Stały meldunek, a testament

  • Autor wątku Autor wątku aron007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aron007

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
15
Witam.

Oto moja sytuacja:

Jestem zameldowany na stałe od 1997 roku u mojej babci, jako główny lokator. Chodzi o mieszkanie własnościowe w bloku.
Moje pytanie jest następujące: Jak będzie wyglądała sprawa tego mieszkania po śmierci mojej babci, jeżeli nie zostanę uwzględniony w testameńcie.
Chodzi mi konkretnie o prawa jake bedę mi przsługiwać do tego mieszkania, i czy należy wcześniej podjąć jakieś kroki prawne ?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
 
Na pewno nie jest Pan zameldowany jako "główny lokator" - jest Pan po prostu zameldowany w lokalu mieszkalnym, do którego tytuł prawny posiada Paba babcia.
Gdzie jest ten lokal : w spółdzielni, w gminie?
Jaki tytuł prawny posiada Pana babcia do w/w lokalu (najem, własność, spółdzielcze prawa do lokalu mieszkalnego : lokatroskie, własnościowe, odrębna własność)?
 
Lokal jest w spółdzielni.
Tytuł prawny jaki posiada moja babcia do tego lokalu to własność.
 
W sumie już nie jest ważne czy spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu czy odrębna własności, bo w przypadku śmierci Pana babci i pominięcia Pana w testamencie do dziedziczenia tego mieszkania powołana jest "najbliższa" rodzina (931 k.c. i dalsze).
Jak wygląda sytucja z najbliższą rodziną? Jest?
 
Jeżeli chodzi o sytuację rodzinną to o mojego ojca jestem spokojny,on napewno nie będzie sie domagał praw do tego lokalu, ale jest jeszcze brat mojego ojca - drugi syn mojej babci, i tego juz nie jestem pewnien.
Czy mimo mojego zameldowania w tym lokalu, po śmierci babci może tam wejść jak do siebie ?
 
Jeżeli babcia ma dwoje dzieci to one dziedziczą (rozumiem, że dziadek niestety już nie żyje). W przypadku braku testamentu oni dziedziczą w częściach 1/2. Pana ojciec może odrzucić spadek (art. 1020 k.c.) i jest traktowany tak, jakby w chwili otwarcia spadku nie miał zdolności dziedziczenia. Przy dziedziczeniu ustawowym dochodzą wówczas do dziedziczenia zstępni (dzieci) odrzucającego, czyli ojca. Jak ma Pan rodzeństwo będziecie wspólnie dziedziczyć ów udział wynoszący 1/2 nieruchomości.
Może się zatem okazać, że udział Pana ojca ulegnie rozdrobnieniu, w konsekwencji i tak wuj będzie dziedziczył 1/2 nieruchomości.
Przy testamencie z kolei proszę przygotować się na zachowek, który wynosi 1/2 lub 2/3 (w zależności od sytuacji zdrowotnej wuja) wysokości udziału jaki przypadłby wujowi.
Dla przykładu :
przyjmujemy wartość mieszkania 100.000 zł,
zatem udział to 50.000 zł,
a wysokość zachowku wynosić będzie 25.000 zł lub 33.333,33 zł.
 
Czyli jeżeli dobrze zrozumiałem, mój stały meldunek w tym lokalu po śmierci mojej babci nie będzie miał na nic wpływu, niezaleznie od tego czy będzie testament (to jest najbardziej prawdopodobne), czy też nie?
Prosiłbym jeszcze o bliższe wyjasnienie zachowku, jeżeli będzie to mozliwe.
Dziekuję bardzo.
 
1. Niestety meldunek nie jest żadną esencją prawa od którego możemy wywodzić roszczenia (oprócz może kwestii podatkowych), w tym wypadku jednak nie.
2. Uprawnienie do zachowku oparte jest na istnieniu bliskiej więzi rodzinnej między spadkodawcą a uprawnionym - w tym wypadku Babcia (matka) i wuj+ojciec (synowie). Gdyby w wynku testamentu wuj utracił swoją część spadku należy mu się forma "odszkodowania". Wysokość owego "odszkodowania" określa k.c. Jest to czysta matematyka. Prawo do zachowku oznacza możliwość uzyskania owego "odszkodowania", ponieważ w normalnym spadkobraniu wuj otrzymałby 1/2 nieruchomości.
 
Dziękuję za pomoc, wyjaśnił mi Pan wiele spraw co do których miałem wątpliwości.
Jeżeli w przyszłości będę miał jeszcze jakieś (może bardziej konkretne) pyania w tej sprawie, pozwolę sobie na kontynuację naszej rozmowy.
Jeszcze raz dziekuję.
 
Powrót
Góra