Studia w Polsce czy w Anglii

  • Autor wątku Autor wątku Andress2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Andress2

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2017
Odpowiedzi
4
Witam,
w maju 2018 roku będę podchodził do matury. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad studiami za granicą. Rozważam kierunek International Legal Studies na uniwersytecie w Southampton. Wiele znajomych twarzy,rodzice,nauczyciele zachęcają mnie do pójścia tą drogą. Jednak przed podjęciem takiej decyzji muszę się dowiedzieć jak naprawdę wygląda przyszłość po takim kierunku. Jakie możliwości mam po zdobyciu LLB (Bachelor of Law). Dodam że chciałbym wrócić do Polski po jego ukończeniu.
Pozdrawiam.
 
Te studia będą w Polsce kompletnie bezużyteczne, co więcej nie będą równoważne z magisterium z prawa, więc wszystkie aplikacje prawnicze odpadają. Do tego kierunek wydaje się kompletnie z czapy.
Skończenie takiego kierunku, na uniwersytecie na 35 czy 60 miejscu (dla "czystego" prawa) w Wielkiej Brytania nie będzie też trampoliną do żadnej kariery.
***mod***

Rodzice i nauczyciele, o ile nie obracają się w środowisku akademickim, czy prawniczym to niezbyt dobrzy doradcy.

Jedyny do czego te studia mogą się przydać w Polsce to do pracy w MSZ. Jeśli to twoje marzenie to śmiało. Jeśli chcesz pobawić się i nauczyć języka to również możesz tam jechać.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A praca w Międzynarodowych kancelariach w Warszawie i obsługa brytyjskich firm? Wielu wykładowców z tego uniwersytetu skończyło najlepsze szkoły w UK wliczając Cambridge czy Edynburg. Prestiżowy papierek zawsze mogę zdobyć później,jako dyplom magistra. A jeżeli chodzi o ranking to często się on zmienia. W 2014 roku szkoła ta była w pierwszej 20 najlepszych uniwrsytetów wykładających prawo w UK.
 
Do pracy w międzynarodowej kancelarii w Warszawie się nadadzą, pod warunkiem że najpierw zrobisz uprawnienia zawodowe w UK (sprawdzić sto razy czy te studia do tego uprawniają, bo nazwa brzmi podejrzanie). Wszyscy wykładowcy z UW o których mówisz na pewno najpierw zrobili magisterium z prawa w Polsce, a potem dopiero wyjechali.
Niemniej jednak gorąco polecam studiowanie za granicą (nawet na zupełnie przeciętnej uczelni), ale z zastrzeżeniami o których napisałem na początku - kończenie studiów prawniczych za granicą bez zrobienia tam uprawnień nie ma sensu, nawet pomijając fakt, że w UK studia prawnicze nie są studiami magisterskimi i w związku z tym nie uprawniają do rozpoczęcia aplikacji w Polsce.
 
Zostawiłem trochę niedopowiedzień :)
Kurs ten to nic innego jak LLB (Bachelor of Law). Może on zostać rozszerzony o wyjazd na rok studiów do innego kraju Commonwealth(trzeci rok-> Singapur,Hong Kong,Kanada,Australia. To w przypadku International Legal Studies) lub do kraju europejskiego ( European Legal Studies) Co do wykładowców, to chodziło mi o wykładowców Uniwersytetu w Southampton.
Co do uprawnień, to oczywiście mam zamiar je zrobić po ukończeniu studiów. Ten kurs jak najbardziej do tego uprawnia. Po uzyskaniu dyplomu mam możliwość rozpoczęcia Legal Practice Course( Full time-1 rok,part time-2 lata) Uniwersytet organizuje bardzo często spotkania z firmami prawniczymi, głównie londyńskimi takimi jak Simmons & Simmons czy Mishcon de Reya dające okazje do porozmawiania z ich przedstawicielami i załatwienia sobie płatnego stażu w danej firmie ( co jest możliwe podczas robienia LPC w systemie part-time).
 
Andress2 napisał:
A praca w Międzynarodowych kancelariach w Warszawie i obsługa brytyjskich firm? Wielu wykładowców z tego uniwersytetu skończyło najlepsze szkoły w UK wliczając Cambridge czy Edynburg. Prestiżowy papierek zawsze mogę zdobyć później,jako dyplom magistra. A jeżeli chodzi o ranking to często się on zmienia. W 2014 roku szkoła ta była w pierwszej 20 najlepszych uniwrsytetów wykładających prawo w UK.


co to jest pierwsza 20-stka? Nikomu nie uwłaczając, w Polsce w tym gronie jest prawo na Uniwersytecie Opolskim. W niczym to oczywiście w życiu nie przeszkadza, ale jechać do UK zapłacić za studia i życie w UK (kilkaset tysięcy złotych) i spłacać ten dług polską pensją to słaby interes. Chyba, że rodzice sponsorują - nikomu do kieszeni jednak nie zaglądam.

Co do obsługi brytyjskich firm w Polsce, to pracując w Polsce będziesz przede wszystkim stosował prawo polskie nie mając o nim początkowo zielonego pojęcia. Choć to wszystko zależy od działu, specyfiki obsługi.

Moja opinia jest taka - chcesz pracować w Polsce skończ studia w Polsce. Są przedmioty z prawem międzynarodowym, zespoły na moot courty, koła naukowe, szkoły prawa obcego etc. Później możesz skończyć jakieś dodatkowe studia za granicą.

Jeżeli chcesz pracować w Londynie, to Southhampton będzie lepsze od każdej polskiej uczelni.
 
oiengseg napisał:
Do pracy w międzynarodowej kancelarii w Warszawie się nadadzą, pod warunkiem że najpierw zrobisz uprawnienia zawodowe w UK (sprawdzić sto razy czy te studia do tego uprawniają, bo nazwa brzmi podejrzanie). Wszyscy wykładowcy z UW o których mówisz na pewno najpierw zrobili magisterium z prawa w Polsce, a potem dopiero wyjechali.
Niemniej jednak gorąco polecam studiowanie za granicą (nawet na zupełnie przeciętnej uczelni), ale z zastrzeżeniami o których napisałem na początku - kończenie studiów prawniczych za granicą bez zrobienia tam uprawnień nie ma sensu, nawet pomijając fakt, że w UK studia prawnicze nie są studiami magisterskimi i w związku z tym nie uprawniają do rozpoczęcia aplikacji w Polsce.

Kończąc uczelnie i zdobywając uprawnienia w UK będę mógł świadczyć usługi prawne na terenie Polski? Mógłbyś mi nakreślić jak wyglądałby taki scenariusz?
 
Powrót
Góra