strona www bez umowy o dzielo-> umowa ustna

  • Autor wątku Autor wątku krzyniu_21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzyniu_21

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
6
Witam, prosilbym o nakreslenie moich szans jezeli chodzi o egzekwowanie naleznosci finansowej.
oto sytuacja:

*jestem grafikiem komputerowym ktory robil store dla firmy zagranicznej WWW, bezposrednia osoba do kontatkow; zlecen i uwag byl prezes firm polskiej pan XYZ. dodam ze jest to prezes firmy polskiej XXX ktora jest partnerem handlowym firmy zagranicznej WWW
wiec teoretyczni i praktycznie robiel mstorny na zlecenie firmy polskiej XXX; zawsze byl schemat pracy: projektowanie->wdrozenie storny (dziala i jest on-line)->umowa-> kwiestie finansowe. (2 strony zrealizowane na zasadzie umowy o dzielo)

* niestety nastepne 2 projekty stron realizowalem caly czas czekajac na umowe+pieniadze

* czekam i zostaje zwodzony za nos z tygodnia na tydzien od 5-ciu miesiecy; z google wyczytalem ze ow prezes XYZ zostal wykluczony z zarzadu. a firma XXX zostala odsprzedana innemu udzialowcowi i ma byc rebrandingu firmy XXX.

* mam mnostwo korenspodencji mailowej od tego prezesa;
jego wspolpracownikow, sekretarek, na temat mojego projektowania.
Pelno materialow, uwag, akceptacji, sugestii dot. stron www; a nawet maila w ktorym prezes pyta sie mnie jak duze zobowiazania finansowe sa wobec mnie za te dwa projekty; jednak jako formalnej umowy na papierze z podpisem nie mam.
____
pytanie:
1. czy pomimo wykluczenia z zarzadu, naleznosc zaciagnieta przez tego prezesa przechodzi na firme? nawet jezeli firma bedzie rebrandingowana (zmiana nazwy; ewentualna dzialnosc pod innym szyldem)

2. Czy mam szanse dochodzic swoich praw i ustalenia wlasnosci projektow i co za tym idzie egzekwowania naleznosci?
Jestem w stanie udowodnic wszystkie grafiki/animacje plikami otwartymi/zrodlowymi; oraz jak sugeruje mam niezliczona ilosc maili wyslanych/odebranych nt. projektow; mam film nakrecony z widokiem na monitor pokazujacy kod żrodlowy strony on-line w ktorej jestem wymieniony jako autor. (film na wszelki wypadek gdyby prezes usunal strone z serwera)
Help!

Dodam tylko ze jestem narazie osoba fizyczna; wiec czy wezwanie do zaplaty moze byc uwzglednione skoro nie mam FV?
Osobiscie mysle ze szanse mam duze poniewaz material dowodwy jest ogromny; biegly informatyk po 5 sekundach okresli kto jest autorem stron. jednak czy brak umowy pisemnej w wypadku tych ostatnich 2 storn nie dyskwalifikuje mnie? sugeruje ze umowa ustna byla zawarta "per facta concludentia"...
ale ja nie jestem specem od prawa (
dzieki z gory za pomoc
 
Witam,

1.O ile dobrze Pana zrozumiałem, to robił Pan wszystkie projekty strony na zlecenie polskiej firmy XXX i pierwsze dwa zamknął Pan zapłaconymi przez tą firmę umowami o dzieło. Przy następnych dwóch korespondował Pan z różnymi osobami z firmy XXX, od których jak zrozumiałem, otrzymywał Pan jakieś uwagi oraz zatwierdzenia różnych elementów strony. Domniemywam również, że odbywało się to via firmowe konto firmy XXX lub na papierach/mailach z firmową stopką. Stroną dla Pana zawsze była więc firma XXX, a nie osoba fizyczna w postaci prezesa XYZ czy np. sekretarki. Tak więc odejście Prezesa nic w Pana sytuacji w stosunku do firmy XXX nie powinno zmienić – firma ciągle była Panu winna wynagrodzenie za zlecone i wykonane prace.

W momencie sprzedaży firmy sytuacja staje się inna, wszystko zależy od umowy i formy sprzedaży. Może być różnie. Jeśli nowy właściciel jako następca prawny zakupił firmę XXX z niezrealizowanymi zobowiązaniami, to z uwagi na niesformalizowanie Pana współpracy mógł nawet nie wiedzieć (zwłaszcza, jeśli np. zatajono to przed nim), że jest Panu coś winien...
Tak, czy inaczej, póki co stroną jest dla Pana wciąż firma XXX. Moim zdaniem na początek powinien Pan postarać się koniecznie porozmawiać z nowym właścicielem firmy XXX o swojej współpracy z była firmą XXX i niezrealizowanych należnościach, a dalsze kroki poczynić w zależności od wyników negocjacji. Najlepsza byłaby bez wątpienia ugoda. Za Panem świadczą dokumenty.

2.Tu sprawa jest bardziej oczywista (mowa o dwóch ostatnich, niezapłaconych projektach).
- Autorem i posiadaczem niezbywalnych osobistych praw autorskich jest Pan.

- Nie było pisemnej umowy o dzieło oraz o przekazanie majątkowych praw autorskich (wymagalność formy pisemnej), więc posiadaczem majątkowych praw autorskich do tych projektów w świetle ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych jest też Pan.


3.Wezwanie do zapłaty można wysłać firmie, jeśli jest jakaś podstawa do zapłaty: rachunek, faktura, umowa, a firma nie realizuje płatności. U Pana nic takiego nie wystąpiło, więc nie może Pan wysyłać wezwania do zapłaty.

4. Prawidłowy ciąg zdarzeń: umowa → wykonanie → odbiór (wdrożenie) → zapłata
 
_chris_ napisał:
Witam,
1.O ile dobrze Pana zrozumiałem, to robił Pan wszystkie projekty strony na zlecenie polskiej firmy XXX i pierwsze dwa zamknął Pan zapłaconymi przez tą firmę umowami o dzieło. Przy następnych dwóch korespondował Pan z różnymi osobami z firmy XXX, od których jak zrozumiałem, otrzymywał Pan jakieś uwagi oraz zatwierdzenia różnych elementów strony.

dokladnie :) pierwsze 2 strony = umowa; nastepne dwie= brak czegokolwiek; mnostwo maili, sugestii uwag, oraz co najwazniejsze akceptacje koncowe projektu; oraz zapewnienia mailowe o roliczeniach i spotkaniu; np:
stycznia 2009 od "Dyrektor" <xxxx>
" … Prosze o informacje jakie sa nasze naleznosci wobec Pana.…Jutro bede do Pana dzwonil w godzinach poludniowych…"

stycz. 2009 od "yyy" <yyy>
"…Prezes jak tylko będzie w kraju w najbliższym tyg. Będzie w Gdańsku i rozliczy Pana ze wszystkich Ew. zaległości…"

luty 2009 od "yyy" <yyy>
"…Na pewno w przyszłym tygodniu będzie się z Panem kontaktował aby rozliczyć Pana i porozmawiać o jeszcze jednym zleceniu, proszę o cierpliwość …"

kwiecień 2009 od "zzzz" <zzzzz>
"…Bede w biurze dpoiero 6/05/2009 i zaraz zajme sie pana sprawa…"

no i tak sobie czekam :)
Wszystkie te maile jednoznacznie swiadcza o oswiadczeniu woli; w ramach korenspodencji mailowej; o zaleglosci finansowej


_chris_ napisał:
Domniemywam również, że odbywało się to via firmowe konto firmy XXX lub na papierach/mailach z firmową stopką.

oczywiscie, maile wychodzily/dochodzily na ich system domen firmowych np. dyrektor@XXX.pl

_chris_ napisał:
Stroną dla Pana zawsze była więc firma XXX, a nie osoba fizyczna w postaci prezesa XYZ czy np. sekretarki. Tak więc odejście Prezesa nic w Pana sytuacji w stosunku do firmy XXX nie powinno zmienić – firma ciągle była Panu winna wynagrodzenie za zlecone i wykonane prace.

W momencie sprzedaży firmy sytuacja staje się inna, wszystko zależy od umowy i formy sprzedaży. Może być różnie. Jeśli nowy właściciel jako następca prawny zakupił firmę XXX z niezrealizowanymi zobowiązaniami, to z uwagi na niesformalizowanie Pana współpracy mógł nawet nie wiedzieć (zwłaszcza, jeśli np. zatajono to przed nim), że jest Panu coś winien...
Tak, czy inaczej, póki co stroną jest dla Pana wciąż firma XXX. Moim zdaniem na początek powinien Pan postarać się koniecznie porozmawiać z nowym właścicielem firmy XXX o swojej współpracy z była firmą XXX i niezrealizowanych należnościach, a dalsze kroki poczynić w zależności od wyników negocjacji. Najlepsza byłaby bez wątpienia ugoda. Za Panem świadczą dokumenty.

tzn najgorze jest to iz nie posiadam konkretnych wiadomosci nt. ow firmy; posiadam zerowy kontakt mailowy oraz telefoniczny, nawet jezeli przez przypadek odbiora z zastrzezonego to wymiguja sie :(
wszystko co wiem o firmie XXX to google.pl->search

"XXX zostanie nabyte przez lokalnego partnera FIRMAUUU prowadzącego działalność hurtową, a punkty sprzedaży detalicznej XXX będą nadal działały, po rebrandingu na sklepy marki QWERTY" na zasadzie franczyzy. "
Wiec informacje z raportow finansowych oraz serwisach gieldowych wskazuja iz de facto XXX nie przestanie istniec.

Natomiast probuje zabezpieczyc sie gdyby nie udalo mi sie wyegzekwowac dlugu od firmy XXX; wowczas bede staral sie dochodzic swoich praw na drodze postepowania z bylym dyrektorem XXX;

_chris_ napisał:
2.Tu sprawa jest bardziej oczywista (mowa o dwóch ostatnich, niezapłaconych projektach).
- Autorem i posiadaczem niezbywalnych osobistych praw autorskich jest Pan.

- Nie było pisemnej umowy o dzieło oraz o przekazanie majątkowych praw autorskich (wymagalność formy pisemnej), więc posiadaczem majątkowych praw autorskich do tych projektów w świetle ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych jest też Pan.

3.Wezwanie do zapłaty można wysłać firmie, jeśli jest jakaś podstawa do zapłaty: rachunek, faktura, umowa, a firma nie realizuje płatności. U Pana nic takiego nie wystąpiło, więc nie może Pan wysyłać wezwania do zapłaty.

4. Prawidłowy ciąg zdarzeń: umowa → wykonanie → odbiór (wdrożenie) → zapłata


Dziekuje za odpowiedz.
Faktycznie; czlowiek uczy sie na bledach i prawidlowy ciag zdarzen bedzie na bank realizowany w przyszlosci :|
puki co wyslalem w sobote wezwanie do zaplaty; do dyrektora firmy + kopia maila do siebie.
mam nadzieje ze obejdzie sie polubownie w ciagu 7 dni. Jezeli nie zaczynam ostro dzialac :/
 
Powrót
Góra