stawiennictwo nieobowiązkowe a koszty dojazdu na rozprawę

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Sachalin

Sachalin

Stały bywalec
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
1 979
z WSA otrzymałem (jako skarżący) pismo o terminie rozprawy wraz z informacją, że moje stawiennictwo jest nieobowiązkowe. Chciałem zapytać, czy jeśli zdecyduję się na uczestnictwo w rozprawie (pomimo braku obowiązku) to czy przysługuje mi zwrot - niemałych - kosztów np. dojazdu na rozprawę? (o zasądzenie kosztów wnosiłem w skardze)
 
tak, ale trzeba to odpowiednio zawnioskować i uzasadnić, zanim sędzia zamknie rozprawę
 
voyteg napisał:
trzeba to odpowiednio zawnioskować
... i nie wystarczy wniosek zapisany w treści mojej skargi? Muszę RÓWNIEŻ zawnioskować w czasie rozprawy? Czy sędzia zapyta o wnioski stron, czy mam wyjść z inicjatywą? Jak to wygląda w praktyce?
 
wszystko na konkretny wniosek, inaczej nici, sędzia się nawet nie zapyta
 
Wniosek gdzie i kiedy? W czasie rozprawy, czy wystarczy ten zapis ze skargi?
W skardze, w jednym z punktów, zapisałem "zasądzenie kosztów postępowania".
Rozumiem, że to nie wszystko, i w czasie rozprawy swój wniosek mam ponowić. Czy tak?
 
Art. 205 § 1 i 3 p.p.s.a.:
§ 1. Do niezbędnych kosztów postępowania prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem lub radcą prawnym, zalicza się poniesione przez stronę koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub pełnomocnika oraz równowartość zarobku lub dochodu utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie.
§ 3. Przysługujące stronie należności z tytułu kosztów przejazdów oraz utraconego zarobku lub dochodu ustala się i wypłaca według zasad określonych w przepisach działu 2 tytułu III ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594, z późn. zm.14)).
 
Ten zapis ze skargi nie wystarczy, bo dotyczy tylko zwrotu kosztów wpisu sądowego.
Tylko musi Pan to zgłosić sędziemu, że pan chce zwrotu kosztów: zasądzenie zwrotu kosztów sądowych - jest zgłoszone (dowód: rachunek za wpis sądowy - jest już w aktach sprawy), zasądzenie zwrotu kosztów przejazdu (dołączyć dowód: rachunek za bilety), zasądzenie zwrotu utraconego zarobku (dołączyć dowód: oświadczenie pracodawcy, że Panu mniej zapłaci ze nieobecność albo wcale i sąd to wyrówna zasądzając w wyroku), jeśli Panu udzielono pomocy prawnej i zapłacił za to, też należy złożyć dodatkowy wniosek o zasądzenie zwrotu kosztów pomocy prawnej (dowód: rachunek z kancelarii adwokackiej za konkretną poradę w sprawie xxx).
Ale musi Pan to zgłosić w postaci dodatkowych wniosków w każdej chwili aż do czasu zamknięcia posiedzenia, bo jak to nie zostanie zgłoszone nawet ustnie, to nie będzie zasądzone. Sędzia jest jako ten muł, zrobi tylko to, gdzie Pan go pokieruje, i nie pomoże, bo mu tego nie wolno, bo z mocy przepisów jest bezstronny.
 
Ostatnia edycja:
sigm napisał:
Sędzia jest jako ten muł, zrobi tylko to, gdzie Pan go pokieruje, i nie pomoże
Nie chcę, żeby pomagał. Chcę, aby jako osoba prowadząca rozprawę, z powodów stricte porządkowych zapytał, we właściwym - wedle swojego uznania - czasie, czy strony mają jeszcze jakieś wnioski? W przeciwnym wypadku (tak to sobie wyobrażam) każda ze stron, wnosząc wnioski w każdej chwili, będzie wprowadzała zwykły chaos w samym posiedzeniu... To sędzia decyduje, jaki jest porządek posiedzenia. Skąd mam wiedzieć, kiedy jest ten "właściwy moment"...???
 
sigm napisał:
rachunek za bilety
TYLKO za bilety? Ja zamierzam przyjechać wypożyczonym od kolegi jego samochodem osobowym (z ostrożności) DZIEŃ WCZEŚNIEJ i przenocować u innego znajomego.

Zamierzam wnosić o zwrot kosztu przejazdu ("kilometrówki").
 
Sachalin napisał:
Nie chcę, żeby pomagał. Chcę, aby jako osoba prowadząca rozprawę, z powodów stricte porządkowych zapytał, we właściwym - wedle swojego uznania - czasie, czy strony mają jeszcze jakieś wnioski? W przeciwnym wypadku (tak to sobie wyobrażam) każda ze stron, wnosząc wnioski w każdej chwili, będzie wprowadzała zwykły chaos w samym posiedzeniu... To sędzia decyduje, jaki jest porządek posiedzenia. Skąd mam wiedzieć, kiedy jest ten "właściwy moment"...???
każdy "moment" jest dobry, byleby nie po zakończeniu, a sędzia najwyżej mruknie pod nosem, czy to wszystko...... temida jest ślepa, co położysz na wadze, to zważy, i nic ponad to, takie są zasady
 
Sachalin napisał:
TYLKO za bilety? Ja zamierzam przyjechać wypożyczonym od kolegi jego samochodem osobowym (z ostrożności) DZIEŃ WCZEŚNIEJ i przenocować u innego znajomego.
Zamierzam wnosić o zwrot kosztu przejazdu ("kilometrówki").
wszystko ma mieć potwierdzenie w dokumentach, nic z powietrza, a rachunek za paliwo imienny, i proszę nie doliczać sobie zbytnich kosztów, bo co za dużo, to może problemy inne stworzyć.......
 
sigm napisał:
nic z powietrza, a rachunek za paliwo imienny
Za paliwo przedstawiłem "zwykły" paragon a Sąd wziął pod uwagę kilometrówkę.
Wziął też pod uwagę bilet parkingowy - "bezimienny".

sigm napisał:
proszę nie doliczać sobie zbytnich kosztów, bo co za dużo, to może problemy inne stworzyć.......
A jakież to problemy i jakież to ZBYTNIE koszty? Koszty, to koszty.
 
A czy powyższa dokumentacja utraconych zarobków i kosztów przyjazdu DOBROWOLNIE na rozprawę wystarczy, czy może muszę jeszcze uzasadnić, DLACZEGO stawiłem się na rozprawie mimo braku takiego obowiązku (a więc sam siebie naraziłem na te koszty)?
 
pieszo napisał:
A czy powyższa dokumentacja utraconych zarobków i kosztów przyjazdu DOBROWOLNIE na rozprawę wystarczy, czy może muszę jeszcze uzasadnić, DLACZEGO stawiłem się na rozprawie mimo braku takiego obowiązku (a więc sam siebie naraziłem na te koszty)?
ech, np. daleko mieszkacie, fochy nie wskazane
 
Powrót
Góra