stały meldunek i prawo do własności działki w małżeństwie z Niemcem na terenie Polski

  • Autor wątku Autor wątku igusia84r
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

igusia84r

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
6
Witam serdecznie
Zawraca, się z prośbą o pomoc otóż w 2007 roku zawarłam związek małżeński z obcokrajowcem Niemcem , przed zawarciem związku małżeńskiego byłam właścicielem działki budowlanej. W wyniku zawarcia tegoż związku notarialnie ustaliłam wspólnotę małżeńską dopisując mojego męża jako współwłaściciela, z zamiarem wybudowania domu. Otrzymaliśmy kredyt z banku i na dzień dzisiejszy już prawie dom jest skończony. Co 3 miesiące melduje męża na pobyt czasowy pod tym adresem gdyż ma to być jedyny jego adres stałego zameldowania a powiedzieli mi że na stałe zameldować go nie mogę.
Otrzymałam z ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji w czerwcu 2008r dokument w którym nakazują mi dostarczyć potwierdzenie stałego meldunku mojego męża , bo jeśli tego nie zrobię unieważnią umowę notarialna jaką zawarłam w związku z ustanowieniem współwłasności majątkowej dotyczącą tej działki.

Od tego dokumentu odwołałam się wnosząc o udzielenie zezwolenia na nabycie przedmiotowej nieruchomości dla mojego męża będąc w związku małżeńskim i wspólnocie majątkowej. Tym samym odpowiedz na to pismo wysłałam w ciągu terminowych 14 dni. Dostałam natomiast teraz w marcu 2009 kolejne pismo z ministerstwa dotyczące tego samego gdzie dają mi 3 rozwiązania ponoć bycia zgodnie z prawem:

1.nadesłania pisma potwierdzającego fakt stałego zameldowania mojego męża na nabytej nieruchomości,
2.informacji jakie zostały poczynione kroki w celu osiedlenia się na przedmiotowej nieruchomości wraz ze stosownymi dokumentami potwierdzającymi ten fakt
3. akt notarialny rozwiązujący wyżej wspomnianą umowę.

Jestem na obecną chwile w kropce. Małżeństwem jesteśmy od maja 2007 , teraz w maju kończymy już budowę, jeśli okaże się że niestety ministerstwo unieważni moja umowę dot. tej działki i wykreśli mojego męża jako współwłaściciela , boję się co zrobi bank w tej sprawie gdyż to właśnie mój mąż jest głównym kredytobiorcom okazującym zarobki.

Proszę o pomoc co powinnam zrobić jak prawo ustosunkuje się do meldunku stałego obcokrajowca w małżeństwie, proszę o jak najrzetelniejsze rozwiązanie, jakie pismo powinnam wystosować do ministerstwa jakie dokumenty przedłożyć, gdzie na obecna chwile się udać o jakie wnioski się ubiegać?

Na odpowiedź do ministerstwa mam 14 dni, a czy ministerstwo również nie za późno ustosunkowało się do mojego pisma z czerwca i nie przedawniła się ich odpowiedź i stanowisko w tej sprawie?
 
Do zameldowania na pobyt stały cudzoziemiec potrzebuje zezwolenia na osiedlenie się. Takie zezwolenie wydaje się dopiero po 3 latach pozostawania w związku małżeńskim. MOŻNA jednak próbować uzyskać je wcześniej (sprawę załatwia wojewoda), ale nie ma pewności, że zostanie wydane. Złożenie wniosku kosztuje 600 zł, czas oczekiwania to nawet do kilku miesięcy.

Rada "na szybko" jest taka: zadzwoń do osoby, która prowadzi tę sprawę w Ministerstwie. Można ją odnaleźć po numerze sprawy. Tam też siedzą ludzie, a rozmowa z nimi często więcej wyjaśnia niż wymiana dokumentów. Wyjaśnij sprawę, powiedz, że nie chcą zameldować i w ogóle wszystko, co tutaj. Jak trafisz na kogoś sensownego, być może poradzi Ci jak wyjść z tej sytuacji.
 
Moj maz tez jest obcokrajowcem i nie mielismy zadnego problemu z meldunkiem. Na podstawie aktu notarialnego zameldowano go na 3 m-ce jesli sie nie myle. W tym zglosilismy sie do Urzedu Wojewodzkiego gdzie wypelnilismy wszystkie niezbedne dokumenty do wniosku o wydanie zezwolenia dla meza na pobyt w RP. W ciagu dwoch tygodni zostalo mu wydane bezterminowe zezwolenie za ktore zaplacil 1 zl. Jako obywatel UE ma prawo pobytu na terenie kazdego kraju unijnego. Tylko jak juz uzyskacie to zezwolenie (nie wiem czy tak robi tylko wydzial meldunkowy w moim miescie) zglosicie sie do biura meldunkowego i tam meza zamelduja, w naszym wypadku na 5 lat. Ponoc taka jest procedura. Po tych 5 latach bedzie je mozna przedluzyc.
Mam nadzieje, ze pomoglam.
 
Powrót
Góra