Strony www. .... .org.pl ?

  • Autor wątku Autor wątku ...Hellboy...
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

...Hellboy...

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
2
Moje pytanie odnosi sie stron z domena org.pl jak można przeczytać w internecie ".org - internetowa domena najwyższego poziomu przeznaczona dla pozarządowych organizacji non-profit" tak wiec czy jeśli jakieś forum posiada taka domenę a nie jest ono związane z żadną organizacją (która również posiada taka domenę w swojej nazwie "linku" ) to czy jest to zgodne z prawem ?

Przykładowo:

Organizacja posiada domenę www.psy.org.pl a jakieś forum nie współdziałające z ta organizacja www.pies.org.pl
 
Ostatnia edycja:
To są zapisy wewnętrzne organizacji, która zajmuje się regulacjami rynku domenowego ICAAN czy coś w tym stylu chyba, nie są one prawem powszechnie obowiązującym. Ludzie stosują domeny o różnych rozszerzeniach do różnego użytku. Owszem jakby ktoś chciał się sądzić i odzyskać od kogoś taką domenę, jak się podeprze taką opinią, to może wygrać, ale blado to widzę. To jest taka dywagacja coś jak w stylu: ktoś kupił tasak, a używa go do obierania marchewek - czy powinien nim obierać marchewki? :)
 
Koledze chyba raczej chodziło o taką sytuację: Czy wolno prowadzić np.witrynę/forum tematyczne z rozszerzeniem .org i pisać na nim rzeczy odbiegające znacznie od rzeczywistej wartości wiedzy naukowej (domena jest opłacana przez osobę/y prywatne) ?. Inaczej, wprowadzać ludzi w błąd, w momencie gdy traktują (org) jako witrynę organizacji pozarządowej, a nie osoby/grupy osób prywatnych niezrzeszonych. Dodatkowo proszę o odpowiedź, czyją własność stanowią wpisy/artykuły na stronach internetowych osób nie będących oczywiście właścicielami tej witryny ? Czy wpisując teksty, można np. w przypadku rezygnacji z forum zażądać ich usunięcia ?
 
Końcówki domen to sprawa umowna.
Przecież nie każda strona w domenie COM jest komercyjna.

Nie ma problemu aby prowadzić forum na domenie ORG.
 
koncowki domen to nie taka umowna sprawa, koncowki typu org, gov, mil, edu nie sa przyznawane wszystkim instytucjom
inaczej ma sie sprawa z biz, com tu mozna sobie pozwolic na duzo wiecej swobody ;-)
 
Co do GOV i MIL to się zgodzę.

Ale COM/ORG/NET może każdy kupić w 5 minut. :)
 
@ Bodek1960

Dodatkowo proszę o odpowiedź, czyją własność stanowią wpisy/artykuły na stronach internetowych osób nie będących oczywiście właścicielami tej witryny ? Czy wpisując teksty, można np. w przypadku rezygnacji z forum zażądać ich usunięcia ?
W ogólności, aby wziąć czynny udział w forum, należy zaakceptować regulamin danego forum, który określa kwestię własności wpisanych postów oraz możliwości ich usuwania. Zwykle nie ma możliwości samodzielnego usuwania postów, a jedynie poprzez administratora forum.
 
Ja odniosę się do domen.

Po pierwsze: w regulaminie NASK można przeczytać, że domeny o nazwach kojarzących się z daną organizacją, jednostką administracyjną lub stowarzyszeniem przynależą się tym organizacjom.

Po drugie: do powyższego trzeba uwzględnić, że dotyczy to domen lokalnych tzn. dla naszego kraju domeny .pl

Podam jako przykład dość głośną sprawę domeny gmail.pl - domena ta należała i dalej należy do Grupy Młodych Artystów i Literatów. Swego czasu firma Google starała się o wykupienie tej domeny na potrzeby swoich usług poczty elektronicznej - po nieudanych zabiegach handlowych postanowiła powalczyć o swoje prawa w sądzie. Jednak sąd nie przyznał racji firmie Google właśnie ze względu na regulamin NASK i prawo Grupy Młodych Artystów i Literatów do posiadania takiej właśnie domeny.

Podobnie domena np. krakow.pl przynależy się miastu Kraków, a tym samym gdyby ktoś wykupił domenę krakow.pl i Urząd Miasta Krakowa zwróciłby się do sądu z żądaniem przyznania praw do tej domeny - uzyskałby je.

Po trzecie: domeny typu .com, .org, .net - są ogólnie dostępne i nie przypuszczam aby można było sobie do nich rościć prawa.
 
W ogólności, aby wziąć czynny udział w forum, należy zaakceptować regulamin danego forum, który określa kwestię własności wpisanych postów oraz możliwości ich usuwania. Zwykle nie ma możliwości samodzielnego usuwania postów, a jedynie poprzez administratora forum.
Regulamin forum nie stoi ponad obowiązującym prawem. W różnych regulaminach są wypisywane różne niestworzone przepisy, często z definicji nieważne, gdyż wprost sprzeczne z ustawami.

Także nie zgadzam się z lansowaną tezą, że post nie jest utworem. Ta teza jest lansowana przez zarabiających na treściach tworzonych przez zwykłych ludzi, najchętniej określających je jako "user generated content". Za to co zostanie stworzone przez firmę - o tutaj wystarczy jedno słowo, aby już być oskarżonym o naruszanie praw...

Na świecie są miliardy twórców | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet

Utwór jest to każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.

P.S.
Ten post jest utworem w rozumieniu ustawy o ochronie praw autorskich.
 
@ adammada

ale akurat mówimy o kwestii własności / usuwania postów, a nie o zgodności regulaminów z prawem. To, ze regulamin powinien być (a fakt - często nie jest) zgodny z obowiązującym prawem to całkiem zrozumiałe.

A jeśli post jest utworem (jego forma znaczy się) w świetle upaipp, to jak dla mnie, każdy, kto publikuje taki post na danym forum, (godząc się jednocześnie na warunki regulaminu) jednocześnie udziela tym samym licencji (bezterminowej, bezpłatnej...) forum na rozpowszechnianie swojego utworu. Więcej, zwykle również zgadza się na opracowywanie (moderowanie) swojego utworu.
 
Przejście autorskich praw majątkowych
Art. 41. 1. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej:

1) autorskie prawa majątkowe mogą przejść na inne osoby w drodze dziedziczenia lub na podstawie umowy;

2) nabywca autorskich praw majątkowych może przenieść je na inne osoby, chyba że umowa stanowi inaczej.


2. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowa o korzystanie z utworu, zwana dalej „licencją”, obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione.

3. Nieważna jest umowa w części dotyczącej wszystkich utworów lub wszystkich utworów określonego rodzaju tego samego twórcy mających powstać w przyszłości.

4. Umowa może dotyczyć tylko pól eksploatacji, które są znane w chwili jej zawarcia.

Art. 56. 1. Twórca może odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć ze względu na swoje istotne interesy twórcze.

2. Jeżeli w ciągu dwóch lat od odstąpienia lub wypowiedzenia, o którym mowa w ust. 1, twórca zamierza przystąpić do korzystania z utworu, ma obowiązek zaoferować to korzystanie nabywcy lub licencjobiorcy, wyznaczając mu w tym celu odpowiedni termin.

3. Jeżeli odstąpienie od umowy lub jej wypowiedzenie następuje po przyjęciu utworu, skuteczność odstąpienia lub wypowiedzenia może być przez drugą stronę umowy uzależniona od zabezpieczenia kosztów poniesionych przez nią w związku z zawartą umową. Nie można jednak żądać zwrotu kosztów, gdy zaniechanie rozpowszechniania jest następstwem okoliczności, za które twórca nie ponosi odpowiedzialności.

4. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do utworów architektonicznych i architektoniczno-urbanistycznych, audiowizualnych oraz utworów zamówionych w zakresie ich eksploatacji w utworze audiowizualnym.

Art. 58. Jeżeli publiczne udostępnienie utworu następuje w nieodpowiedniej formie albo ze zmianami, którym twórca mógłby słusznie się sprzeciwić, może on po bezskutecznym wezwaniu do zaniechania naruszenia odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć. Twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia określonego umową.

Art. 59. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, każda ze stron odstępując od umowy lub wypowiadając ją może żądać od drugiej strony zwrotu wszystkiego, co ta otrzymała z tytułu umowy.


Art. 68. 1. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, a licencji udzielono na czas nieoznaczony, twórca może ją wypowiedzieć z zachowaniem terminów umownych, a w ich braku na rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego.

2. Licencję udzieloną na okres dłuższy niż pięć lat uważa się, po upływie tego terminu, za udzieloną na czas nieoznaczony.

Jak widzisz, jeśli już uznamy że licencja (koniecznie niewyłączna, bo wyłączna tylko pisemnie) została udzielona, to i tak można ją wypowiedzieć. Podobnie przy zmianach treści. Dodatkowo, udzielenie licencji musi być dokładne, a nie regulamin mówiący "ze wszystkimi postami możemy robić co chcemy". I jeszcze potem "ale wszelką odpowiedzialność za ich treść ponosi publikujący".
 
Powrót
Góra