student a ubezpieczenie

  • Autor wątku Autor wątku lidl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lidl

Użytkownik
Dołączył
03.2008
Odpowiedzi
59
czy z racji bycia studentem na studiach stacjonarnych jestem ubezpieczony?
 
ubezpieczenie zdrowotne to w zakładzie pracy rodziców, dopiero jak skończysz 26 lat uczelnia może płacić za ciebie, ubezpieczenie NW sam musisz wpłacić
 
A ja mam takie pytanie. Wiadomo, że na studia sporo osób wyjeżdża do innych miast. Studiuję dziennie, jestem ubezpieczona z rodzicami. Chciałam się zapisać do przychodni, jednak wymagana jest książeczka ubezpieczeniowa. Troszkę bez sensu, żeby jechać specjalnie po książeczkę do domu, z powrotem a potem drugi raz, żeby ją odwieźć. Z tego co dowiedziałam się, również jest wymagana przy wizycie. A to już w ogóle absurd, bo kto z gorączką, chory będzie jechał 400 km? Zresztą taniej wyjdzie iść prywatnie. Tylko - jeżeli przez ponad 20 lat rodzice uczciwie opłacają składki, dlaczego mam być pozbawiona prawa do spotkania z lekarzem pierwszego kontaktu? Wystarczy, że do większości lekarzy trzeba chodzić prywatnie.. Czy przy rejestracji, wizycie studenta przychodnia/szpital ma prawo wymagać oryginału książeczki ubezpieczeniowej rodzica? To chyba oczywiste, że skoro studiuję, nie pracuję jestem ubezpieczona z rodzicem. Czy można ewentualnie żądać zarejestrowania/przyjęcia bez oryginału? Przecież i tak w podaniu trzeba podać nr książeczki itd. Znalazłam tu informację - http://forumprawne.org/zabezpieczenie-spoleczne/69014-ubezpieczenie-zdrowotne.html jednak nie bardzo mi pomogła. Dlaczego w miejscu studiów można być zarejestrowanym przez 9 miesięcy? Co z osobami, które przebywają w innym mieście przez cały rok. ?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
Ostatnia edycja:
chyba chodzi o rodzinna książeczkę ubezpieczeniową a nie książeczkę rodzica
 
No tak, tak. Chodzi o to, że posiada ją rodzic. Zlikwidowane - ale widzę, że nie oznacza to żadnego ułatwienia w tej sytuacji. No i skąd wziąć takie dokumenty? Co stanowi dowód opłacenia, skoro składka idzie automatycznie? Też chodzi o RMUA? Czy kserokopia ma być tego zgłoszenia, które nastąpiło w moim wypadku ponad 20 lat temu? Czy jest możliwość zdobycia przez rodzica jakiegoś zaświadczenia, które np. byłoby ważne przez cały rok, żebym w razie czegoś mogła mieć przy sobie?


I jeszcze co do osób pracujących - A co, jeśli pracodawca dostarcza RMUA z opóźnieniem? Tydzień/dwa po wypłacie? Można pokazać z poprzedniego miesiąca?
 
tego zgłoszenia, które nastąpiło w moim wypadku ponad 20 lat temu?
Jak mogło nastąpić ponad 20 lat temu, jeśli ustawa obowiązuje od 1 stycznia 1999 roku :). Dowodem jest RMUA i kopia zgłoszenia członków rodziny do ubezpieczenia - wyda zakład pracy rodzica.
 
No możliwe- takiej wiedzy nie posiadałam. Czyli zgłoszenie ponad 10 lat temu. Wątpię, żeby gdzieś się ta kopia odnalazła. Czyli muszę, żeby zapisać się do przychodni jechać do domu po rmua, potem je odwieźć i za każdym razem jak będę chora po nie jechać, a w trakcie wakacji muszę jechać do lekarza w moim mieście?

A jest jakiś okres, w ciągu którego można to dostarczyć? Po zbadaniu? Bo wiem, że ostatnio zaostrzono to i przychodnie odmawiają przyjęcia bez okazania;/
 
Wątpię, żeby gdzieś się ta kopia odnalazła.
To źle Pani myśli. Te zgłoszenia są w zakładzie pracy, lub w systemie informatycznym ZUS.

Poświadczenia w dotychczasowych legitymacjach ubezpieczeniowych też ważne były tylko 1 miesiąc.
 
No tak, ale nie ma żadnej regulacji dla studentów? Ja mam do domu niecałe 100 km, a co z osobami, które mieszkają na drugim końcu polski? Czy nie ma szansy inaczej tego załatwiać?

A z tym co miesięcznym potwierdzeniem, to w ogóle niewypał - niektórzy muszą wysyłać je do centrali firmy i czekać na nie ok. 2 tygodni..

To chyba taki sposób na kolejki w przychodniach? Tak więc jeszcze raz pytam - czy w przychodni mają obowiązek mnie zarejestrować, mimo iż nie posiadam przy sobie książeczki (/innego dokumentu), podaje tylko nr i umawiam się donieść (wtedy rodzic ma możliwość wysłania) i zamiast płacić za przejazd 400 km płacę 6 zł za list polecony?
 
podaje tylko nr
Akurat dokumenty obecnie wymagane nie mają numerów. W ZUS numerem rozpoznawczym jest PESEL.
W założeniach reformy każdy miał dostać elektroniczną legitymację. Na planach się skończyło.
 
Czyli po prostu pozostaje płacić składki dalej, a chorując iść prywatnie? Niestety, spodziewałam się tego.. ;/

Dziękuję za pomoc.
 
Za członków rodziny nie płaci się żadnych składek ubezpieczenia zdrowotnego.
 
Powrót
Góra