Sutenerstwo

  • Autor wątku Autor wątku Malwinalegnica
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Malwinalegnica

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
4
Dzien dobry. To mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałośc, jeśli coś źle skonstuuję.
Nie będę opowiadać tuaj całej historii, bo to mija się z celem, natomiast napiszę to, co najbardziej istotne.

Otóż od dwoch lat dorabiam jako prostytutka. Niecały rok temu wyszłam za mąż i moj mąż wie, czym ja się zajmuję poza studiowaniem i pracą na etacie. Ostatnio miałam nieprzyjemność gdy wynajęłam apartament i ktoś usiłował mojego męża oskarżyć o sutenerstwo. Czy w ogole ma to rację bytu, taki art zastosowany wobec osoby, która wie czym ja się zajmuję, jest moim małżonkiem i po prostu jeździ ze mną po róznych miastach (jesli wyjezdzamy gdzies w PL na tydzien)? Przecież on do niczego mnie nie nakłania ani nie zmusza, chociaż żyjemy wspólnie z zarobionych przeze mnie pieniędzy, ale za moją aprobatą, więc gdzie tu sutenerstwo ?
I druga kwestia..

Niebawem będę brała urlop w swojej "normalnej" pracy i zamierzam na 10 dni wyjechać do innego miasta . Wrzuciłam tam swoj profil na znanym portalu usług erotycznych i wczoraj już dostałam smsa z groźbą , w którym zawarta jest treśc, dotycząca tego, że nie mam się tam pokazywać, bo zostane pozbawiona zycia, lub oszpecona nożem. Zdaje mi się, że to po prostu jakas dziewczyna jakaś z konkurencji, ale pewności nie mam. Sądzę że tzw "alfons" raczej by mnie nie straszył, tylko chciał się jakoś "ugadać", choc ja od razu zawsze zaznaczam, że nie zamierzam karmić swoim tyłkiem obcych ludzi:mad: Nie mam obiekcji by pójśc z tym na policję jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale teraz takei pytanie: ten sms został wysłany wczoraj wieczorem do mnie, ten numer jest wylączony, bo probowałam tam dzwonić. Czy powinnam "dmuchając na zimne" zgłosić takiego smsa w tym mieście? Czy po prostu skoro numer jest wyłączony to nic mi to nie da?

z góry dziekuję za odpowiedzi .
 
W sprawie prostytucji:

Z opisu wynika, że w grę nie wchodzi art. 203 kodeksu karnego:
Przepis prawny:
art. 203 kk
Kto, przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub wykorzystując stosunek zależności lub krytyczne położenie, doprowadza inną osobę do uprawiania prostytucji,

podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

...ale 204, jak najbardziej:
Przepis prawny:
art. 204 kk
§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Karze określonej w § 1 podlega, kto czerpie korzyści majątkowe z uprawiania prostytucji przez inną osobę.
(...)


Groźby to przestępstwo wnioskowe z art. 190 kk.
 
Ostatnia edycja:
Ale moment...skoro ów mąz może zostać oskarżony o ułatwianie prostytucji, to tak samo hotel może zostać oskarzony , w ktorym dziewczyna XXX przyjmuje Klientów, tak samo taksówkarz, ktory wiezie Klienta do laski ,tez pomaga jej/ułatwia uprawianie prostytucji. Tak można powiedzieć o każdym. Kosmetyczka ktora wie ze klientka jest prostytutka ma odmówić jej usługi? No bo to przeciez byłoby czerpanie korzysci tj odbieranie pieniązkow zarobionych na tyłku za przproszeniem. Czy źle interpretuje cos?

Gdyby to było tak szeroko zakrojone, to możnaby w zasadzie prostytutkom odmowić wszystkiego bo one za usługi placą peiniędzmi zarobionymi prostytucją..
Ciekawe to jest , więc moze mi wyjasnicie?
Dlaczego mąż "pomagający" w pracy prostytutce ma być oskarzony o kuplerstwo, a Pani w piekarni ktora sprzedaje jej ciasto DLA KLIENTOW już nie? Tez jej ułatwia prawda? Co z portalami erotycznymi? tez ułatwiają, a jednak działają..nie rozumiem więc..
 
basiagdynia napisał:
Czy źle interpretuje cos?
No jednak...

Przeczytaj podane przepisy jeszcze raz, dokładnie, ze zrozumieniem, z dużym naciskiem na słowa "w celu", biorąc pod uwagę umyślność.
 
No tak.. Celem np taksówkarza jest zarobić pieniądze tak? Nie ważne czy wiezie kursem dentystę, czy prostytutkę.. Celem jest skasowanie XXX zł za kurs tak? Osiąga więc korzyśc materialną=pieniądze za kurs, z zawiezienia np prostytutki z miejsca A do miejsca B. Jeśli ow taksówkarz WIE że ona jest prostytutką i jedzie do Klienta, wiezie ją tam z pełną świadomością, to tez niejako ułatwia jej uprawianie prostytucji prawda?

Znowuż celem malwiny jest utrzymywanie rodziny i to chyba jej sprawa kto żyje z jej pieniędzy jesli do niczego jej nie zmusza, nie zachęca prawda? Gdyby te pieniądze chciała przeznaczyć na powiedzmy wsparcie dla jakiegoś domu dziecka to oni nie mogliby ich przyjąc GDYBY wiedzieli jak ona je zarobiła?

Oo i znalazł się podobny temat.
http://forumprawne.org/prawo-karne/199093-kuplerstwo-w-internecie.html

Jak widze zdanie mocno podzielone..
 
Ostatnia edycja:
basiagdynia napisał:
Jeśli ow taksówkarz WIE że ona jest prostytutką i jedzie do Klienta, wiezie ją tam z pełną świadomością, to tez niejako ułatwia jej uprawianie prostytucji prawda?

Tak. Choć chyba niewiele jest prostytutek, które wsiadają do taksówki i mówią "Dzień dobry, jestem prostytutką, jadę do klienta na ulicę XXXXX, poproszę trasą omijającą korki". I wtedy już raczej nie ma dylematu, czy wiezie prostytutkę czy dentystkę, prawda?
Taksówkarz musiałby wiedzieć, nie "domyślać się" lub "sądzić". Mąż Malwiny wie, w pełnym tego słowa znaczeniu.
 
Ale zaraz, gdzie ta pani napisała, że mąż jej cokolwiek ułatwia? Z jej postu wynika, że mąż raczej dotrzymuje towarzystwa "w wyjazdach na tydzień". Nie wiadomo czy to on prowadzi, czy to on załatwia hotel, bilet itd.
 
fobia - może i masz rację.
Ale sugerujesz, że Malwina pracuje i zajmuje się całą logistyką, a nawet prowadzi auto w przypadku zleceń wyjazdowych, podczas gdy jej mąż pozwala się spokojnie zawieźć na "wycieczkę", w którą w ogóle i absolutnie się nie angażuje?
 
Tego jak to dokładnie wygląda nie wiemy.
Dla mnie z opisu to raczej wygląda tak: planują razem urlop w jakimś mieście, dajmy na to w Sopocie. Jadą tam w celu wypoczynku, zwiedzania, zakupów itd. Natomiast pani Malwina planuje jeszcze sobie tam dorobić i informuje o tym męża. Mąż ma zrezygnować z wakacji bo pomoże jej w prostytucji? Równie dobrze tym ułatwieniem można nazwać zostawienie komputera w domu, bo za pośrednictwem internetu znajduje klientów.
 
Witam serdecznie. Mam tego typu problem moi drodzy administratorzy, że moja była dziewczyna z którą mieszkałem wezwała mnie w charakterze świadka do sądu śledczego w sprawie czynu art. 204 1 i 2 kk. Razem podjeliśmy decyzje o wynajmu mieszkania (na które aby zapłacic kaucje czynsz itp pracowala jako prostytutka) , na które to była spisana umowa na moje nazwisko ( niestety). Ja pracowałem, ona miała szukać normalnej pracy.. właśnie... miała... Niestety jako że jestem naiwny i łatwowiernym człowiekiem, ponownie uprawia ten proceder.... Przyjmowała do domu klientów, ogłaszała sie na popularnym portalu ( dokonywałem wpłat na portale równiez na moje imie i nazwisko w banku). zaczeła mnie szantażować że jeżeli nie będzie tak jak ona chce, zaskarży moją osobę o popełnienie przestępstwa ( sutenerstwo czy też jak z tego portalu sie dowiedziałem kuplerstwo). Jesli chodzi o czerpanie korzyści to niewiem w jaki sposób moze ona tego udowodnic jeżeli po 1:
pracowałem a więc i zarabiałem...(może nie dużo, ale jednak)
to co zarobiła wydawała na co chciała
czynsz za mieszkanie jest nie opłacony za 2 miesiace z powodu jej lekkomyslnego wydawania pieniedzy ( moich i swoich)
a poza tym wlasciciele mieszkania juz pisza do mnie listy za co jestem im winny pieniadze-czynsz i rachunki i kiedy oddam zaległości)
w konsekwencji musiałem wypowiedziec umowe najmu, aby koszty sie nie zwiekszaly. wyprowadzilem sie... ją zostawilem samą w mieszkaniu.. miala tydzien na znalezienie jakiegokolwiek lokum.
Podsumowując: Mozliwe ze popełniłem przestępstwo ,,udostepniajac'' czyli ulatwialem uprawianie prostytucji, sprawa (chyba) komplikuje się ponieważ na mnie stało mieszkanie ale użytkownikami na papierze są ja i ona... moje pytanie : jakie moze byc rozwiazanie takiej sytuacji?? w swietle prawa jaki wyrok moge otrzymac ??
jestem nie karany
 
Ale czy kasa przeznaczona z nierządu na zaspakajanie zwykłych potrzeb rodzinnych to korzyść majątkowa?? :o
 
czy to pytanie skierowane jest do mnie ?
 
Powrót
Góra