A
ameli
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2006
- Odpowiedzi
- 2
Była teściowa mojego przyszłego męża(która mieszka w bliźniaku obok nas) regularnie kradnie mi listy, czyta, zakleja i wkłada do skrzynki. Założyłam jej sprawę karną na policji. Bo mam świadka (listonosza który wkładal list, i go nie było(bo sprawdzałam poczte) a po kilku godzinach był, ale otwarty ).
To norma. Listy ginęly, nawet dokumenty z kosza na śmieci wyjmuje i skleja.
Tak się dzieje od półtora roku. Tesciowa wykańcza nas psychicznie, mnie w szczególności nie lubi, bo zajęlam miejsce jej córeczki.
Postanowiłam wytoczyć jej sprawę w sądzie, za straty moralne i uszczerbek na zdrowiu.
Przez nią mam nerwice i depresję.
Wchodzi nam do domu bez pukania, podała nas do sądu, chce nam zabrac dziecko które ma mój narzeczony z pierwszego małżeństwa, ciągle robi nam zdjęcia, wtrąca sie we wszystko, podsłuchuje, sprawdza, wyzywa mnie od wariatek.
Doszlo do tego, że czuję sie jak wrak człowieka.
Dodam, ze jutro się wyprowadzamy. Bo wszyscy jesteśmy na skraju chorób psychicznych. Nawet dziecko, zachowuje sie jak po praniu mózgu ( bo ma ustalone przez sąd wizyty u babuni 24h co 3 tyg), nie wie kto jest jego mamą i ma wmawiane ze go zostawimy i ze tylko babcia go kocha.
Czy mam szanse na cokolwiek w sądzie? Co mogę zrobić? Ja zawaliłam studia, bo nie mogę się uczyć, prawie nie jem, i nie moge spać.
To norma. Listy ginęly, nawet dokumenty z kosza na śmieci wyjmuje i skleja.
Tak się dzieje od półtora roku. Tesciowa wykańcza nas psychicznie, mnie w szczególności nie lubi, bo zajęlam miejsce jej córeczki.
Postanowiłam wytoczyć jej sprawę w sądzie, za straty moralne i uszczerbek na zdrowiu.
Przez nią mam nerwice i depresję.
Wchodzi nam do domu bez pukania, podała nas do sądu, chce nam zabrac dziecko które ma mój narzeczony z pierwszego małżeństwa, ciągle robi nam zdjęcia, wtrąca sie we wszystko, podsłuchuje, sprawdza, wyzywa mnie od wariatek.
Doszlo do tego, że czuję sie jak wrak człowieka.
Dodam, ze jutro się wyprowadzamy. Bo wszyscy jesteśmy na skraju chorób psychicznych. Nawet dziecko, zachowuje sie jak po praniu mózgu ( bo ma ustalone przez sąd wizyty u babuni 24h co 3 tyg), nie wie kto jest jego mamą i ma wmawiane ze go zostawimy i ze tylko babcia go kocha.
Czy mam szanse na cokolwiek w sądzie? Co mogę zrobić? Ja zawaliłam studia, bo nie mogę się uczyć, prawie nie jem, i nie moge spać.