boję się, że może to się przerodzić w coś gorszego.
I dlatego pytam: co właściwie musi się stać, by to zachowanie zostało zakwalifikowane jako stalking lub uporczywe nękanie? Czy jeżeli coś podobnego się powtórzy to warto iść na policję, czy czekać aż dostanę np. groźbę?
Ostatnia edycja: