Z
ziggy_x_1984
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 13
Witam wszystkich , proszę o podpowiedź i interpretację . Jestem studentem I roku i się zdarzyło że w roku 2019 nie miałem dochodu równe 0 zł . Niby nic w tym dziwnego ale jestem w związku małżeńskim (
) dzieci nie mam , posiadam rozdzielność majątkową i postanowiłem złożyć dokumenty o przyznanie stypendium socjalnego . Druki o Stypendium złożyłem sam gdyż posiadam rozdzielność majątkową i nie rozliczamy się z wspólnie z żoną ( czyli ja mam osobne zaświadczenie ze skarbowego za rok 2019 , 0 zł , natomiast żona ma osobne ). Komisja która przyznaje stypendium socjalne przyznała mi kwotę "X" na okres 5 miesięcy , ale nagle z uczelni telefon że muszę dostarczyć z zus i skarbowego dochody żony + zaświadczenie z GOPS że nie pobierałem żadnych świadczeń z tej instytucji (bo nie pobierałem) bo jednak będą żonę wliczać do moich dochodów no i do całego wniosku o stypendium socjalne. Dodam iż nie mamy tego samego adresu zameldowania .
Proszę o interpretację lub podstawę prawną czy w tym momencie uczelnia ma prawo wliczać żonę do moich dochodów , dziękuje i pozdrawiam
Proszę o interpretację lub podstawę prawną czy w tym momencie uczelnia ma prawo wliczać żonę do moich dochodów , dziękuje i pozdrawiam