R
rubberface
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich serdecznie,
Jestem nowym użytkownikiem forum i od razu mam pytanie/prośbę o pomoc.
Jak można wywnioskować z tematu jestem żołnierzem NSR i aktualnie przebywam na stażu. W przyszłym tygodniu mam stawić się w jednostce w celu odbycia ćwiczeń rotacyjnych na okres 9 dni (7 dni roboczych). W wynikłej sytuacji zgłosiłem fakt pracodawcy i w urzędzie pracy jednocześnie pytając "Co dalej?". Pani odpowiedziała, że sobie tylko kartę powołania skseruje i wszystko, a 2 godziny później musiałem jechać ponownie, bo nagle okazało się, że tracę status bezrobotnego i muszę przerwać staż. Krótka rozmowa nie przyniosła żadnych wyjaśnień. Podpierałem się tym, że prawo stoi po mojej stronie, bo na czas odbywania ćwiczeń przysługuje mi gwarancja stabilności zawodowej, a przerwanie stażu takiej gwarancji mi nie zapewnia i urząd łamie tym samym prawo. Pani niestety nadal nieugięta i wielce obrażona, że musi ze mną rozmawiać stała przy swoim. Zadzwoniłem do WKU i znajomego zajmującego się sprawami wojskowych w sądzie, a od nich jednoznacznie usłyszałem, że nie ma takiego prawa, które pozwoliłoby przerwać mój staż. Tutaj na forum jest wielu specjalistów i ciekawi mnie, co tutaj przeczytam. Wiele stron przejrzałem nie otrzymując jasnej odpowiedzi i co najważniejsze żadnego tekstu prawnego, który to podsumowuje i mówi o tym, który regulamin jest ważniejszy? Ten Urzędu czy Wojskowy? Proszę o szybką odpowiedź i pozdrawiam.
Jestem nowym użytkownikiem forum i od razu mam pytanie/prośbę o pomoc.
Jak można wywnioskować z tematu jestem żołnierzem NSR i aktualnie przebywam na stażu. W przyszłym tygodniu mam stawić się w jednostce w celu odbycia ćwiczeń rotacyjnych na okres 9 dni (7 dni roboczych). W wynikłej sytuacji zgłosiłem fakt pracodawcy i w urzędzie pracy jednocześnie pytając "Co dalej?". Pani odpowiedziała, że sobie tylko kartę powołania skseruje i wszystko, a 2 godziny później musiałem jechać ponownie, bo nagle okazało się, że tracę status bezrobotnego i muszę przerwać staż. Krótka rozmowa nie przyniosła żadnych wyjaśnień. Podpierałem się tym, że prawo stoi po mojej stronie, bo na czas odbywania ćwiczeń przysługuje mi gwarancja stabilności zawodowej, a przerwanie stażu takiej gwarancji mi nie zapewnia i urząd łamie tym samym prawo. Pani niestety nadal nieugięta i wielce obrażona, że musi ze mną rozmawiać stała przy swoim. Zadzwoniłem do WKU i znajomego zajmującego się sprawami wojskowych w sądzie, a od nich jednoznacznie usłyszałem, że nie ma takiego prawa, które pozwoliłoby przerwać mój staż. Tutaj na forum jest wielu specjalistów i ciekawi mnie, co tutaj przeczytam. Wiele stron przejrzałem nie otrzymując jasnej odpowiedzi i co najważniejsze żadnego tekstu prawnego, który to podsumowuje i mówi o tym, który regulamin jest ważniejszy? Ten Urzędu czy Wojskowy? Proszę o szybką odpowiedź i pozdrawiam.