A
adzik225
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 19
Witam.
Mam poważny problem a mianowicie. Dostałam skierowanie na staż z urzedu pracy. Poszłam do pracodawcy na rozmowe i powiedziano mi ze jak wykonam badania to mnie przyjmą. Problem pojawił sie później bo urzęd pracy nie finansuje badań sanepid i lekarza medycyny pracy prawdopodobnie nie maja na to przeznaczonych środków. A gdy rozmawiałam z pracodawca pozniej powiedziano mo że nie zaplaca mo za badania. Wiec kiedy termin skierowania dobiegal konca poszlam do urzedu i pani tam powiedziala ze jak ich nie mam jak wykonać to pracodawca ma mi napisać brak badań i ze z tego powodu mnie nie przyjmuje. Więc zadzwonilam chwile temu do tej pani a ona sie na mnie perfidnie wydarla ze kombinuje ze nie chce isc do pracy ze ona moglaby zaplacic za sanepid czy jakos tak ale ze musialaby mieć pewnośc ze dlugo popracuje. Natomiast ja mialam skierowanie na przyuczenie wiec nawet nie mam pewnisci ze jak tam pojde to czy sobie poradze w tej pracy itd. I kazala mi isc do urzedu zalatwiac i dowiedzieć sie o nazwisko pani z ktora rozmawialam ktora mi powiedziala ze ma tamta napisac brak badan. Moglby ktoś mi doradzić co zrobić w takiej sytuacji bo ja naprawde nie mam na tyle pieniedzy żeby wykonac sanepid i jeszcze lekarz medycyny pracy do którego nie dostalam skierowania
utrzymuja mnie rodzice i sa w trudnej sytuacji i naprawde nie mam pojecia co robic sytuacja mnie zalamala gdyz nie jestem przyzwyczajona ze ktos na mnie krzyczy biorac pod uwage ze ja nikogo nie obrazilam i bylam mila. Prosze o jakies porady 
Mam poważny problem a mianowicie. Dostałam skierowanie na staż z urzedu pracy. Poszłam do pracodawcy na rozmowe i powiedziano mi ze jak wykonam badania to mnie przyjmą. Problem pojawił sie później bo urzęd pracy nie finansuje badań sanepid i lekarza medycyny pracy prawdopodobnie nie maja na to przeznaczonych środków. A gdy rozmawiałam z pracodawca pozniej powiedziano mo że nie zaplaca mo za badania. Wiec kiedy termin skierowania dobiegal konca poszlam do urzedu i pani tam powiedziala ze jak ich nie mam jak wykonać to pracodawca ma mi napisać brak badań i ze z tego powodu mnie nie przyjmuje. Więc zadzwonilam chwile temu do tej pani a ona sie na mnie perfidnie wydarla ze kombinuje ze nie chce isc do pracy ze ona moglaby zaplacic za sanepid czy jakos tak ale ze musialaby mieć pewnośc ze dlugo popracuje. Natomiast ja mialam skierowanie na przyuczenie wiec nawet nie mam pewnisci ze jak tam pojde to czy sobie poradze w tej pracy itd. I kazala mi isc do urzedu zalatwiac i dowiedzieć sie o nazwisko pani z ktora rozmawialam ktora mi powiedziala ze ma tamta napisac brak badan. Moglby ktoś mi doradzić co zrobić w takiej sytuacji bo ja naprawde nie mam na tyle pieniedzy żeby wykonac sanepid i jeszcze lekarz medycyny pracy do którego nie dostalam skierowania