Staż z UP. Kilka pytań.

  • Autor wątku Autor wątku XxkajaxX
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

XxkajaxX

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
3
Witajcie.
Trafiłam tutaj przypadkiem, ale jak już jestem to zostanę na chwilę.

Od razu również na samym początku przepraszam, jeżeli temat jest zbędny a wszystkie odpowiedzi gdzieś są na forum. Wolałam jednak zadać osobisty post, tak by odnosił się on do mojej osoby.

Mam kilka pytań dotyczących stażu z Urzędu Pracy.
Mianowicie.
Mój staż odbywa się od 1 kwietnia do Września.
Staż na stanowisku - Sprzedawcy.
Niestety już na samym początku pojawiły się problemy.

Mianowicie.
Jakoś w kwietniu bardzo ładnie przechodziłam na staż
Natomiast w Maju co tydzień miałam zwolnienie chorobowe.
Z różnych powodów
- Angina Miałam tydzień zwolnienia chorobowego. Brałam antybiotyki.
- Grypy żołądkowe
- Serce - Mam od dziecka problemy z sercem. Większy ruch oraz ciężka praca powodują u mnie skoki ciśnienia, bardzo wysokie tętno oraz bardzo mocne bóle w klatce piersiowej.
Mam mało odporny organizm. Choroba to moje drugie imię.

Pytanie moje dotyczy jednej rzeczy.
Czy mogę przerwać staż z powodu emm Chorowania?
Nim sam pracodawca mnie z niego wyrzuci?

Dodatkowe pytanie brzmi
Jakie konsekwencje czekają mnie gdy zrezygnuję ze stażu?
Zwracając uwagę na to, że wszystkie koszty ponosiłam sama.
- Wizyta u lekarza medycyny pracy.
- Koszty dojazdu.

Oczywiście orientuję się w tym, że zostanie mi zabrany status bezrobotnego na jakiś tam okres.

Aktualnie jestem na zwolnieniu ponieważ przechodzę dość poważną grypę żołądkową (jakiś wirus). Ale już czuję, że bierze mnie znowu angina.
Czerwone gardło katar gorączka.

Coś czuję, że moja szefowa nie wytrzyma kolejnego zwolnienia lekarskiego.

Od razu również zaznaczę, że nie jestem osobą em leniwą jakby niektórzy mogli pomyśleć, a na l4 nie chodzę bo tak. Lubię tą pracę i w sumie cieszę się, że ktoś dał mi szansę.
Natomiast widzę, że mój organizm po prostu nie daje rady.
Codziennie po pracy oraz w pracy walczyłam z wysokim ciśnieniem i bólami w klatce piersiowej.
Co miesiąc mam wizytę u kardiologa nie mówię już, że jest to wizyta prywatna bo na inną musiałabym czekać dość długo.

Wracanie do pracy jest dla mnie mega wielkim stresem i prawdopodobnie wiąże się to z moją depresją.
Co również totalnie mnie zniechęca.

Bardzo proszę o pomoc i może jakieś porady.
 
Ostatnia edycja:
Witam. Szukam odpowiedzi. Otóż"
02.03.2015 - 31.08.2015 byłam na stażu
01.09.2015 - 31.03.2016 byłam na tzw. zobowiązaniu po odbyciu stażu (umowa o pracę na 7msc)
01.04.2016 zarejestrowałam się w pup
a teraz znalazłam pracodawcę, który przyjąłby mnie na staż od 15 czerwca, jednak pup twierdzi, że muszę odczekać 4msc po zakończeniu pracy, żeby w ogóle iść na jakikolwiek staż. Wiem, że jest coś takiego, że między stażami musi być jakiś okres, ale dlaczego między pracą a stażem. Przecież 7msc nie byłam bezrobotna i chyba w gestii pup jest pomoc, a nie utrudnianie? Bardzo proszę o odpowiedź.
 
Częstotliwość korzystania z form aktywizacji określa odrębnie każdy PUP. Niestety, skoro takie zasady zostały przyjęte w Pani PUP-ie, to należy się z tym pogodzić. Jedno jest pewne: nie są one niezgodne z prawem, ponieważ PUP jako organ działający w imieniu starosty realizuje zadania w zakresie kierowania na staż wynikające z ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, a tam mowa jest o tym, że: "Starosta [FONT=&quot]może skierować bezrobotnych do odbycia stażu(...)", co oznacza, że [FONT=&quot]od decyzji starosty/PUP zależy czy i kiedy dana osoba zostanie skierowana na staż. Pani [FONT=&quot]patrzy wyłącznie ze swojego punktu widzenia, a zasady te m[FONT=&quot]og[FONT=&quot]ę[/FONT] wynikać z innych względów np. żeby[FONT=&quot] [FONT=&quot]przede wszystkim kierować Panią do pracy lub też [/FONT]umożliw[FONT=&quot]ić odbyci[FONT=&quot]e stażu [FONT=&quot]także innym bezrobotnym,[FONT=&quot] którzy nie mogli dotąd skorzystać z tej formy aktywizacji[FONT=&quot]... a to niestety często oznacza zblokowanie ponownych staży tym samym osobom na jaki[FONT=&quot]ś czas. [FONT=&quot]Jeśli środków finansow[FONT=&quot]ych nie ma wystarczająco dużo[FONT=&quot], to PUP ma obowiązek w pierwszej kolejności pomoc i ułatwienia [FONT=&quot]odbyci[FONT=&quot]e stażu tym, którz[FONT=&quot]y jeszcze na nich nie byli[FONT=&quot].[/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT]
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za szybką odpowiedź. Oczywiście wiadomo, że patrzę ze swojego punktu widzenia. Wszystko rozumiem, zgadzam się z tym, ale jednak "nóż mi się w kieszeni otwiera", gdy widzę, że są równi i równiejsi, i osoby w mojej sytuacji, już po 1msc otrzymują propozycje stażu (w moim pup). Gdyby wszystkich traktowano jednakowo, ale niestety nepotyzm i koleżeństwo przeważa w moim mieście i to właśnie takie osoby nie pozwalają innym bezrobotnym na korzystanie ze stażów.
 
martita0802 napisał:
gdy widzę, że są równi i równiejsi, i osoby w mojej sytuacji, już po 1msc otrzymują propozycje stażu (w moim pup).
A to skoro tak, to widocznie są odstępstwa od tej reguły.
W takim przypadku zalecam przede wszystkim dowiedzieć się w PUP z czego wynika ta zasada 4 msc-y (jakiś dokument musi to regulować), a następnie zwrócić się z oficjalną prośbą tzn. na piśmie o skrócenie wymaganego okresu oczekiwania na ponowny staż. Warto by było, żeby poparł Panią przyszły pracodawca (robiąc chociażby stosowną adnotację na Pani podaniu określając warunki stażu bądź też składając już wniosek do PUP). Powodzenia.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra