Staż z PUP

  • Autor wątku Autor wątku morons
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

morons

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2018
Odpowiedzi
7
Staż z PUP - dni wolne

Witam. Jestem na stażu, który kończy się 5 marca. Jako, że przez cały okres trwania stażu miałam problem z pracodawcą, który nie chciał udzielać mi dni wolnych, tak teraz nazbierało mi się ich aż 10. Czy w takim wypadku pracodawca ma obowiązek mi ich udzielić, czy jednak może odmówić?
 
Ostatnia edycja:
Nie może, w przypadku problemów skontaktuj się z UP.
 
RE: Staż z PUP - dni wolne

morons napisał:
Czy w takim wypadku pracodawca ma obowiązek mi ich udzielić, czy jednak może odmówić?
Potwierdzam, to co napisał hak89
Mezczyzna.gif
. Ale czy dotychczas o dni wolne prosiła Pani na piśmie? To ważne, aby złożyła Pani pisemny wniosek o udzielenie dni wolnych.
 
Ostatnia edycja:
RE: Staż z PUP - dni wolne

Kosssz napisał:
Potwierdzam, to co napisał hak89
Mezczyzna.gif
. Ale czy dotychczas o dni wolne prosiła Pani na piśmie? To ważne, aby złożyła Pani pisemny wniosek o udzielenie dni wolnych.

Zawsze składałam pisemny wniosek o udzielenie dni wolnych. I tak zrobiłam tym razem, jednak pracodawca nie chce mi ich udzielić, zasłaniając się umówionym spotkaniem w dniu, w którym wypadałaby moja nieobecność. Chcę zaznaczyć, że potrzebna byłabym tylko po to aby je przygotować, parzyć kawę i później posprzątać(co należy do obowiązków pani sprzątającej).
 
I czy otrzymujesz pisemną odmowę?

Poinformowałbym pracodawcę że w takim razie Urząd podejmie decyzję ws dni wolnych.
 
Nigdy nie dostałam pisemnej odmowy i nic z tym nie robiłam. Teraz wiem, że to był błąd. Dzisiaj pani dyrektor przyszła do mnie i powiedziała, że nie da mi dni wolnych, za to da mi jutro po czym wręczyła mi do ręki wypisany przez nią wniosek o urlop na jutro. Powiedziałam, że nie potrzebuję jutro wolnego i tego nie podpiszę. A ona na to, że ją to nie obchodzi i nawet jeśli ja nie podpiszę wniosku, ona w liście obecności napisze, że ten urlop miałam. Zapytałam jakim prawem i na jakiej podstawie, skoro ja nie jestem pracownikiem i mnie stosunek pracy nie obowiązuje. Pani stwierdziła, że jestem traktowana jak pracownik. Jak to usłyszałam wzięłam długopis i podpisałam ten wniosek. Ale postanowiłam, że jutro idę do urzędu wyjaśnić całą sytuację. A to wszystko, to była zemsta za to, że nie zgodziłam się przyjść na 9 godzin do pracy.
 
morons napisał:
Jak to usłyszałam wzięłam długopis i podpisałam ten wniosek. Ale postanowiłam, że jutro idę do urzędu wyjaśnić całą sytuację.
Ale co wyjaśnić? Przecież ostatecznie złożyła Pani podpis pod wnioskiem, to co PUP miałby kwestionować czy też wyjaśniać?
Jakby Pani tego wypisanego wniosku nie podpisała, to byłoby o co walczyć, a tak.. Bo chyba Pani Dyrektor nie przystawiła Pani pistoletu do głowy, prawda? Teraz pozostaje się pogodzić z dniem wolnym zaplanowanym przez Panią Dyrektor, bo w PUP jak zobaczą Pani podpis pod wnioskiem, to prawdopodobnie stwierdzą, żeby nie zawracała im Pani głowy taką sytuacją.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Ale co wyjaśnić? Przecież ostatecznie złożyła Pani podpis pod wnioskiem, to co PUP miałby kwestionować czy też wyjaśniać?
Jakby Pani tego wypisanego wniosku nie podpisała, to byłoby o co walczyć, a tak.. Bo chyba Pani Dyrektor nie przystawiła Pani pistoletu do głowy, prawda? Teraz pozostaje się pogodzić z dniem wolnym zaplanowanym przez Panią Dyrektor, bo w PUP jak zobaczą Pani podpis pod wnioskiem, to prawdopodobnie stwierdzą, żeby nie zawracała im Pani głowy taką sytuacją.

A co by mi dało to, że bym nie podpisała skoro na liście widniało jak byk wielkie, czerwone UW? Przedstawię tę sytuację i zasięgnę opinii odnośne rozplanowania moich dni wolnych i niewywiązywania się przez pracodawcę z planu stażu. Kwestia udzielania dni wolnych to nie jedyny problem.
 
morons napisał:
A co by mi dało to, że bym nie podpisała skoro na liście widniało jak byk wielkie, czerwone UW? Przedstawię tę sytuację i zasięgnę opinii odnośne rozplanowania moich dni wolnych i niewywiązywania się przez pracodawcę z planu stażu. Kwestia udzielania dni wolnych to nie jedyny problem.
Bez pisemnego wniosku pracodawca nie mógłby wstawić Pani wolnego na liście, bo PUP by ją cofnął. A składając podpis na wniosku, "wybieliła" Pani pracodawcę i uwolniła od zarzutu narzucania dni wolnych.
Zgłaszać nieprawidłowości Pani oczywiście może, ale staje się Pani niewiarygodna, więc proszę nie oczekiwać cudów od PUP.
Teraz nie ma Pani jak udowodnić, że coś jest nie tak.
 
Ostatnia edycja:
Fakt, mogłam nie podpisywać tego wniosku. Ale działałam pod presją i wszystko tak szybko się działo (co mnie oczywiście nie usprawiedliwia). Mogłam na bieżąco informować PUP o wszelkich nieprawidłowościach jakich nagminnie dopuszczał się pracodawca, a teraz pozostało mi tylko pluć sobie w brodę. Jednak dalej chcę zasięgnąć opinii w kwestii udzielania dni wolnych i w tym celu na pewno udam się do urzędu
 
Powrót
Góra