G
gawroon7
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2014
- Odpowiedzi
- 2
witam!
Moja historia jest taka: Zrezygnowałem w tym roku ze studiów, w październiku mam zamiar podjąc je raz jescze, do tego czasu planowałem wyedukować się w domu w kilku kierunkach oraz w maju/czerwcu lecieć do siostry do Norwegii coś zarobić. Jednak oczywiście na chwilę obecną potrzebowałem ubezpieczenie, poszedłem więc do urzędu pracy, gdzie zaproponowano mi staż. Powidziano mi także, ze to "propozycja nie do odrzucenia"(nie dosłownie oczywiście) tzn., że odrzucając ją zostanę wykreslony jako bezrobotny. Teraz moje pytanie, czy da się pogodzić jakoś moje plany z realiami bezrobotnego? Tzn. czy np. zgadzając się na ten staż (od maja do września), mogę popracować miesiąc, a potem go ''rzucić'' bez konsekwencji? Czy mogę stwierdzić, że staż mi nie odpowiada i go nie chcę bez konswekwencji? Czyli po prostu: Co w mojej sytuacji mogę zrobić, czy w ogóle cokolwiek mogę zrobic, żeby po prostu - mieć tą elastyczność.
Po prostu prosiłbym o naświetlenie trochę tego tematu.
Z góry dziekuję
Piotr
Moja historia jest taka: Zrezygnowałem w tym roku ze studiów, w październiku mam zamiar podjąc je raz jescze, do tego czasu planowałem wyedukować się w domu w kilku kierunkach oraz w maju/czerwcu lecieć do siostry do Norwegii coś zarobić. Jednak oczywiście na chwilę obecną potrzebowałem ubezpieczenie, poszedłem więc do urzędu pracy, gdzie zaproponowano mi staż. Powidziano mi także, ze to "propozycja nie do odrzucenia"(nie dosłownie oczywiście) tzn., że odrzucając ją zostanę wykreslony jako bezrobotny. Teraz moje pytanie, czy da się pogodzić jakoś moje plany z realiami bezrobotnego? Tzn. czy np. zgadzając się na ten staż (od maja do września), mogę popracować miesiąc, a potem go ''rzucić'' bez konsekwencji? Czy mogę stwierdzić, że staż mi nie odpowiada i go nie chcę bez konswekwencji? Czyli po prostu: Co w mojej sytuacji mogę zrobić, czy w ogóle cokolwiek mogę zrobic, żeby po prostu - mieć tą elastyczność.
Po prostu prosiłbym o naświetlenie trochę tego tematu.
Z góry dziekuję
Piotr