Stypendium socjalne wliczane w dochód? Według MOPSu tak...

  • Autor wątku Autor wątku kicia0kocia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kicia0kocia

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
7
Witam,
mam ogromny problem. Już nie wiem co mam z tym zrobić, proszę o jakąkolwiek pomoc... Z bezsilności aż się płakać chce.
Mój chłopak M. ma bardzo trudną sytuację finansową, a państwo jeszcze go dobija... Jego matka straciła parę lat temu pracę, w dodatku były szef ją oszukał. Mimo, iż mogła ona walczyć o swoje, to tego nie zrobiła. Od tamtego czasu jest bezrobotna i z każdym dniem coraz bardziej załamana. Do tego MOPS nie chce udzielić należnej pomocy, brakuje też pieniędzy na rachunki (od ponad roku nie mają gazu). M. dostaje alimenty od ojca, jakieś 300 PLN sądownie orzeczone i wypłacane regularnie. Jednak to nie starcza na opłacenie rachunków i życie, do tego jeszcze komornik na nich siedzi za te zaległe rachunki.
Od października tego roku mieszkam z M. i oboje studiujemy. On dostaje stypendium socjalne w wysokosci 520 PLN + dodatek mieszkaniowy w wysokosci ok. 100 PLN. Nie mieszka już z matką, bowiem wyprowadzilismy sie do innego miasta. Gdy juz się wydawało, ze będzie lepiej, nagle MOPS sobie wymyslil, że nie będzie dawac zasilku jego matce. Według MOPSu bowiem stypendium SOCJALNE M. liczy się jako dochód oraz nie obchodzi ich, że nawet nie mieszkają razem.
M. oddaje pieniądze z alimentów matce, by ta miała za co żyć, a sam stara się, ledwo wiążąc koniec z końcem ( mimo mojej pomocy finansowej) przeżyć na tych studiach. Jego matce został rok do emerytury, ale prawdopodobnie będzie musiał zrezygnować ze studiów, bowiem inaczej jego matka wyląduje na bruku.
Mówiłam mu, żeby poszukał pomocy, gdzieś popytał, napisał np. na takim forum jak to. Ale on tylko twierdzi, że nikt mu nie pomoże i nie ma pieniędzy na prawnika :(
W dodatku poprzedni komornik poszedł z nimi na ugodę, bowiem widział, że naprawdę nie mają nic. Ale teraz podobno się zmieniła baba i ciągle ich pozywa do sądu, a koszta narastają...
Dlaczego w tym kraju jedni moga pławić się w luksusie, nie płacić składek i dostawać ogromne emerytury (z naszych podatków), a inni muszą błagać o pomoc od państwa i ledwo wiązać koniec z końcem??
Proszę pomóżcie co zrobić w tej sytuacji. Przeczytałam, że stypendium socjalne NIE WLICZA SIĘ do dochodu. Czy MOPS może to sobie zmienić? Jak tak dalej pójdzie to M. faktycznie zrezygnuje ze studiów i wróci do matki, postara się poszukać jakiejś nędznej pracy, co wcale łatwe nie jest (zwłaszcza bez wyższego wykształcenia). A szkoda chłopaka, bo zdolny i bystry...
 
Przede wszystkim matka pani partnera powinna iść do pracy choćby dorywczej typu sprzątanie domów, biur, roznoszenie ulotek - możliwości są różne.
Cytuję" M. oddaje pieniądze z alimentów matce" jego błąd bo jeżeli ojciec się o tym dowie może wnosić do sądu o zaniechanie obowiązku alimentacyjnego i to z datą wsteczną (np. od momentu wyprowadzki na swoje) ...
"Jak tak dalej pójdzie to M. faktycznie zrezygnuje ze studiów i wróci do matki, postara się poszukać jakiejś nędznej pracy, co wcale łatwe nie jest (zwłaszcza bez wyższego wykształcenia)" ludzie bez żadnego wykształcenia ew. zawodowe pracują i żyją - żeby pracować na kasie w jakimś sklepie nie trzeba mieć inż. przed nazwiskiem (to tak na marginesie).
 
kicia0kocia napisał:
Proszę pomóżcie co zrobić w tej sytuacji. Przeczytałam, że stypendium socjalne NIE WLICZA SIĘ do dochodu.
wlicza się bo jest przyznane na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (a nie na podstawie ustawy o systemie oświaty)

kicia0kocia napisał:
Nie mieszka już z matką, bowiem wyprowadzilismy sie do innego miasta.
można się tutaj zastanawiać czy twój chłopak nadal prowadzi wspólne gospodarstwo z matką.
 
USTAWA
z dnia 12 marca 2004 r.
o pomocy społecznej
(tekst jednolity)
(...)
Art. 8.
4. Do dochodu ustalonego zgodnie z ust. 3 nie wlicza się:
1) jednorazowego pieniężnego świadczenia socjalnego;
2) zasiłku celowego;
3) pomocy materialnej mającej charakter socjalny albo motywacyjny, przyznawanej na podstawie przepisów o systemie oświaty;

Stypendium socjalne uregulowane jest w ustawie o szkolnictwie wyższym, a nie w ustawie o systemie oświaty, co skłania do wniosku, iż stypendium socjalne przyznawane studentom wlicza się do tego dochodu, ponieważ nie znajduje się w katalogu źródeł zwolnionych z obowiązku zaliczenia do dochodu osoby ubiegającej się o przyznanie świadczenia z opieki społecznej.

Jaki w takim razie to gospodarstwo ma dochód ? Czy przekracza 316 zł na osobę ?
 
Gdyby uznać, że syn nie mieszka z tą panią, próg dochodu podnosi się do kwoty 461 zł miesięcznie. Jego przekroczenie dyskwalifikuje, nie uwzględniając wyjątków, z grona uprawnionych do tych świadczeń.
Niech jej syn postara się o zameldowanie w miejscu gdzie przebywa, a ona uzyska w ten sposób dokument, że nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego.
 
licha kauzyperda napisał:
Gdyby uznać, że syn nie mieszka z tą panią, próg dochodu podnosi się do kwoty 461 zł miesięcznie. Jego przekroczenie dyskwalifikuje, nie uwzględniając wyjątków, z grona uprawnionych do tych świadczeń.
Niech jej syn postara się o zameldowanie w miejscu gdzie przebywa, a ona uzyska w ten sposób dokument, że nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego.

Niestety, w wynajmowanym przez nas mieszkaniu nie ma możliwości zameldowania się. Czy umowa najmu też może się liczyć?
 
2zona napisał:
Przede wszystkim matka pani partnera powinna iść do pracy choćby dorywczej typu sprzątanie domów, biur, roznoszenie ulotek - możliwości są różne.
Cytuję" M. oddaje pieniądze z alimentów matce" jego błąd bo jeżeli ojciec się o tym dowie może wnosić do sądu o zaniechanie obowiązku alimentacyjnego i to z datą wsteczną (np. od momentu wyprowadzki na swoje) ...
"Jak tak dalej pójdzie to M. faktycznie zrezygnuje ze studiów i wróci do matki, postara się poszukać jakiejś nędznej pracy, co wcale łatwe nie jest (zwłaszcza bez wyższego wykształcenia)" ludzie bez żadnego wykształcenia ew. zawodowe pracują i żyją - żeby pracować na kasie w jakimś sklepie nie trzeba mieć inż. przed nazwiskiem (to tak na marginesie).

Problem w tym, że nawet w takich głupich ulotkach czy na sprzątniu jej nie chcą! To jest chore, że człowiek rok przed emeryturą już nigdzie nie może znaleźć pracy...
 
tylko, że ta broszurka wyjaśnia zasady ustalania dochodu na potrzeby Uczelni natomiast Ośrodek Pomocy Społecznej ustala dochód na podstawie ustawy o pomocy społecznej.

przez 20 min masz możliwość edycji postu


kicia0kocia napisał:
Niestety, w wynajmowanym przez nas mieszkaniu nie ma możliwości zameldowania się. Czy umowa najmu też może się liczyć?

tak ale chodzi tutaj o całokształt okoliczności (nie tylko osobne zamieszkanie). Czy mama osiąga jakiekolwiek dochody?
 
Ostatnia edycja:
Agnieszka3M napisał:
Czy mama osiąga jakiekolwiek dochody?

No właśnie żadnych. Raz chyba tylko załapała się dorywczo na 2 dni na mycie jakichś okien i tyle. A tak to chodzi do PUPu ciągle i szuka czegokolwiek :/
 
kicia0kocia napisał:
No właśnie żadnych.
Nawet dodatku mieszkaniowego?

WSA wypowiedział się w jednym ze swoich orzeczeń, że niemożliwe jest prowadzenie indywidualnego gospodarstwa nie mając żadnych dochodów.
Z jakich środków utrzymuje mieszkanie bo chyba nie z tych 300 zł?
 
Z 300 zł alimentów, plus do tego dodatek mieszkaniowy w wysokości bodaj 150 zł.
 
kicia0kocia napisał:
Do tego MOPS nie chce udzielić należnej pomocy, brakuje też pieniędzy na rachunki
mama może odwołać się od decyzji kwestionując ustalenia MOPS co do prowadzenia wspólnego gospodarstwa.
 
I wtedy do odwołania należy dołączyć umowę najmu mieszkania? I czy ona wystarczy, bo zameldowanie nie jest możliwe.
 
nie wiem czy umowa wystarczy do uchylenia decyzji
 
Powrót
Góra