Świadczenia postojowe

  • Autor wątku Autor wątku Kochanie123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kochanie123

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
3
Witam,
Piszę ponieważ potrzebuje opinii i trochę rady.

Pracuje w firmie, która zatrudnia około 70 osób. Firma jest na okresie przestojowym od 13 marca (czyli od momentu zamknięcia galerii handlowych)
Jestem tam na umowie o pracę na czas nieokreślonym, jak większość pracowników. Minęły jakieś 3 tygodnie od momentu tego przestoju i szefowie skontaktowali się z nami przez massengera (Audio rozmowa) i powiedzieli o sytuacji w firmie. W skrócie... Szefowie powiedzieli, że mają budżet na przetrwanie tego koronawirusa, jednakże nie możemy od nich pobierać wypłat. Oni złoża wniosek i dostaniemy tylko to co rząd daje dla nich, czyli +/- 950zł. Jeżeli się na to godzimy to będziemy mieli do czego wracać jak otworzą galerie, a jeśli nie to oni zamykają firmę (dodam, że to jest spółka cywilna). Większość osób się na to zgodziła, w między czasie szefowie rozwiązali umowy z osobami które tam były na zleceniówkach i od marca nie dostałem ani grosza, szefowie twierdzą, że to trwa tak długo, bo jest masa wniosków i oni sami nie dostali jeszcze przelewów. Kwestia tego, że jeżeli mamy umowę o pracę to powinniśmy dostać najniższą krajową, nawet w czasie postoju, a te dofinansowanie dla firm jest dla przedsiębiorców, a nie dla pracowników (jeżeli się mylę proszę mnie poprawić). W dniu dzisiejszym szefowie skontaktowali się z nami, że musimy spotkać się w biurze i oni nam wypłacą pieniądze do ręki, bo jeśli dostaną dziś potwierdzenie przelewu to będą mieli skąd wziąć kasę na pokrycie ofc. nie ma co liczyć chyba nawet na te 950zł... i ponadto zakładam, że podsuną nam do podpisania rachunek(listę płac) z wypełnionymi rubryczkami, które świadczyłyby o odebraniu pełnej wypłaty. Powiedzcie mi co w tej sytuacji robić? jak się bronić? faktem jest, że jeżeli wszystko już wróci do normy na pewno złożę wypowiedzenie, jednakże zależy mi, aby spłacili mnie i nie byli mi nic winni. Bo oni mówią o trudnej sytuacji, a ja od 2 miesięcy muszę się zamartwiać ile jeszcze mi pieniedzy starczy na przeżycie.
 
Na pewno nie podpisywać listy wypłat, która się nie pokrywa z faktyczną datą i wypłatą.
Zawsze dostawałeś pieniądze do ręki czy na konto?
Pracodawca ma obowiązek terminowego wypłacania wynagrodzenia. Ma obowiązek wypłacania wynagrodzenia co najmniej raz w miesiącu, w stałym z góry ustalonym terminie.
Ciebie nie powinna obchodzić tarcza... ja rozumiem, że wykazałeś się zrozumieniem dla pracodawcy i miło, że to zrobiłeś, ale... wynagrodzenie powinieneś dostać.
Powiedz pracodawcy, że jeżeli nie wypłaci Ci pełni wynagrodzenia - zawiadomisz PIP. Albo nie patyczkuj się z ostrzeżeniem i od razu zawiadom Inspekcję Pracy. Poza PIPem zostaje Ci jeszcze pozew do sądu, ale to raczej ostateczność.
 
Powrót
Góra