Staż z UP a wniosek pracodawcy o zerwanie + ciąża

  • Autor wątku Autor wątku dus1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dus1

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
6
Witam. Czu pracodawca może złożyć wniosek do PUP o zerwanie umowy ze stażystą z każdego powodu? Może opiszę dokładnie sytuację, to będzie można jaśniej zrozumieć moją sytucaję.
Jestem na stażu z UP "pracownik administracyjny" pierwszy tydzien. głównie recepcja i organizowanie szkoleń (tym tez firma się zajmuje). Wywiązał się jednak problem w postaci szefowej, która straszy mnie, że mój staż jest niepewny i że może złożyć wniosek o przerwanie go, ponieważ nie wywiązuję się z tego co mi ona zleca. Chodzi dokładnie o to, że nie potrafię wykuć na blachę pełnej specyfikacji technicznej firmy. Firma jest typowo techniczna, ścisła, a szefowa przepytuje mnie z budowy maszyn, co jaka maszyna dokłądnie robi, i procesów, które pierwszy raz poznałam w tym tygodniu zaczynając staż. Potrafię opisać czym zajmuje się firma i co sprzedaje oraz przedstawić pełną ofertę szkoleniową (bo ciągle słyszę ze to do mnie należy więc na tym się skupiam), ale dla niej to mało. Twierdzi że wiedziałam, jaka to firma, więc moim obowiązkiem jest umieć opisać te wszystkie skomplikowane dla mnie zagadnienia. W sumie tych typowo technicznych informacji dostałam kilkadziesiąt stron do nauki (dostałam to dziś). Prócz tego zajmować się mam cały staż tylko dzwonieniem do klientów i umawianiem spotkań, przygotowywaniem szkoleń. Szefowa jednak stwierdziła że przez to, że nie potrafię się w ciągu 1 dnia nauczyć tego wszystkiego, czego ode mnie wymaga, to znaczy że się nie nadaję do firmy technicznej, i daje mi ultimatum. Jeśli w ciągu 2 tygodni nie znajdę 4 nowych klientów oraz nie nauczę się do piątku (w sumie 1 dzień jeszcze) wszystkiego o naszych halach produkcyjnych, to mogę pożegnać się ze stażem.
I tu głównie pytanie - czy ona może ot tak złożć wniosek do PUP i moga mnie pozbawić tego stażu mimo, że wypełniam swoje obowiązki?


I zalączę od razu drugie pytanie. Staż kończy się 30 listopada. Będę wtedy w 7 miesiącu ciąży. Ale chcę ten staż normalnie odrobić, nie na L4. Jednak zostałam poinformowana zeby nie mówić szefowej ze jestem w ciązy, bo tytm bardziej przerwie staż. Nie mam po stażu gwarancji zatrudnienia, chcę po prostu zrobić doświadczenie, nauczyć się czegos owego. Czy szefowa jeśli dowie się, że jestem w ciąży, będzie mogła to także jako argument we wniosku podac? Dodam, że PUP wie o ciąży.
 
Ostatnia edycja:
dus1 napisał:
Czu pracodawca może złożyć wniosek do PUP o zerwanie umowy ze stażystą z każdego powodu?
dus1 napisał:
I tu głównie pytanie - czy ona może ot tak złożć wniosek do PUP i moga mnie pozbawić tego stażu mimo, że wypełniam swoje obowiązki?
Złożyć może zawsze, otrzymać zgodę PUP na przerwanie stażu - zależy od indywidualnej sytuacji. W tej konkretnej sytuacji uważam, że szefowa nie ma podstaw na tym etapie zrywać staż. Staż jest po to, aby Pani miała możliwość uczyć się cyklicznie pewnych rzeczy przez cały okres stażu, a nie tylko przez pierwsze 1-3 tygodni. Kolejny przykład firmy, która nie rozumie czym jest staż i uważa, że za darmo będzie miała pracownika.
Jeśli dojdzie do tego, że pracodawca wystąpi z takim wnioskiem, proszę pamiętać, że ma Pani prawo się bronić i należy z niego skorzystać. Natomiast nikt nie jest w stanie zmusić pracodawcę, żeby organizował staż, więc nawet jeśli wniosek pracodawcy zostanie odrzucony, to pozostanie mu po prostu zerwanie umowy z PUP, co w konsekwencji dla Pani skończy się taka samo: przerwanym stażem.
dus1 napisał:
Jednak zostałam poinformowana zeby nie mówić szefowej ze jestem w ciązy, bo tytm bardziej przerwie staż.
Ciąża nie stanowi podstawy do przerwania stażu, ale jak już wyżej napisałam: jeśli pracodawca się uprze, to nikt go nie zmusi, żeby "trzymał" Panią czy jakąkolwiek inną osobę na stażu. Natomiast w takiej sytuacji mało prawdopodobne, aby jeszcze otrzymał kolejnego stażystę.
 
Dziękuję za odpowiedź. Zadam jeszcze 1 pytanie bo nie mam w tej chwili przed sobą umowy z UP a bardzo mnie to nurtuje. Z tego co pamiętam jako stażysta nie jestem odpowiedzialna za to, co stanie się w pracy, np. zaginięcie kluczy/telefonu. Dobrze pamiętam?
Bo dziś się dowiedziałam, że jestem odpowiedzialna jeśli w budynku, w którym siedzę na recepcji coś zginie (np klucze, które zdają mi pracownicy, telefon służbowy). Jeszcze nie rozmawiałam o tym z szefową, bo jej nie ma do poniedziałku, ale trochę mnie to przestraszyło, tym bardziej, że recepcja jest otwarta, nie ma żadnych szuflad i faktycznie jakby ktoś się uparł to może coś ukraść. Albo po prostu ochroniarz zgubi klucze co się już zdarzało, i posądzi że to ja je zgubiłam.
 
Umowę jest zawarta pomiędzy organizatorem stażu a Urzędem Pracy.
Stażysta podlega bezpośrednio pod Urząd. Wszystko jest napisane w pouczeniy wydanym przed rozpoczęciem stażu.

Stażysta nie ponosi odpowiedzialności materialnej. Swoje obowiązki powinien wykonywać pod okiem opiekuna stażu.
 
Dziękuję bardzo. Mam te dokumenty ale w domu a jak to teraz usłyszałam to się trochę zmartwiłam.
Opiekuna nie mam żadnego. tzn tylko na papierku szefową (która jest na miejscu 3h dziennie i to nie codziennie), ale ogólnie to nikt sie mną nie zajmuje i tylko zgarniam opieprz ze siedzę i nic nie robię. szkoda tylko ze nie wiem co robić bo do kogo nie pójdę z zapytaniem to nikt nie ma dla mnie czasu,.
 
Powrót
Góra