Straż Pożarna chce pieniądze za "nie uzasadnione wezwanie"

  • Autor wątku Autor wątku LazioPL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

LazioPL

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
1
Witam,

ostatnio miałem nieprzyjemną sytuację w parkingu podziemnym galerii handlowej. Po uruchomieniu samochodu przez 4-5 sekund silnik (benzyna) dziwnie się zachowywał - jakby nie pracował jeden cylinder przez co dymił z rury - oczywiście w granicach rozsądku, myślę, że mniej niż 3/4 diesli. Zgasiłem go i chciałem wyjść sprawdzić co sie dzieje pod maską i wtedy włączył się czujnik dymu w parkingu (podobno 2 stopień). Przyleciał ochroniarz, zobaczył ze nic się nie dzieje, zapytał o co chodzi i odwołał alarm. Po kilku minutach przyszedł znowu i powiedział, że przyjechała straż i musi mnie spisać z danych i polisy OC bo prawdopodobnie trzeba będzie zapłacić za nieuzasadnione wezwanie (1500zł). Zapytałem go dlaczego przyjechali, skoro odwołał alarm - powiedział, że taki jest system - włączy się czujnik i od razu rusza straż na miejsce a galeria nie moze odwołać interwencji. Zapytałem też na jakiej podstawie stwierdzono, że wezwanie jest nie uzasadnione, skoro żaden ze strażaków nie pojawił się w parkingu (mam na to świadków, których na wszelki wypadek spisałem) - na to pytanie nie potrafił odpowiedzieć. Ostatecznie dałem mu spisać numer polisy OC, mają mnie informować. Po całym zajściu uruchomiłem auto i normalnie odjechałem, czujniki dymu już się nie włączyły.

Czy w związku z tym grozi mi kara za "nie uzasadnione wezwanie"?
 
Otóż kara nie. Gdyż czyn popełniony nie nosi znamion czynu zabronionego.

art. 66 Kw
§ 1. Kto, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia,

podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1.500 zł.

§ 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1.000 złotych.

Czy grozi odpowiedzialność cywilna to zależy od tego jaka jest treść umowy podmiotu odpowiedzialnego za obiekt ze Strażą Pożarną, do której są podłączone urządzenia sygnalizacyjno-alarmowe systemu sygnalizacji pożarowej w obiekcie.

Od tego czy odpowiada się z tytułu winy czy ryzyka no i tak dalej.
 
I w ogolę, czy chwilowy problem techniczny z autem jest "fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd" zgodnie z ustawą?
 
Powrót
Góra